Niesmaczna reklama wykorzystująca wizerunek Steve’a Jobsa
Tajwański producent elektroniki wypuszcza na rynek nowe urządzenie o nazwie Action Pad. Przedwczoraj w internecie pojawiła się szokująca reklama telewizyjna tabletu. (więcej…)
Tajwański producent elektroniki wypuszcza na rynek nowe urządzenie o nazwie Action Pad. Przedwczoraj w internecie pojawiła się szokująca reklama telewizyjna tabletu. (więcej…)
Lamelson-MIT, organizacja wspierająca pomysłowych studentów, przeprowadziła badanie wśród 1010 amerykanów w wieku 16 -25 lat, pytając o najbardziej innowacyjnych ich zdaniem ludzi w historii. (więcej…)
ABC News opublikował zapis wideo długiego wywiadu z Billem Gatesem. Jedna z wielu części rozmowy dotyczyła Steve’a Jobsa. Warto posłuchać, co odwieczny rywal Jobsa ma do powiedzenia po jego śmierci, szczególnie że Gates nie unika odpowiedzi na dość trudne pytania.
W biografii Steve’a Jobsa autorstwa Waltera Isaacsona można znaleźć fragment mówiący o tym, że pod koniec życia założyciela Apple’a kilkakrotnie zaprosił on Billa Gatesa do swojego domu na długie rozmowy. W dzisiejszym wywiadzie założyciel Microsoftu wspomina między innymi o tych wizytach. (więcej…)
Jak co roku, Apple odbyło spotkanie z akcjonariuszami, na których mówiono między innymi o zarobkach i podwyżkach członków zarządu. (więcej…)
Dokładnie dzisiaj mija 5 lat od dnia pojawienia się urządzenia, które bezpowrotnie zmieniło sposób komunikacji ludzi i znaczenie telefonów komórkowych. (więcej…)
Niedawno Internet zawrzał z podniety, przewidując kolejny pozew sądowy Apple kontra Reszta Świata. Niepotrzebnie grzaliśmy jednak prażoną kukurydzę: Tim Cook nie zamierza pozywać producentów figurki Steve’a Jobsa, nie zamierza też namawiać do tego innych posiadaczy praw do wizerunku. Postąpił jak Steve Jobs: zażądał natychmiastowego zaprzestania dalszej produkcji, pomijając sądy. Wygląda na to, że podziałało.
Węgierska firma Graphisoft upamiętniła wielkiego wizjonera fundując pomnik z brązu, który stanął przed wejściem do siedziby firmy w Budapeszcie. (więcej…)
Biografia założyciela Apple, której premiera odbyła się 7 tygodni temu, króluje już na pierwszym miejscu listy najlepiej sprzedających się książek w roku 2011 w internetowej księgarni Amazon. (więcej…)
W ostatni poniedziałek tygodnik „Newsweek Polska” opublikował mój tekst pod tytułem „Prawie jak Jobs”. Oto jego treść: Jeff Bezos, szef Amazona, ma wszelkie cechy, by zastąpić Steve’a Jobsa w roli maga biznesu technologicznego.
Gdy koniec września na wyreżyserowanej co do sekundy konferencji firmy Amazon, giganta e-handlu, jej założyciel Jeff Bezos prezentował światu swój tablet Kindle Fire, zapowiadając rynkowy debiut na listopad, komentatorzy słuchali ze zdumieniem. Retoryka Bezosa na temat wyjątkowości produktu i jego przełomowego charakteru wypisz wymaluj przypominała słynne wystąpienia szefa Apple, prezentującego kolejne gadżety zmieniające naszą codzienność. Odkąd Steve Jobs zmarł po siedmioletniej walce z rakiem, komentatorzy coraz częściej patrzą na Bezosa, w którym chcieliby widzieć nowego maga współczesnego biznesu.
W najnowszym wydaniu tygodnika „Newsweek Polska” (47/11) opublikowano mój tekst pod tytułem „Prawie jak Jobs”. O kim mowa? O Jeffie Bezosie – prezesie firmy Amazon, który ma wszelkie cechy, by zastąpić Steve’a Jobsa w roli maga współczesnego biznesu technologicznego. Tekst opublikuję na Spider’s Web w najbliższą niedzielę, tj. 27 listopada 2011 r. Do tego czasu dostęp do tekstu można uzyskać kupując drukowanego „Newsweeka” w kiosku, lub jego e-wydanie w iPadzie lub na tablet Samsunga.
Wstęp do mojego tekstu jest następujący: Był koniec września. Na wyreżyserowanej co do sekundy konferencji firmy Amazon, giganta e-handlu, jej założyciel Jeff Bezos prezentował światu swój tablet Kindle Fire, zapowiadając rynkowy debiut na listopad. Komentatorzy słuchali ze zdumieniem. Retoryka Bezosa na temat wyjątkowości produktu i jego przełomowego charakteru wypisz wymaluj przypominała słynne wystąpienia szefa Apple’a, prezentującego kolejne gadżety, zmieniające naszą codzienność. Gdy 5 października Steve Jobs zmarł po siedmioletniej walce z rakiem, komentatorzy coraz częściej patrzą na Bezosa, w którym chcieliby widzieć nowego maga współczesnego biznesu.
Dzisiaj ma miejsce polska premiera oficjalnej, bo zamówionej przez samego zainteresowanego, biografii Steve’a Jobsa autorstwa Waltera Isaacsona. Ja swój egzemplarz zdobyłem w wersji oryginalnej na lotnisku Heathrow kilka dni po światowej premierze. Już jestem po lekturze tej przepastnej, ponad sześćset stronicowej książki i mogę z pełną stanowczością powiedzieć – to rewelacyjnie napisana opowieść ze szczerą historią bardzo trudnego człowieka, który odcisnął swoje piętno na otaczającym świecie w sposób bezwzględnie bezkompromisowy.
Isaacson i sam Jobs zrobili kawał niesamowitej roboty. Ten pierwszy dlatego, że nie napisał tej biografii w pozycji klęczącej; ba, czasami można odnieść wrażenie, że jest w swoich słowach brutalnie surowy dla opisywanej postaci. Ten drugi dlatego, że mimo swojej słynnej (i bardzo szeroko opisywanej w samej biografii) manii kontroli wszystkich i wszystkiego do najdrobniejszego szczegółu dał Isaacsonowi wolną rękę. I nawet nie chodzi o to, że był to wymóg samego autora, który początkowo nie chciał się zgodzić na prośbę Jobsa by opisać jego życie (można z dużą dozą pewności założyć, że „pole zakrzywienia rzeczywistości” Steve’a Jobsa dałoby radę oporowi Isaacsona), lecz to, że Jobs – zapewne doskonale zdając sobie sprawę z tego jak szerokim echem odbije się książka Isaacsona po wydaniu – w ostatnim dziele swojego życia postanowił przemóc swoją gigantyczną manię kontroli i dać światu (i swoim dzieciom, jak twierdził Jobs) możliwie obiektywną historię swojego życia.
Jak można było przewidzieć, autoryzowana biografia zmarłego niedawno współzałożyciela i długoletniego szefa Apple’a, Steve’a Jobsa, sprzedaje się doskonale. Tak doskonale, że bije rekordy sprzedaży w 2011 r.
Serwis Audible.com oferuje za darmo audiobooka z biografią Steve’a Jobsa. Warunek? Trzeba założyć konto w serwisie, które przez pierwsze 14 dni jest darmowe, a następnie trzeba płacić 14,95 dol. miesięcznie. Ale dobra wiadomość jes taka, że – jak informuje serwis 9to5Mac – po pobraniu audiobooka wystarczy skasować konto używając tego linka potwierdzając ze trzy czy cztery razy swoje intencje i po sprawie – darmowy audiobook wyląduje na naszym dysku.
W poniedziałek debiutuje autoryzowana biografia Steve’a Jobsa autorstwa Waltera Isaacsona, a w mediach na całym świecie trwa PRowa gorączka związana z jej promocją – co chwila wyciekają coraz bardziej pikantne szczegóły z przepastnej ponad sześćset stronicowej książki, które mają na celu podgrzanie atmosfery przed jej premierą. Nie jest to chyba konieczne, bo dzieło Isaacsona jest skazane na sukces i wcale nie zdziwiłbym się gdyby „Steve Jobs” został najlepiej sprzedającą się książką w 2011 r. mimo późno październikowego terminu wydania.
W dzisiejszej „Gazecie Wyborczej” (tej drukowanej, co to ją w kioskach sprzedają) można przeczytać całkiem spory fragment z polskiego wydania „Steve’a Jobsa”, które pojawi się na rynku 21 listopada drukiem Wydawnictwa Insignis Media. Wyborcza walnęła Steve’a na jedynce w sposób, jaki nie pamiętam żeby robiła w przypadku jakiegokolwiek wydarzenia od dawna – zajmuje z 75% powierzchni pierwszej strony dzisiejszego wydania i w zasadzie jest jedynym tytułem, który przyciąga uwagę. Musi być to więc wiekopomne wydarzenie. Czy tak jest? Po lekturze fragmentu w Wyborczej mam mieszane odczucia.
Steve Jobs był postacią, którą porównuje się dziś jednocześnie do najwybitniejszych artystów w historii ludzkości, tj. Leonardo da Vinci, jak również do największych wynalazców w amerykańskiej historii, tj. Thomas Edison, czy najskuteczniejszych biznesmenów, tj. Henry Ford. Mało kto wie jednak, że zmarły niedawno wieloletni szef Apple’a miał swojego idola, którego styl życia i pracy odbiły się niezwykle silnym piętnem na tym, jak myślał i działał Steve Jobs. Co więcej, historia życia obu charyzmatycznych postaci jest w wielu kwestiach wręcz zaskakująco zbieżna. Kto to taki?