HTC już większy od Nokii

07.04.2011
HTC już większy od Nokii

Niejako w cieniu największych graczy na rynku mobilnych tj. Apple czy Google, którzy nie schodzą z medialnych czołówek, firma z Tajwanu, której marka jeszcze dwa lata temu nie mówiła nic przeciętnemu konsumentowi telefonów komórkowych,  nagle przeistoczyła się w najbardziej dynamicznego tygrysa. HTC właśnie wyprzedził Nokię pod względem giełdowej kapitalizacji. RIM został już w tyle jakiś czas temu.

Kapitalizacja giełdowa to dla wielu obserwatorów rynku najważniejszy współczynnik opisujący nie tylko wielkość firmy, ale także jej biznesowe perspektywy. To dlatego Apple – firma w gruncie rzeczy niezbyt duża, z małym ekosystemem produkcyjnym jest dziś największą technologiczną spółką świata wycenianą na ponad 300 mld dol. Giełdowy pasaż w górę Apple’a to najbardziej spektakularny przykład wiary inwestorów w potencjał firmy na rynku mobilnym. Jednak niemniej spektakularnie – chociaż na znacznie mniejszych liczbach – rośnie HTC.

Pięć lat temu, kiedy marka HTC nie mówiła nic przeciętnemu użytkownikowi telefonów komórkowych firma była warta 30 razy mniej niż dzisiaj. Według informacji podanych przez AllThingsDigit, kapitalizacja giełdowa HTC (który notowany jest na giełdzie tajwańskiej) przekroczyła wartość 33,8 mld dol. To więcej od Nokii (notowanej na nowojorskiej giełdzie NYSE), której giełdowa wartość wynosi aktualnie 33,4 mld dol. Niedawno Tajwańczycy prześcignęli także Research in Motion (notowany na NASDAQ), którego wartość to aktualnie 29 mld dol.

Sukces tajwańskiego producenta w ostatnich dwóch latach związany jest bezpośrednio z inwestycją na rynku Androida. I wprawdzie nie udało się osiągnąć pozycji lidera na wewnętrznym rynku urządzeń z Androidem, pomimo tego, że pierwszy w historii smartfon z mobilnym systemem operacyjnym od Google’a – G1 – był wyprodukowany przez HTC, to jednak dzięki Androidowi HTC wszedł do pierwszej ligi producentów telefonów komórkowych.

Transformacja z Windows Mobile, gdzie HTC był czołowym graczem, ale gdzie nigdy nie było takich sprzedaży jak teraz na rynku Androida, była mistrzowskim krokiem Tajwańczyków. Na bazie historii oferowania smartfonów z Windows Mobile, tajwańska firma miała bowiem bardzo dobre i szerokie relacje z operatorami mobilnymi na całym świecie oraz dobrze przygotowany łańcuch produkcyjno-sprzedażowy. Według najnowszych projekcji sprzedażowych Goldmana Sachsa, w najbliższych trzech do pięciu latach HTC będzie sprzedawał 200 mln smartfonów oraz 30 milionów tabletów rocznie.

HTC wydaje się łapać byka za rogi. Podczas niedawnych targów World Mobile Congress w Barcelonie tajwański producent zapowiedział największą mobilną ofensywę w swojej historii. Zaprezentowano aż pięć nowych smartfonów oraz tablet, które mają zadebiutować w 2011 r.

Prześcignięcie Nokii pod względem wartości giełdowej jest o tyle zaskakujące (choć trzeba również zauważyć, że jest to wynikiem raczej spadku na łeb i szyję wartości Nokii, a nie nagłego wystrzału w górę HTC), co symboliczne. Oto bowiem lider rynkowy, którego marka definiowała niezwykle trudną kategorię, uważaną za bardzo hermetyczną i zamkniętą dla nowych graczy spada z piedestału nawet nie tyle na rzecz gigantów technologii, dla których mobilne ramię jest jedynie częścią biznesu, ale także na rzecz mniejszych graczy, którzy mają mono-biznesy na rynku mobilnym.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement