Spider's Web

Wpisy z działu: Microsoft

Microsoft Flight: zwieńczenie trzech dekad wybitnej serii gier

msflight0

Do przeczytania tej notki zachęcam tylko dwa rodzaje Czytelników: tych, którzy doskonale rozumieją czemu można się pasjonować grą, w której typowa „misja” to dwugodzinny lot liniowcem na trasie Warszawa – Kraków, podczas którego nic nie wybucha, nic nie strzela… oraz tych, którzy chcą poczytać o kretynie, który widzi w tym wyborną zabawę.

Flight Simulator to seria gier, która ma już ponad trzydzieści lat! Pierwsza część gry ukazała się w 1980 roku, wyłącznie na komputer Apple II i TRS-80. Jedyne, co oferowała, to wierne (jak na tamte czasy) odwzorowanie praw fizyki działających na samolot. Można było więc wystartować, polatać sobie i wylądować, w pełni dbając (na ile komputer wtedy pozwalał) o wszystkie realia. Nie było strzelanin, pościgów, wybuchów, dramatycznych misji. Głupota? Nie dla miłośników awiacji. Gra zarobiła sporo i doczekała się sequela, który pojawił się również na Commodore 64 i Atari 800. Projektem zainteresowała się firma, w której ktoś najwyraźniej bardzo lubi samoloty. Nad Flight Simulatorem pochylił się sam Microsoft, zapewniając twórcom gry ogromny budżet i wolną rękę na najbliższe dwadzieścia kilka lat. Opłaciło się.

Znamy pierwsze gry w Windows Store

Microsoft szykuje się do udostępnienia szerokiej publiczności swojego sklepu z aplikacjami dedykowanego najnowszemu systemowi operacyjnemu, Windows 8.

Wiadomo już na pewno, że Windows 8, system operacyjny wykorzystujący możliwości dotykowe urządzeń oraz innowacyjny interfejs Metro UI, będzie miał preinstalowanego Pinballa i popularną grę karcianą Solitaire. W Windows Storze w dniu premiery będzie można dodatkowo nabyć następujące pozycje:

Cztery ekrany to rzeczywistość, ale dla kogo

Kinect1

Cztery ekrany użytkownika urządzeń technologicznych – co to tak właściwie jest? Dla wielu to mit stworzony na potrzeby marketingu największej spółki technologicznej na świecie. Smartfon, tablet, komputer oraz telewizor razem mają tworzyć cztery ekrany na użytek każdego nowoczesnego obywatela. Prezesi firmy, która przedefiniowała pojęcia: tablet oraz smartfon stanowczo mówią o erze post-PC. Gdzie jest więc przyszłość czterech ekranów? Jaki mają sens? A przede wszystkim – gdzie w dobie nowoczesnych telefonów oraz tabletów jest miejsce na tradycyjne komputery oraz telewizory.

Słowem-kluczem do zrozumienia sensu posiadania czterech ekranów jest „ekosystem”. Możemy posiadać najnowocześniejszy tablet, komputer, telefon oraz telewizor, jeśli jednak poza wygórowana ceną nie będą miały ze sobą nic wspólnego, nijak będą się miały do wizji czterech ekranów.Dziś o ekosystem walczą przynajmniej trzej gracze: Google – 0ferując swoje uzależniające usługi na komputerze oraz system Android w komórkach i tabletach oraz jego zmodyfikowaną wersją na telewizory czyli Google TV, Microsoft – posiadający dominującą pozycję na rynku systemów operacyjnych dla PC, wiele milionów telewizorów podłączonych pod konsole Xbox 360 oraz wielkie aspiracje na rynku smartfonów i tabletów oraz Apple – posiadający najbardziej zamknięty ekosystem iOS, który jest jednocześnie najbardziej spójny i zintegrowany (na razie należą do niego: iPhone, iPad, iPod touch oraz Maki i przystawka Apple TV, jednak o wprowadzeniu telewizora jest coraz głośniej).

Windows Phone Apollo – sprawdzamy, czy ma szansę w starciu z Androidem i iPhone’em

iphone-android-windows

Kilka dni temu do Sieci wyciekły pierwsze dane na temat Windows Phone „Apollo”. Po raz pierwszy też nie są one plotkami: pochodzą bowiem z prezentacji przygotowanej przez Joe Belfiore z Microsoftu. Kto przegapił newsa, polecam chociażby moje małe podsumowanie. Obawiam się jednak, że Apollo, mimo imponującego skoku jakościowego, nie wyprowadzi Windows Phone z niszy.

Windows Phone to system uszyty specjalnie dla mnie. Bardzo mi się podoba to, na co kładzie nacisk: na jak najszybsze, jak najłatwiejsze i jak najwygodniejsze prezentowanie treści. Mobilne Okienka (a właściwie „kafelki”) stawiają na jak najczytelniejszy przekaz: wszystko, co jest zbędne, wylatuje. Zdaję sobie jednak sprawę, że należę do przytłaczającej mniejszości: z wynikami sprzedaży smartfonów z Windows Phone dyskutować się nie da. System ten trafia do niszy pomyleńców takich, jak ja (wg wszystkich badań, jakie widziałem, „consumer satisfaction rate” jest na poziomie, lub powyżej iPhone’a, więc diabelnie wysoko), i nigdzie więcej. Windows Phone Apollo będzie rewolucją. Ale rewolucją dla wyżej wspomnianej niszy. Żadna z dodanych funkcji nie spowoduje, że masy porzucą Androida i iPhone’a na rzecz mobilnych kafelków. Oto dlaczego.

Skype 5.8 – Full HD i głębsza integracja z Facebookiem

Na blogu Skype’a pojawił się post informujący o zmianach w najnowszej odsłonie komunikatora.

Skype w wersji 5.8 na Windows jest już dostępny do ściągnięcia. W nowej odsłonie pozwala na połączenia wideo w formacie full HD (wcześniejszym maksimum było 720p), również z osobami nie mającymi zainstalowanego programu pod warunkiem posiadania konta na Facebooku. Użytkownicy Skype Premium otrzymali możliwość udostępniania pulpitów ze wszystkimi uczestnikami rozmowy konferencyjnej.

Jak to Microsoft próbuje straszyć Otwockiem

otwock

Microsoft podesłał bardzo ciekawą informację prasową. Ciekawą chyba nie tak, jak chciałby Microsoft, ale jednak. Mianowicie podesłano nam (uwaga, będę dużo cytować) linka do informacji o akcji zatrzymania 40 osób przez otwocką policję w sprawie popełnienia przestępstwa gospodarczego, a dokładniej ściągania przy jednoczesnym udostępnianiu plików. Dołączono do tego komentarz Krzysztofa Janiszewskiego, specjalisty Microsoftu do spraw ochrony własności intelektualnej. Nie byłoby w tym nic specjalnego – ot, kolejne info prasowe – gdyby nie fakt, że komentarz do sprawy a sama sprawa rozmijają się jak tylko mogą.

Chodzi o to, że informacja Komendy Powiatowej Policji w Otwocku dotyczy zatrzymania osób używających oprogramowania “pozwalającego ściągać niemalże dowolny utwór muzyczny”. Komentarz Microsoftu za to w całości mówi o używaniu nielegalnego oprogramowania. Niby to nic, ale rzecz interesująca i pokazująca w ładny sposób, jak można próbować manipulować informacją. Ściąganie plików muzycznych ma się do używania nielegalnego oprogramowania jak piernik do wiatraka – wspólna jest tutaj tylko mąka, w tym wypadku prawdopodobnie klient sieci bit torrent. No, może jeszcze skutek dla Microsoftu – bo zatrzymane osoby już po zatrzymaniu i sprawdzeniu komputerów, przynajmniej część z nich, osarżona zostanie o używanie nielicencjonowanego Windowsa. Czyli połączenie jest jasne.

Porażka Barnes & Noble: Microsoft będzie mógł dalej trollować

steveballmer

Microsoft stara się zwalczać konkurencję na przeróżne sposoby. Jeśli chodzi o Androida, wybrał wojnę patentową, w wyniku której większość producentów sprzętu z tym systemem musi płacić firmie z Redmond opłaty licencyjne. Barnes & Noble się zbuntował. Miał być wybawieniem dla Androida. Wygląda na to, że się nie udało.

Taktyka Microsoftu była prosta: prawnicy tej firmy udawali się do producentów sprzętu z systemami Android i Chrome OS. Informowali, że systemy te łamią patenty należące do firmy Microsoft. Opcje są dwie: zapłaćcie nam opłaty licencyjne za każdy wyprodukowany produkt z Androidem, a my pokażemy wam o które patenty chodzi, albo widzimy się w sądzie.

Microsoft udostępnił Office 15 do testowania

Gigant z Redmond oddał w użytkowanie wąskiej grupy testerów swój najważniejszy po systemie Windows zestaw programów wchodzący w pakiet Office.

Microsoft podkreśla, że to pierwszy raz kiedy Office jest udostępniony do wcześniejszego użytkowania osobom spoza firmy. Office 15 ma być dla Microsoftu „najbardziej ambitnym przedsięwzięciem”. Szczególny nacisk jest kładziony na integrację powstałych programów z usługami w chmurze i platformami mobilnymi. Ostatnimi czasy pojawiło się kilka aplikacji Microsoftu dedykowanych systemom mobilnym, takich jak SkyDrive, OneNote czy Bing.

Microsoft znów rozdaje smartfony z Windows Phone w zamian za historie o malware na Androidzie

DroidArmy

Microsoft kolejny raz postanowił rozdać smartfony z Windows Phone na Twitterze. Tym razem „wygrać” można 10 Samsungów Focus. „Wygrać” w cudzysłowie, bo smartfony rozdane zostaną w zamian za najlepsze historie o oprogramowaniu malware na Androida, okraszone hashtagiem #droidrage. Widocznie po targach CES i prezentacji Nokii Lumii 900 na amerykański rynek koncern poczuł się pewnie.  Albo, co bardziej prawdopodobne, Samsungi Focus, czyli smartfony z Windows Phone 7 pierwszej generacji, zalegają na magazynach.

To bardzo buńczuczne i ryzykowne akcje. Microsoft generuje niezły szum na Twitterze i w mediach technologicznych, i o #droidrage po prostu się mówi. Chociaż już nie tak dużo jak wcześniej, bo ile można czytać o tym, że Android jest taki zły, a Windows Phone cudowny? Tym bardziej, że to Android wciąż sprzedaje się w ogromnych ilościach, a smartfony z Windows Phone nawet po premierze Nokii stanowią graniczące z błędem statystycznym udziały. Microsoft to taki Dawid walczący z Goliatem, tylko że w tej konkretnej historii nie musi być biblijnego zakończenia.

Windows 8 na ARM – to działa!

1006753_Computex_clip1

Microsoft będzie wkrótce gotowy do przekazania deweloperom pierwszej wersji testowej Windows 8 dla architektury ARM – twierdzi CNET.com, powołując się na anonimowych informatorów. Zdaniem osób, które miały do czynienia z nową wersją Okien uruchomioną na urządzeniach z procesorami ARM, wydanie to działa całkiem stabilnie i zadziwiająco sprawnie. I bardzo dobrze, bo Windows na ARM to szansa na tańsze i dłużej działające komputery przenośne.

Od kilku miesięcy wiadomo, że Microsoft pracuje nad dwiema wersjami Windows 8: klasyczną, przeznaczoną dla procesorów x86 oraz nową, tworzoną z myślą o urządzeniach wyposażonych w układy ARM. To bardzo ważna innowacja – w sumie nie mniej istotna (choć może nieco mniej efektowna) niż nowy interfejs Metro UI. Dzięki temu Windows 8 będzie mógł trafić do zupełnie nowych urządzeń, w których ARM-y są dziś standardem. Dość wspomnieć o najbardziej oczywistej kategorii, czyli tabletach, dla których Intel czy AMD nie mają obecnie tak dopracowanych układów.

Windows Phone Tango będzie wsparty przez 120 języków

Kolejna odsłona systemu mobilnego od Microsoftu będzie obsługiwała ponad trzy razy więcej języków niż dotychczas.

W chwili obecnej Windows Phone Mango umożliwia używanie 35 języków. Jest to podobna liczba języków do tej jaką oferuje system iOS. Wraz z wyjściem aktualizacji systemu firmy z Redmond, WP Tango zbliży się wachlarzem możliwości ustawień językowych do przodującej w tym zakresie Nokii.

Dla Microsoftu i Intela 2012 r. jest kluczowy

windows8tablet

Mówienie o tym, że któraś z tych firm ma kłopoty finansowe graniczyłoby z absurdem, bo zarówno Microsoft, jak i Intel są świetnie sytuowane i zarabiają grube miliardy. Ale mimo to, jest problem – obie firmy nie biorą udziału we wzrostach wartości spółki, przychodów i zysków tak spektakularnych jak chociażby Apple. Obie firmy wydają się rozumieć problem i dla obu 2012 r. ma być kluczowy – albo załapią się na gigantyczną falę wzrostów związanych z niesamowitym rozwojem rynku urządzeń mobilnych (traktowanego jako cały ekosystem produktów i usług powiązanych), albo powoli ich znaczenie będzie maleć, a w niedalekiej przyszłości przychody i zyski mogą zacząć się kurczyć.

Zarówno Microsoft, jak i Intel zaprezentowali ostatnio wyniki finansowe, które jednoznacznie wskazują na spowolnienie wzrostów przychodów. To o tyle dziwne, że wzrosty w obu przypadkach były słabsze w ostatnim kalendarzowym kwartale roku, który zwyczajowo dla rynku technologicznego jest najlepszy w roku, niż w poprzedzającym, trzecim kwartale, który jest dla tego segmentu znacznie trudniejszy. Microsoft zanotował lekki wzrost przychodów o 4,7% do 20,89 mld dol., a Intel całkiem przyjemny 21% skok do 13,9 mld dol. W obu przypadkach to jednak niższe wzrosty niż kwartał wcześniej. Dla Microsoftu symbolicznie bolesnym może być fakt, że dziś sam biznes iPhone’a generuje więcej (24 mld dol.) niż wszystkie produkty Redmond na czele z Windowsem i Office’em.

Likwidacja wirtualnej waluty strzałem w stopę dla Microsoftu?

xboxlive

Microsoft zastosował bardzo ciekawą sztuczkę w swoim sklepie Xbox Live. Płatności dokonujemy nie za pomocą realnej waluty, a Microsoft Points, które za nią kupujemy. Teraz chce się z pomysłu wycofać. Nie rozumiem tej decyzji, biorąc pod uwagę to, że pomysł się sprawdził.

Microsoft Points to świetny pomysł na to, jak omamić klienta tak, by robił dużo większe zakupy i jeszcze był z tego powodu zadowolony. O co chodzi? Owe punkty to waluta, jaka obowiązuje na Xbox Live. Można ją również wykorzystać w sklepie Zune Marketplace. Za filmy, muzykę, dodatki do gier, gadżety, nie możemy zapłacić złotówkami. Musimy kupić za nie Microsoft Points. A że zazwyczaj jesteśmy leniwi, przy płaceniu za towar rzadko już przeliczamy punkty z powrotem na złotówki. Kojarzymy tylko, że coś jest warte „mało”, „średnio” i „dużo” punktów.

Przełącz do wersji mobilnej