Nokia Suite

Spider's Web

Wpisy autora: Przemysław Pająk

Do zobaczenia jutro na Social Media Day we Wrocławiu!

social_media-day

Już jutro we Wrocławiu odbędzie się kolejna edycja Social Media Day, cyklicznych konferencji dla osób zainteresowanych mediami społecznościowymi. Tym razem tematyka imprezy skupiona będzie na wpływie technologii na komunikację w mediach społecznościowych, czyli zagadnieniu szczególnie bliskim mojej osobie, bo stojącej w bliskiej korelacji do urządzeń mobilnych. Będę więc jutro we Wrocławiu także i ja i opowiem co nieco o tym, jak urządzenia mobilne zmieniają komunikację międzyludzką. Oprócz mnie cała plejada świetnych prelegentów, więc tym przyjemniej jest mi na Social Media Day zaprosić! 

Oprócz mnie, na Social Media Day wystąpią także między innymi – słynny redaktor naczelny TheRegister.co.uk, jednego z najbardziej wpływowych brytyjskich serwisów poświęconym technologiom – Jotn Lettice, najbardziej aktywny polski bloger piszący o Apple – Krystian MacKozer Kozerawski, przedstawiciele firm Microsoft oraz HTC, a także Dominik Kaznowski. Pełen program konferencji znajduje się tutaj. Jak zauważycie, moje wystąpienie otworzy jutrzejsze spotkanie. Social Media Day startuje o godzinie 16:30 w Instytucie Dziennikarstwa Komunikacji Społecznej Uniwersytetu Wrocławskiego we Wrocławiu.

Moja ocena NaTemat.pl na 770 znaków

nt_woj

Pod względem estetycznym serwis NaTemat.pl zdecydowanie przynosi spory powiew świeżości polskiemu internetowi. Konstrukcja serwisu znacznie odbiega od tej, którą znamy z największych polskich portali, jednak czy to okaże się jego siłą czy jednak słabością, to zadecyduje ktoś zupełnie inni niż tzw. „znawcy internetu”. Niemniej jednak pod względem layoutu strony i sposobu budowania treści, serwis Tomasza Lisa bezsprzecznie jest sporą innowacją na polskim rynku. 

Jeśli chodzi o treści, to widać, że będą w Na Temat dominować krótsze, dynamiczne teksty. Więcej też będzie treści lifestylowych i wcale się nie zdziwię, jak media okrzykną serwis Lisa newsowo-opiniowym tabloidem. I… to dobrze wróży NaTemat.pl, bo ta nisza nie jest jeszcze dobrze w Polsce zagospodarowana.

Na Temat – serwis Tomasza Lisa już działa. Jak Wam się podoba?

nt1

Serwis Tomasza Lisa – Natemat.pl – już jest dostępny dla wszystkich. Każdy może wejść i sprawdzić czym chce zawojować polski internet jeden z najbardziej znanych i wpływowych polskich dziennikarzy. Jeszcze kilka miesięcy temu mówił o sobie, że nie rozumie internetu, że jest internetowym laikiem. Potem, jak nas zaprosił do siebie by porozmawiać i pokazać nam swój projekt już takim laikiem wcale się nam nie wydawał. Dziś oficjalnie rusza z projektem. 

Jesteśmy niezwykle ciekawi Waszych pierwszych opinii na temat serwisu Tomasza Lisa. Mówi się, że pierwsze wrażenie jest najważniejsze, które w przypadku projektów internetowych na długo definiuje to, jak postrzegamy dane miejsce. Powiedzcie więc nam, co sądzicie na Na Temat.

Amazon Appstore to dla wielu deweloperów bardziej dochodowe miejsce niż Android Market

amazon_appstore

A to ci heca – Amazon Appstore, mały sklepik z zaledwie 27 tys. aplikacji jest dla wielu deweloperów aplikacji mobilnych bardziej dochodowy od wielkiego Android Marketu z ponad 400 tys. aplikacji. To konkluzja przyniesiona przez ceniony dom analityczny specjalizujący się w badaniach rynku mobilnego – Distimo*. Wygląda więc na to, że cel Amazonu powoli się ziszcza – na barkach Google’a buduje sobie małe prężne księstewko.  

W najnowszym raporcie Distimo czytamy, że ze 110 topowych aplikacji, które dostępne są zarówno w Android Markecie jak i Amazon Appstore, aż 42 zarabia więcej na sprzedaży w sklepie Amazonu aniżeli w tym od Google’a. Co więcej, aż 28% wszystkich przychodów generowanych przez te aplikacje pochodzi z Amazon Appstore. Patrząc na to, jak gigantyczna różnica w zasięgu, dostępności aplikacji i generalnie świadomości istnienia marki jest pomiędzy oboma sklepami (dla pewności: na korzyść produktu Google’a), widać wyraźnie, że ten od Amazonu jest dużo bardziej skuteczny.

Użytkownicy Reddit piszą własne prawo w kontrze do ACTA i SOPA. Świat podchwyci?

acta_protests

Brak zrozumienia współczesnego internetu oraz zlekceważenie jego oddolnej siły dały się we znaki politykom na całym świecie. W Polsce największy kryzys PRowy rządu Donalda Tuska przyszedł zapewne z najmniej oczekiwanej przez niego strony – nie ze strony działań przeciwników politycznych, nie ze strony medialnych intryg, ani nawet ze strony zawsze obecnego ryzyka łasych na pokusy świata urzędników, tylko ze strony użytkowników internetu, którzy wyszli na ulicę w proteście przeciwko ACTA. Podobnie było wcześniej w USA, gdzie protestowano przeciwko SOPA, czy w innych krajach europejskich, przez które przelała się krytyka w stosunku do propozycji zaostrzenia prawa obowiązującego w sieci. 

SOPA i ACTA w takiej formie, jakie były procedowane już chyba bezpowrotnie przepadły. To wielki sukces protestujących. Teraz czas na kolejny ruch ze strony użytkowników sieci, którego politycy pewnie się nie spodziewają – napisania własnego prawa regulującego działanie internetu. Użytkownicy popularnego serwisu społecznościowego Reddit, w którym dzieli się ciekawymi znaleziskami w sieci (taki zachodni Wykop) piszą właśnie propozycję aktu prawnego, którego nazwali Free Internet Act (FIA), co w tłumaczeniu na polski brzmiałoby chyba Prawo wolnego internetu. Spontaniczna i piękna to inicjatywa, i choć raczej szans na to, że FIA wejdzie w życie nie ma, to jednak może prowadzić do czegoś poważnego.

Nie podoba mi się kierunek, w którym Apple rozwija OS X

Google Chrome

Tylko na pierwszy rzut oka zaskakująco szybko pojawiła się aktualizacja systemu operacyjnego Mac OS X, jednocześnie pod nową nazwą OS X. Jak skrzętnie wyliczył Fortune, na rynku OS X 10.8 (Mountain Lion) pojawi się najpóźniej 22 września 2012 r., czyli co najwyżej 219 dni po premierze poprzedniej wersji systemu Apple’a – Mac OS X 10.7 (Lion), na którego przyszło z kolei czekać 283 dni po debiucie 10.6 (Snow Leopard). 10.1, 10.2, 10.3 – wszystkie pojawiały się na rynku dużo szybciej, bo w ok 100 dni po premierze poprzedniej wersji systemu. Nie terminarz jest więc najbardziej zaskakujący, ale to, w którym kierunku rozwija swój OS Apple.

OS X może być w mojej ocenie zdecydowanie najlepszym systemem operacyjnym na rynku, ale nie podoba mi się kierunek rozwoju prac nad nim. Już aktualizacja do Liona przynosiła raczej więcej frustracji i mało przydatnych, wręcz psujących pracę na komputerze Mac rzeczy i zanosi się na to, że kolejna wersja systemu pójdzie jeszcze o krok dalej w nieudogodnieniach.

Newsweek: Faceboom

newsweek0712c

Z lekkim opóźnieniem, ale jest. Poniżej treść tekstu „Faceboom”, którego jestem współautorem obok Miłosza Węglowskiego. Tekst ukazał się w tygodniku „Newsweek Polska” (7/2012).

Tempo globalnej ekspansji Facebooka bije po oczach. Liczba zarejestrowanych użytkowników największego na świecie serwisu społecznościowego za kilka dni sięgnie 900 milionów, rosnąc w ciągu roku o ponad jedną trzecią. W Polsce – prawie połowę, do ośmiu milionów. Kultowy przycisk w serwisie, oznaczający aprobatę rekomendację – Like, Me gusta, J’aime, Gefâllt mir, Mi piace czy Lubię to! – klikany jest codziennie prawie trzy miliardy razy. To sprawia, że także dla biznesu obecność na „fejsie” staje się obowiązkowa. W krajach rozwiniętych, również nad Wisłą, konta w serwisie i fanpage ma już prawie trzy czwarte dużych firm, chcących wykorzystać ten kanał promocji marki i oferty wśród milionów bywalców serwisu. Każdy z nich spędza tu średnio prawie kwadrans dziennie, ale co czwarty nawet po kilka godzin.

Tyle że w ostatnich dniach to nie oni są największymi entuzjastami Facebooka. Szaleństwo ogarnia przede wszystkim inwestorów giełdowych. Od początku lutego, gdy w ósmą rocznicę swoich urodzin firma z Kalifornii złożyła prospekt emisyjny, inwestorzy żyją już tylko ofertą akcji Facebooka.

Dlaczego nikt nie potrafi zrobić serwisu curation w internecie stacjonarnym?

article_curation

Od dłuższego czasu obserwuję i kibicuję rozwojowi nowego trendu w internecie zwanym „curation” (wciąż szukam dobrego polskiego odpowiednika, ale niestety nie mogę nic sensownego wymyślić), który zapoczątkowany został w mobilnej sieci, a konkretnie mówiąc – w aplikacjach mobilnych. Prawie wszystkie próby przeniknięcia „curation” do internetu stacjonarnego na razie okazują się fiaskiem. Niestety to samo dotyczy najnowszych projektów Reutersa oraz Microsoftu. 

Kto nie słyszał o takich aplikacjach na tablety (głównie iPada) jak Zite, Flipboard, Pulse, czy Feedly? Szczerze mówiąc, dla mnie to jeden z podstawowych przyczynków, by w ogóle iPada próbować wyrywać z rąk moich Dzieci. Mogę być pewnym, że taki Zite przygotuje dla mnie prasówkę w najbardziej odpowiedni dla mnie sposób. Co więcej, z każdym dniem „curation” w Zite się mnie uczy by dostarczać jeszcze lepsze prasówki kolejnego dnia. Czekam z utęsknieniem na to, aby jakakolwiek tego typu usługa zadebiutowała w tzw. internecie desktopowym. Na razie jest tu strasznie biednie. 

Timeline Facebooka dla fanpage’y? Nie, dziękuję

lawson

Ceniony branżowy serwis o marketingu, AdAge, doniósł, że jeszcze w tym miesiącu Facebook zamieni strony biznesowe, w tym fanpage na styl znany z Timeline, który od pewnego czasu zagościł na kontach użytkowników indywidualnych serwisu. Niestety, w moim odczuciu nie będzie to dobre dla tej formy aktywności promocyjnej, która chociażby w przypadku Spider’s Web jest kluczowa.

Założenie jest takie, że Timeline dla stron firmowych na Facebooku ma znacznie zwiększać ich atrakcyjność. Często bowiem zdarza się tak, że dany użytkownik Facebooka klika „lubię to” przy fanpage’u danej marki i jest to nierzadko jedyny kontakt z fanpage’em. Mało kto wraca do polubionego fanpage’a, a nawet jeśli wraca, to spędza w nim mało czasu. Z Timeline miałoby się to zmienić, bo ponoć użytkownicy przeglądające profile swoich znajomych spędzają w Osi czasu dużo więcej minut niż wcześniej, przeglądając archiwa ich działalności.

GG na Maka – daje radę, ale…

GG_nowe_logo

No to doczekaliśmy się po tylu latach. Pamiętam, że będąc jeszcze redaktorem MyApple (odszedłem w 2008 r.) pojawiały się informacje o rychłym debiucie Gadu Gadu na Mac OS X. Wtedy używałem jeszcze na co dzień polskiego komunikatora (z bardzo prozaicznego powodu – moi znajomi go używali). Potem, gdy premiery klienta Gadu-Gadu na Maka nie było, przerzuciłem się na Skype’a i Gtalka, ostatnio w połączeniu z czatem Facebooka.

W międzyczasie docierały oczywiście do mnie informacje o tym, jak Gadu-Gadu się zmienia na gorsze. Że przesyt reklamowy. Że wygląd nie ten. Że częste zwiechy i takie tam. Dzisiaj, nieco z sentymentem i trochę z blogerskiego obowiązku – bo GG raczej nie jest mi dziś niezbędny do życia – pobrałem wersję beta i zainstalowałem. I…, przeżyłem małe deja vu. GG na Mac OS X wygląda bardzo podobnie do tego, jak komunikator wyglądał na Windowsie, gdy go opuszczałem w 2007 r. 

Tomasz Lis rusza z serwisem Na Temat. Wiemy o nim wszystko

natemat_lis

Serwis Tomasza Lisa – Na Temat (natemat.pl) rusza w najbliższą środę, tj 22 lutego 2012 r. Wtedy też odbędzie się konferencja prasowa, na której serwis zostanie oficjalnie włączony. Dzisiaj mieliśmy okazję spotkać się z szefami projektu: Tomaszem Lisem, Tomaszem Machałą oraz przedstawicielami NextWebMedia, by porozmawiać o tym, czym Na Temat chce być, co chce osiągnąć i jak chce zmienić krajobraz polskiego internetu, zarówno pod względem medialnym, jak również biznesowym. Widzieliśmy też sam serwis, choć bez logotypu. Nie pozwolono nam robić mu żadnych zdjęć, więc musicie zdać się na naszą relację słowną. 

Na Temat nie jest kolejnym portalem newsowym. Jego konstrukcja znacznie odbiega od tego, jak wyglądają dziś główne polskie portale na czele z Onetem, Wirtualną Polską, Gazetą.pl czy Interią. Serwis rzeczywiście przypomina nieco Huffington Post, czym potwierdza wcześniejsze spekulacje o wzorowaniu się na sukcesie tego amerykańskiego serwisu blogowo-newsowego. Gdyby odnieść wygląd Na Temat do polskich realiów, to serwis ma w sobie nieco klimatu TVN24.pl oraz kreskę dizajnu mediów tworzonych przez NextWebMedia. Jednak co najważniejsze, konstrukcja serwisu jest naprawdę odważna. Stoi bowiem w sprzeczności z tym, co dziś uważa się za obowiązujący standard dla serwisów, które żyją z treści informacyjnych. Wygląd Na Temat jest nie tyle ascetyczny, co wręcz surowy. Przeciętny portalowy czytelnik może być zaskoczony. 

Poznajcie Freda Flinstona – czytelnika Spider’s Web

fred

Swego czasu Mateusz Kowalski napisał na Spider’s Web tekst, w którym na pół poważnie scharakteryzował poszczególne typy Czytelników. Było między innymi o: nerdach, wyznawcach, blacharach, marine, no i moich ulubionych grammar nazi. Od czasu publikacji tego tekstu mam taki zwyczaj, że jak jakiś Czytelnik wyjątkowo zajdzie mi za skórę, to wracam do niego by sprawdzić do kogo mogę go przypisać. Zazwyczaj jest to typowy przedstawiciel jednej z przedstawionych przez Mateusza kategorii „użyszkodników”. Jak już takiego delikwenta przypiszę do odpowiedniego archetypu, to później łatwiej przychodzi mi obcować z nim na co dzień. 

Jednak po ostatniej lekturze tego archiwalnego tekstu doszedłem do wniosku, że brakuje tam jednej bardzo ważnej kategorii czytelnika. To ktoś, kogo nazwałbym… Flinston. Fred Flinston.

Nowy Pixar na miarę czasów iPada

flying_books

Obserwuję tę firmę czasu od debiutu aplikacji „The Fantastic Flying Books of Mr. Morris Lessmore” na iPada w maju zeszłego roku i jestem przekonany, że studio MoonBot jest u progu wielkiej międzynarodowej kariery – kto wie, może nawet na miarę nowego Pixara. Krótki film animowany stworzony na podstawie pierwszej interaktywnej książki na tablet Apple’a został w tym roku nominowany do Oskara. Jeśli go dostanie, to świat będzie stał u stóp Moonbot Studios.

Filmy Pixara słyną nie tylko ze względu na przełomową (jak na czasy debiutu pierwszego filmu „Toy Story”) technologię animacji, ale także – a może przede wszystkim – ze względu na fenomenalne fabuły, które tylko z pozoru są jedynie dla dzieci. Ktoś, kto sam lub ze swoimi dziećmi oglądał serię „Toy Story”, „Auta”, czy chociażby „Wall-E” dobrze wie, o czym mowa – fantastyczne połączenie technologii oraz fabuły czyni te filmy wyjątkowymi, nie tylko w ujęciu kina animacyjnego dla dzieci.

Tim Cook – twardo stąpający po ziemi szef Apple

Tim_Cook_Apple_CEO

Wczorajsza konferencja Goldman Sachs, podczas której na pytania odpowiadał CEO Apple’a Tim Cook była niezwykle interesująca z co najmniej dwóch względów: po pierwsze Cook finalnie udowodnił, w czym tkwi jego największa siła jako szefa największej technologicznej firmy świata i następcy Steve’a Jobsa; po drugie dobitnie pokazała – jak chyba nigdy wcześniej – jak Apple definiuje rynek, jego i swoją w nim przyszłość. 

Oczywiście charakter konferencji miał niewątpliwy duży wpływ na to, jakie wnioski można z niej wyciągnąć. Była to bowiem konferencja dla inwestorów, w której największy nacisk położono na aspekty finansowe, korporacyjne, a nie na produktach i nowościach z nimi związanych. Mimo to, dużo można było z niej wyczytać „pomiędzy wierszami”.

Jeśli tak wygląda BlackBerry 10, to jest na co czekać

blackberry-10-os-1

Jeśli tak będzie wyglądał interfejs użytkownika BlackBerry 10 – wiecznie przekładanego nowego mobilnego systemu operacyjnyego RIM, to… sam nie wiem. Wygląda dobrze. No, bardzo dobrze wygląda – trochę jak połączenie iOS z Androidem lub jak połączenie nieodżałowanego webOS od Palma z MeeGo znanego z Nokia N9. A nowoczesny interfejs użytkownika to podstawa tego, czego BlackBerry potrzebuje, bo resztę ma – świetny hardware, wyróżniający się na rynku dizajn oraz kilka dobrze funkcjonujących usług, na czele z Messengerem.

Kilka zrzutów ekranu z prawdopodobnie nowego systemu operacyjnego BlackBerry, wreszcie tego na bazie technologii przejętej w 2010 r. firmy QNX, pokazał serwis Crackberry. Pokazują dwa tryby UI – jeden z widgetami, a drugi z listą aplikacji. To sugeruje, że BB10 będzie miał układ nieco przypominający Androida, w którym obok trybu z ekranami przedstawiającymi listę aplikacji jest też tryb widgetowy, w którym można sobie wyciągnąć te rzeczy, które dla użytkownika są najważniejsze. W mojej własnej ocenie to przewaga nad iOS, który generalnie wygląda u każdego tak samo – na poszczególnych ekranach jest lista aplikacji. Dobrze, że BlackBerry idzie w tę stronę.

Przełącz do wersji mobilnej