Nowy iOS 4.3 nie pokona Androida w smartfonie

16.01.2011
Nowy iOS 4.3 nie pokona Androida w smartfonie

iOS to jeden z bardziej innowacyjnych systemów operacyjnych dla urządzeń przenośnych. Mimo swojej zamkniętej architektury oferuje największe możliwości. Oczywiście nie jest pozbawiony wad, ale który system jest idealny?


Inżynierowie Apple cały czas pracują nad udoskonalaniem platformy, oraz pokazywaniem developerom co dzięki niej mogą zrobić. Mimo tego, że wiele pomysłów, które widzimy w iPhonach wyszło ze stajni Cupertino jest też sporo ?zapożyczonych? od innych. Te skopiowane idee nie zawsze się sprawdzają. Jedną z nich będzie funkcja współdzielenia internetu przez WiFi. Dlaczego właśnie mobilny hotspot, który dostępny jest w najnowszej wersji beta systemu iOS 4.3, miałby się nie sprawdzić w iPhone? Przecież użytkownicy wychwalają Androida 2.2 właśnie za tę funkcjonalność. Co prawda spora część klientów Samsunga nawet nie wie, że platforma Bada ma taką możliwość. iOS to zupełnie inny ekosystem, nie tylko dla developerów, ale przede wszystkim dla klientów.

Apple kilka dni temu zaprezentował nowy system bez żadnych fajerwerków i konferencji prasowej. Jest w nim wyjątkowo mało zmian, ale za to kilka rewolucyjnych – tylko, że nie dla iPhone?a. Widać w nowej odsłonie iOS, że Apple zaczyna walkę z Honeycombem, ale to temat na zupełnie inny tekst.

Wśród nowych ficzerów większość serwisów komentuje funkcję hot spot, czyli udostępniania połączenia internetowego innym urządzeniom z WiFi. Funkcja ta jest w tym wypadku najciekawsza i najważniejsza dla iPhone. Dzięki niej korzystając z pakietu danych w telefonie będziemy mieli Internet np. w iPadzie ? czyli to czego Steve nie chciał dopuścić w iPadzie 3G. Sama usługa jest ciekawa i bardzo jej brakuje w najpopularniejszym smartfonie internetowym na świecie. Tylko, że w przeciwieństwie do Androida i Bada OS to producent oraz operatorzy decydują czy Ty jako właściciel telefonu z jabłkiem będziesz mógł cieszyć się swoimi gigabajtami danych np. w laptopie.

Największa siła Apple staje się w tym momencie ich piętą achillesową. Otóż umowy, które podpisał Steve z sieciami komórkowymi jasno określają czy i jak udostępnione będą dane funkcje urządzenia. Dzięki temu obie strony mają pełną możliwość włączania lub wyłączania np. funkcji modemu. Wielu operatorów każe sobie płacić dodatkową opłatę za udostępnienie tzw. tethering, czyli modemu w iPhonie. W Erze co prawda wystarczy tylko zadzwonić do Biura Obsługi Abonenta i odblokować tą funkcję. Po co każdy dostaje blokadę? Tego nie wiedzą nawet konsultanci operatora.

W przypadku właśnie tej funkcji Android pokazuje swoją siłę otwartości. Otwartości nie tylko na producentów, ale przede wszystkim klientów, którzy oczekują nowoczesnych i praktycznych funkcji. Apple będzie musiał w inny sposób walczyć o odzyskanie przewagi w udziale ruchu internetowego ze smartfonów, który z miesiąca na miesiąc spada właśnie na rzecz platformy Google?a.

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement