Michał Małaj: Nokia nie weźmie ani Androida ani Windows Phone 7. Oto dlaczego.

09.02.2011
Michał Małaj: Nokia nie weźmie ani Androida ani Windows Phone 7. Oto dlaczego.

Zapraszam do przeczytania gościnnego wpisu autorstwa Michała Małaja ? największego specjalisty od Nokii i Symbiana udzielającego się w komentarzach na Spider?s Web.

Częste dyskusje o Nokii i jej biznesie pomijają istotną sprawę kwestii licencji i spraw patentowych, a także sprawy związane z tworzeniem mobilnych systemów operacyjnych od strony technologicznej.

Nokia jest pod silną presją mediów, które mają różne oczekiwania wobec Nokii. Główny nacisk jest położony na to, żeby Nokia zaczęła inwestować w popularny wg. Mediów system Android i/lub przymierzała się do produkcji modeli z Windows Phone 7.

Nokia gdyby chciała produkować modele z Androidem, to powinna być członkiem organizacji Open Handset Alliance. Jest to organizacja zrzeszająca producentów Androida. Żeby Nokia tam mogła być, to musiałaby mieć ludzi, którzy zarządzaliby całym procesem powstawania modeli z Androidem. Przejście na Androida to dla Nokii zbyt duży problem ze znalezieniem odpowiednich ludzi. Teraz nie ma czasu na eksperymenty kadrowe z Androidem, skoro Nokia realizuje długoterminowe plany.

Innym powodem, dla którego Nokia nie chce wchodzić w Androida jest słaba ochrona własności intelektualnej. Jest obawa, że kod Androida może naruszać patenty różnych firm. Przykładem jest spór patentowy o wirtualną maszynę Javy pomiędzy Google a Oracle. Nokia ma zgodę od Oracle za używanie technologii Java Mobile w swoich modelach i ma odpowiednie umowy o współpracy patentowej z Oracle.

Te umowy są przykładem jak ważna jest znajomość patentów zanim zacznie się wdrażać mobilne systemy operacyjne. Nokia dobrze wie, że rozwój Androida od strony programistycznej jest scentralizowany w rękach Google, co różni od tego jak rozwijana jest Java Mobile od strony programistycznej. Ludzie z Nokii mają większy wpływ na to jak rozwijana będzie Java w komórkach niż na to gdyby rozwijali Androida.

Trochę inaczej ma się sprawa z Microsoftem. Obecny CEO Nokii, zanim pracował w Microsofcie, pracował w Adobe i w Macromedii. Z tych czasów bliskie kontakty Nokii z Macromedią zaowocowały powstaniem technologii Flash Lite. Ta technologia pozwalała programistom tworzyć programy we Flashu na komórki. Nokia do tej pory rozwija technologię Flasha na komórki we współpracy z Adobe.

Współpraca Nokii z Microsoftem głównie polegała na tym, że Nokia otrzymała licencję od Microsoftu na technologię ActiveSync i na używanie protokołów Microsoft Exchange. Jest to serwer do obsługi komunikacji wewnątrz korporacji. Obecnie komórki Nokii z Symbianem mają możliwość synchronizacji z komputerami między innymi dzięki temu, że wykorzystują technologię Microsoftu. Korzyścią dla obu firm było też to, że Nokia celowała w przeciętnego użytkownika, natomiast Microsoft w użytkowników biznesowych.

Microsoft mógł wesprzeć programistów Symbiana przejmując południowoafrykański start-up RedFive, który stworzył technologię pozwalającą programistom Windows Mobile szybko przenieść oprogramowanie na Symbiana w technologii .NET. Z jakiś powodów postanowiono tylko rozwijać z Nokią plugin Silverlight do przeglądarki internetowej na nowszego Symbiana. Gdyby Nokia była zainteresowana wypuszczeniem modeli z Windows Phone 7, to musieliby razem sporo zainwestować w tworzenie silnika .NET na Symbiana, tak, żeby programiści mogli pisać identyczny kod pod Windows Phone jak i pod Symbianem. Nokia wcześniej postawiła na rozwój technologii Qt. Microsoft na razie nie jest zainteresowany technologią Qt, więc nie ma czym przekonać Nokię do wypuszczenia modeli z Windows Phone 7.

