Apple kupił kolejnego puzzla do swojej układanki

24.02.2012
Apple kupił kolejnego puzzla do swojej układanki

Na zakupy Apple udaje się tylko w jednym celu – po element układanki, którą sami ułożą. Tylko raz w „nowożytnej” historii Apple’a było inaczej, kiedy w 1997 r. kupili spółkę NeXT. Po to by przejąć z powrotem Steve’a Jobsa i przy okazji jego system operacyjny, który miał ocalić komputery Mac. Potem były już tylko zakupy kolejnych puzzli do własnych układanek. Najnowszy puzzel właśnie został kupiony – Apple przejął firmę Chomp specjalizującą się w… wyszukiwaniu aplikacji mobilnych. 

Jak zawsze ostatnio – przejęcie jest ciche, nieoficjalne (Apple nie informuje o tym w informacjach prasowych), można by wręcz powiedzieć, że niezauważalne. Ponoć kosztowało Apple’a 50 mln dol., więc przy aktualnym stanie gotówki Apple’a dobijającym do 100 mld dol. nawet nie drobne pieniądze, lecz mikroskopijnie drobne. Może dlatego tak cicho. Może w samym Apple’u mało kto zauważył… 

Jak zwykle w takich przypadkach – gdy obserwatorzy tego, co dzieje się w największej firmie świata dowiadują się o kolejnym przejęciu – następuje fala spekulacji odnośnie tego, co dane przejęcie oznacza i czego w najbliższym czasie możemy się spodziewać. To słuszne podejście, szczególnie jeśli spojrzy się na ważniejsze przejęcia Apple’a w ostatnim czasie. Wszystkie prowadziły do istotnych nowości, czy udoskonaleń istniejących produktów usług.

Przejęta w kwietniu 2008 r. firma P.A. Semi przysłużyła się Apple’owi do przygotowania własnych mobilnych procesorów na bazie infrastruktury ARM, które dzisiaj zasilają iPhone’y, iPody touch oraz iPady. Przejęta w grudniu 2009 r. firma Lala odnalazła się w najnowszej usłudze iTunes – iTunes Match pozwalającej na eksport własnej biblioteki muzycznej do technologicznej chmury i korzystanie z niej z urządzeń przenośnych Apple’a. Firma przejęta w kwietniu 2010 r. – Siri – dała podwaliny pod powstanie inteligentnego asystenta głosowego na iPhonie o tej samej nazwie, któremu wróży się świetlaną przyszłość na wszystkich urządzeniach Apple’a. Przejęta ostatnio, w grudniu 2011 r., za największe ostatnio pieniądze – 390 mln dol., izraelska firma Anobit, ma dać Apple’owi przewagę konkurencyjną na rynku pamięci flash.

Jak się w to wpasowuje najnowszy nabytek Chomp? Mimo na pozór błahej specjalizacji, jego znaczenie dla rozwoju ekosystemu usług Apple’a może być całkiem istotne. Uświadomił mi o tym… Krystian MacKozer Kozerawski podczas swojej wczorajszej prezentacji na Social Media Day we Wrocławiu. Przedstawiał on przykłady mniej lub bardziej udanych aplikacji społecznościowych na iPhone’a, a wśród nich Kinetik – programik, w którym użytkownicy polecają sobie nawzajem inne aplikacje z App Store. Niby głupie, ale… gdy o tym dłużej pomyśleć, to bardzo sensowne i w tym należy poniekąd szukać znaczenia przejęcia przez Apple’a firmy Chomp.

Zdjęcie: MacKozer.pl

Zacznijmy jednak nieco od tyłu. Jakieś pół roku temu pozwoliłem sobie na dość kpiarski wpis na temat jakości wyszukiwania aplikacji w Android Markecie skarżąc się na niedoskonałość algorytmu wyszukiwania konkretnych aplikacji w sklepie Google’a. Od tamtej pory nic się nie zmieniło. Wciąż jest chaos i trudno wyszukać konkretne aplikacje, nie mówiąc już o odsiewie totalnego chłamu od produktów niosących jakąś wartość.

Niestety nie jest to przypadłość jedynie Android Marketu. W Windows Marektplace (na smartfony z Windows Phone 7) jest chyba jeszcze gorzej. Przykład? Wczoraj świat obiegła wieść, że w sklepie Microsoftu pojawiła się oficjalna aplikacja CNN na smartfony Nokii z WP7. Spróbujcie ją wyszukać w sklepie wpisując najbardziej oczywiste „CNN”. Oficjalna aplikacja będzie na samym dole listy z wynikami wyszukiwania… W pierwszym momencie pomyślałem, że w polskiej wersji sklepu Microsoftu po prostu aplikacji nie ma.

W App Store jest pod tym względem chyba najlepiej – wpisanie zapytania o konkretną aplikację skutkuje najczęściej pierwszym miejscem dla oficjalnej, tej najważniejszej aplikacji. Ale to tylko część problemu, który jest dużo bardziej złożony, z czego również zdałem sobie sprawę słuchając wczoraj MacKozera. Mnogość aplikacji w App Store (i innych sklepach mobilnych też), a w szczególności aplikacji społecznościowych, z kolejnym mniej lub bardziej udanym pomysłem na budowanie społeczności, skutkuje tym, że odnalezienie czegoś nowego, świeżego, lub po prostu dobrych aplikacji z danej kategorii jest już dziś praktycznie niemożliwe. Oczywiście Apple, podobnie jak Google, czy Microsoft wykorzystują witryny swoich sklepów do promocji wybranych aplikacji, ale promocja dotyczy zaledwie kilkudziesięciu aplikacji, a w sklepach mamy ich setki tysięcy.

Nie każda świetna aplikacja – jak chociażby najnowszy hit App Store, Clear, który sprzedał się w 350 tys. egzemplarzy w ciągu zaledwie 9 dni – ma szansę na medialną atencję. Ta jest zazwyczaj splotem wielu przypadkowych wydarzeń aniżeli zaplanowanej od A do Z akcji. Dotarcie z informacją o swoim produkcie do użytkownika smartofnu jest coraz trudniejsze dla przeciętnego dewelopera aplikacji mobilnej.

I tu właśnie wkracza Apple kupując Chomp. Jest niemal pewne, że czeka nas w nieodległej przyszłości gruntowna zmiana nie tylko algorytmu wyszukiwania w App Store, ale również ogólnego jego funkcjonowania. Chciałoby się powiedzieć w kierunku aplikacji Kinetik, która tworzy coś na kształt serwisu społecznościowego wokół procesu wyszukiwania aplikacji w App Store, ale to by było zbyt proste. Znając bowiem Apple’a, jego marketingowcy i produktowcy mają już zapewne swój własny pomysł na funkcjonowanie App Store, a Chomp był elementem układanki, którego im brakowało.

Idzie nowe w App Store (a następnie zapewne w Android Markecie i Windows Marketplace…)

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement