Wyszukiwarki w Android Market i Chrome Web Store to kpina

12.08.2011
Wyszukiwarki w Android Market i Chrome Web Store to kpina

Android Market oraz Chrome Web Store to kluczowe usługi dla odpowiednio: platformy Android oraz ekosystemu Chrome (przeglądarka i system operacyjny). Google to dostawca najpopularniejszej i chyba najlepszej wyszukiwarki na świecie. Jednak myliłby się ten, gdyby ten fakt szedł w parze z jakością usług wyszukiwania w obu sklepach Google’a. Wyszukiwarki w Android Market oraz Chrome Web Store to kpina.

Jak zapewne stali Czytelnicy Spider’s Web wiedzą – jestem wieloletnim użytkownikiem platformy iOS, który nie tak dawno przesiadł się na Androida. Jako zagorzały użytkownik iPhone’a i jego wielkiego ekosystemu aplikacji mobilnych, przyzwyczajony byłem do standardów App Store, który nie tylko jest świetnie skatalogowany pod względem tematyki poszczególnych aplikacji, ale również ma świetnie działającą wewnętrzną wyszukiwarkę. Owa wyszukiwarka jest na tyle inteligentna, że nie tylko podpowiada możliwe aplikacje w trakcie wpisywania zapytania (ala Google Instant), ale również prezentuje wyniki, które są inteligentne – tzn. na pierwszym miejscach grupowane są aplikacje, których szukamy. Wpisując „Spotify” mam pewność, że na pierwszym miejscu pojawi się oficjalna aplikacja Spotify Ltd., a nie nieoficjalne klienty, czy aplikacje wspierające usługę Spotify. Niestety w Android Market tego nie uświadczymy.

Ktoś może powiedzieć, że Spotify nie ma w każdej z lokalnej wersji sklepu Android Market i dlatego się nie pojawia na liście wyników wyszukiwania. No to wyszukajmy aplikację Read It Later – ona również nie pojawia się na pierwszym miejscu wyników wyszukiwania, a przecież zdecydowanie powinna.

To nie jedyny problem wyszukiwania w Android Market – jest ich więcej. Wpisując daną frazę, np. ‚news curation’ (jestem wielkim fanem aplikacji, które w inteligentny sposób zbierają informacje z danych kanałów tematycznych) wcale nie mamy pewności, czy to, co dostaniemy jako wynik wyszukiwania będzie rzeczywiście tym, czego szukamy. Próżno bowiem na pierwszych miejscach znaleźć najlepsze aplikacje z danego obszaru. Akurat stan rozwoju aplikacji z kategorii ‚news curation’ mam dobrze zdiagnozowany, więc potrafię ocenić. Próżno tu szukać na pierwszych miejscach aplikacji Feedly, czy Ninua, które należą do najlepszych w tej kategorii. Jedyną sensowną odpowiedzią na liście wyników wyszukiwania jest Taptu, chociaż od Feedly dzieli go co najmniej rok świetlny w rozwoju ‚curation’.

W Chrome Web Store jest podobnie, żeby nie powiedzieć, że gorzej. Spróbujmy w wewnętrznej wyszukiwarce sklepu z web-aplikacjami dla przeglądarki Chrome i systemu Chrome OS odnaleźć aplikację dla nowego serwisu społecznościowego Google+. Myślę, że większość będzie wpisywała frazę „google plus” i się srodze zawiedzie – na pierwszej stronie z wynikami wyszukiwania nie będzie oficjalnej aplikacji Google’a! Wpisując „Google+”, oficjalna aplikacja Google’a się pojawi, ale dopiero – uwaga uwaga – na dziesiątym miejscu!

Podobny problem jak w Android Markecie jest z wyszukiwaniem najlepszych aplikacji w sklepie. Wpisując to samo ‚news curation’ dostajemy niezwykle biedną listę aplikacji, które z ‚curation’ ma niewiele wspólnego. Wpiszmy podobną frazę w App Store Apple’a i na pierwszych miejscach pojawią się najważniejsze aplikacje na czele z Flipboard, Zite, czy wspomnianym powyżej Feedly. Podobnie kiepskie wyniki wyszukiwania dostaniemy w obu sklepach Google’a na jakiekolwiek inne zapytanie.

Bardzo to dziwne, głównie ze względu na fakt, że przecież co jak co, ale wyszukiwanie w Google’u jest na najwyższym z możliwych poziomów. Kiepskie usługi wyszukiwania w sklepach mobilnych Google’a z pewnością przyczyniają się nie tylko do mniejszej liczby pobrań dobrych aplikacji, ale również mniejszemu entuzjazmowi deweloperów piszących oprogramowanie mobilne i sieciowe.

Advertisement

Dołącz do dyskusji

Advertisement
Advertisement