Nokia rozwija też nowy system operacyjny MeeGo oparty na Linuxie, który jest lepszy niż Android pod kątem wydajności. Ponieważ w najbliższym czasie bardzo popularne staną się tablety, MeeGo jest tworzony właśnie pod kątem tabletów i netbooków oraz komputerów w samochodach. Są już tablety z MeeGo dostępne na rynku. (np: WeTab). Nokia może pracować nad swoim tabletem, ale jak zawsze są to tylko przypuszczenia.

To, w co chce wejść Nokia z MeeGo, to rynek rozwiązań dla branży motoryzacyjnej. Nokia już pokazywała rozwiązania typu Terminal Mode:

Więcej informacji można na ten temat można znaleźć w prezentacjach z tej strony:

Fakt, że MeeGo może chodzić zarówno pod architekturą ARM, jak i Intela sprawia, że jest bardziej w zasięgu zainteresowania programistów i użytkowników Linuxa niż masowego użytkownika telefonu czy tabletu.

Plany Nokii na najbliższe lata to wspieranie Symbiana i systematycznie zwiększanie sprzedaży komórek z Symbianem w miejsce komórek z Javą. Celem Nokii jest doprowadzenie do sytuacji, w której komórka z Symbianem będzie najtańszą inteligentną komórką dla każdego. Obecnie to jest zrealizowane na rynku wtórnym i co najważniejsze, w obiegu znajduje się tyle komórek z Symbianem, że na Nokii ciąży odpowiedzialność za wdrażanie poprawek firmware do kolejnych modeli w celu utrzymania jakości produktów.

Nokia chce ukryć Symbiana tak, żeby programiści tworzący oprogramowanie na komórki z Symbianem bardziej koncentrowali się na silnikach wykonawczych (Qt, Python, FlashLite, Java Mobile) niż na zmaganiach z programowaniem pod C++ dla Symbiana.

Obecnie Nokia staje się firmą programistyczną, zatrudnia coraz więcej nowych inżynierów, których trzeba przeszkolić; wdraża różne programy pracy zespołowej dla programistów. Szybkość zmian powoduje, że poziom jakości pracy programistów obniża się. Brakuje na przykład doświadczonych programistów Symbiana, co sprawia, że rozwój Symbiana jako systemu operacyjnego zaczyna być dużym wyzwaniem dla Nokii. Szczególnie widać to w serwisie rekrutacyjnym Taleo Nokia. Zła atmosfera medialna wokół Nokii nie ułatwia rekrutacji.

Nokia bardzo dużo inwestuje w badania podstawowe, które zostaną wdrożone po ich opatentowaniu. Przeciętny użytkownik nie ma pojęcia jakimi patentami dysponuje Nokia, co sprawia wrażenie, że marnuje środki na badania. Prace naukowe pisane dla Nokii są dobrym przykładem współpracy z politechnikami w celach edukacyjnych. Zdolni młodzi Finowie wolą inwestować we własne start-upy (np: Aava, Rovio czy Offscreen Technologies) niż zatrudniać się w Nokii. W tej sytuacji Nokii pozostało liczyć na kontraktową współpracę z takimi firmami jak Digia, Tieto, Comarch, Accenture, Cybercom.

W sumie czego można się spodziewać po 11 lutego 2011 od CEO Nokii? Stawiam na to, że otworzą nową witrynę o Symbianie pod adresem symbian.nokia.com. Przypuszczam też, że dla programistów ogłoszą finalną wersję SDK dla Symbiana^3 (bo obecna ma numer 0.9). Przypuszczam też, że poinformują świat o tym, że kierowcy będą mogli zainwestować w urządzenia Terminal Mode do swoich samochodów. Być może dowiemy się o nowych programach i konkursach dla programistów.

Michał Małaj: Analityk internetowy pasjonujący się programowaniem i technologiami mobilnymi.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement