Spider's Web

Wpisy z działu: smartfony

Na co mi 7-milimetrowy smartfon, skoro mogę go używać tylko kilka godzin

SAMSUNG

Czytam na kolejnym serwisie plotkę o tym, że Samsung Galaxy SIII miałby mieć 7 milimetrów grubości. Po Motoroli RAZR, po coraz bardziej cienkich, większych, mocniejszych smartfonach, Samsung znów chce wyróżnić się smukłością. Zresztą nie tylko Samsung – większość producentów nowoczesnych smartfonów chwali się, że ich telefon jest najcieńszy. Niektórzy są w stanie nawet stoczyć o to bój przed sądem. To jest przykre. Dlaczego? Bo nie tylko ja pewnie wolałabym, żeby producenci wojowali nie na milimetry, a na dni. Na dni, przez które ich superhipermegawypasiony smartfon potrafi działać bez ładowania. Na co mi cieniutki niczym szesnastokartkowy zeszyt pierwszoklasisty smartfon, skoro cały czas muszę szukać sposobu na doładowywanie go?

Dziwnym sposobem smartfon stał się dobry, jeśli potrafi wytrzymać na jednym ładowaniu od rana do wieczora, czyli typowy dzień roboczy i to przy dosyć zachowawczym korzystaniu. To o tyle dziwne, że odbywa się mniej więcej tak: kupuję supersmartfona za 2000 złotych. Posiada on szybki modem internetowy, zaawansowaną przeglądarkę internetową, obsługę mnóstwa świetnych aplikacji, gier, muzyki, filmów, dobry aparat z kamerą HD i diodami doświetlającymi, ładnymi i rozbudowanymi grami, czasem nawet z NFC… A gdy wychodzę z domu rano nie mogę korzystać z tych dobrodziejstw na przykład w pociągu czy autobusie, jeśli chcę, by bez ładowania wytrzymał do wieczora. Nie mogę pograć sobie przez godzinę, bo wtedy naładowanie baterii spadnie tak, jak w kilka godzin “zwykłego” korzystania. Nie mogę poprzeglądać internetu na pełnym podświetleniu mojego SuperAMOLEDa czy Retiny, bo to ciągnie energię jak szalone. A słuchanie przy tym muzyki i pełna synchronizacja…

Samsung chce być jak Apple i to zaczyna być nudne

Zrzut ekranu 2012-02-06 18:32:31

Super Bowl, czyli prestiżowy finał ligii futbolu amerykańskiego, jest zawsze miejscem wyświetlania specjalnie przygotowanych na tę okazję reklam. W zasadzie to wiele osób czeka bardziej na reklamy, niż na samą grę. W tym roku mocno komentowana jest reklama Samsunga z serii “Next Big Thing”, która polega na ironicznym pokazywaniu ludzi czekających w kolejce, w domyśle, na nowego iPhone’a.

O ile pierwsza seria tych reklam wzbudziła spore emocje i kontrowersje (tekst “dude, you’re a barista” w pewnych kręgach stał się bardzo popularny) i odbiła się sporym echem, o tyle reklama Galaxy Note z Super Bowl jest już lekko niezrozumiała. Samsung wyekspolatował temat i to, co było wcześniej zabawne teraz jest już dziwne. Zresztą od jakiegoś czasu reklamy “Next Big Thing” nie działają już tak dobrze, jak wcześniej.

2011 – pierwszy w pełni rok post-PC

gates_bill

Były już kwartały, w których liczba sprzedanych smartfonów przekraczała liczbę sprzedanych komputerów PC (po raz pierwszy w 4 kwartale 2010 r.), ale po raz pierwszy w historii cały poprzedni rok zakończył się większą liczbą noych smartfonów w rękach konsumentów aniżeli komputerów PC. Co więcej, firma Canalys, która dostarczyła wyniki badań traktuje tablety jako komputery PC, co jeszcze bardziej świadczy o nowym fenomenie w historii rynku technologicznego – post-PC.

Według Canalys, w zeszłym roku sprzedało się 487,7 mln smartfonów wobec 414,6 mln komputerów PC, łącznie z tabletami. Gdyby sprzedaż tabletów (63,2 mln) odjąć od PC, to wynik byłby jeszcze bardziej dramatyczny – 351,4 mln sztuk komputerów, na które składają się: notebooki – 209,6 mln, komputery stacjonarne – 112,4 mln oraz netbooki – 29,4 mln. Nie można mieć dziś mocniejszego potwierdzenia fenomenu, że dziś siłą dominującą na rynku technologicznym są urządzenia mobilne. Dynamika wzrostu na poziomie 62,7% dla smartfonów oraz 274,2% dla tabletów w porównaniu do ok 2% dynamiki wzrostu sprzedaży komputerów PC nie pozostawia wątpliwości – najwięcej pieniędzy, przez co także know-how produktowego i ludzkiego jest dziś już poza PC. 

Windows Phone Apollo – sprawdzamy, czy ma szansę w starciu z Androidem i iPhone’em

iphone-android-windows

Kilka dni temu do Sieci wyciekły pierwsze dane na temat Windows Phone „Apollo”. Po raz pierwszy też nie są one plotkami: pochodzą bowiem z prezentacji przygotowanej przez Joe Belfiore z Microsoftu. Kto przegapił newsa, polecam chociażby moje małe podsumowanie. Obawiam się jednak, że Apollo, mimo imponującego skoku jakościowego, nie wyprowadzi Windows Phone z niszy.

Windows Phone to system uszyty specjalnie dla mnie. Bardzo mi się podoba to, na co kładzie nacisk: na jak najszybsze, jak najłatwiejsze i jak najwygodniejsze prezentowanie treści. Mobilne Okienka (a właściwie „kafelki”) stawiają na jak najczytelniejszy przekaz: wszystko, co jest zbędne, wylatuje. Zdaję sobie jednak sprawę, że należę do przytłaczającej mniejszości: z wynikami sprzedaży smartfonów z Windows Phone dyskutować się nie da. System ten trafia do niszy pomyleńców takich, jak ja (wg wszystkich badań, jakie widziałem, „consumer satisfaction rate” jest na poziomie, lub powyżej iPhone’a, więc diabelnie wysoko), i nigdzie więcej. Windows Phone Apollo będzie rewolucją. Ale rewolucją dla wyżej wspomnianej niszy. Żadna z dodanych funkcji nie spowoduje, że masy porzucą Androida i iPhone’a na rzecz mobilnych kafelków. Oto dlaczego.

Koniec z papierowymi podręcznikami w USA?

Z gabinetu prezydenta Obamy docierają informacje o planach porzucenia podręczników szkolnych i uczelnianych w formie drukowanej na rzecz elektronicznych.

Proponowane rozwiązanie ma bardzo dużo zalet. Tradycyjne podręczniki są ciężkie, drogie i szybko tracą na aktualności. Pierwotnie takim pomysłem mocno zainteresowane było Apple, które mogłoby zdeklasować konkurencję wprowadzając swoje iPady do szkolnych sal. Teraz idea wykorzystania najnowszych dostępnych technologii w edukacji wyszła z inicjatywy odgórnej, z gabinetu prezydenta Stanów Zjednoczonych.

Apple trzecim największym producentem telefonów na świecie

Firma IDC, zajmująca się analizami rynku, opublikowała raport ukazujący najnowsze zmiany w udziałach firm na rynku telefonów komórkowych. Apple mocno rośnie w sile.

Patrząc na opublikowane przez firmę dane aż dziw bierze, gdy pomyśli się, że Apple praktycznie rzecz biorąc produkuje tylko jeden model telefonu i to klasy premium. Biorąc pod uwagę sprzedaż wszystkich telefonów na świecie w 2011 roku, od supersmartfonów aż do najprostszych modeli, firma z Cupertino ze swoim iPhonem znajduje się na trzecim miejscu pod względem ilości sprzedanych urządzeń (37 milionów w czwartym kwartale 2011 roku). Niekwestionowanym powodem wzrostu sprzedaży telefonów z jabłuszkiem o 128.4% było pojawienie się iPhone’a 4S.

Za Apple i Samsungiem już tylko same problemy

techmobilewars

W ujęciu kwartalnym zwycięża Apple, w ujęciu rocznym zwycięski wychodzi Samsung – tak w skrócie można podsumować raporty sprzedaży poszczególnych producentów smartfonów po czwartym kwartale 2011 r. I choć to bardzo interesujące, to jeszcze ciekawiej jest za dwójką liderów, bo poza nimi wszyscy mają mniej lub większe problemy. 

Według dwóch raportów, które podsumowują ostatnie wyniki sprzedaży branży mobilnej – od IHS Suppli oraz Strategy Analytics – na koniec 2011 r. to Apple był liderem sprzedaży smartfonów z 37 mln sprzedanych iPhone’ów. Na drugim miejscu był Samsung z 36,5 mln. W ten sposób w całym 2011 r. po każdym kwartale następowały zmiany na pozycji lidera. Jako lider 2011 r. rozpoczęła Nokia. W drugim kwartale przegonił ją Apple, a także Samsung, który wziął drugie miejsce. W trzecim kwartale to Samsung wyprzedził zarówno Apple’a, jak i Nokię. W ostatnim czwartym kwartale roku sytuacja wróciła do tej z połowy roku i to Apple był przed Samsungiem i Nokią. 

Test Samsung Galaxy Nexusa – dopracowany, solidny i z porządnym systemem

asphalt2

Z Galaxy Nexusem spędziłam tylko kilka dni. Pierwsze wrażenie nie było bardzo przyjemne – system lagował, co wzbudziło początkowe wątpliwości. Jednak po intensywnym użytkowaniu przez ten czas na tyle, ile mogę zgadzam się z opiniami, że jest jak na razie najlepszy telefon z Androidem, jaki powstał. Nie obyło się bez wad, jednak w ogólnym rozrachunku Galalaxy Nexus to świetny i dopracowany smartfon działający pod kontrolą potężnego, dorosłego systemu operacyjnego.

Nexus wykonany jest bardzo solidnie i od pierwszego momentu sprawia wrażenie mocnego, solidnego telefonu. I tak jest w rzeczywistości – wykonany jest z dobrej jakości plastiku i szła, bardzo dobrze spasowany i wyważony. Poza tym jest ogromny. Ekran ma przekątną 4,65 cala, co jest jedną z jego większych zalet, ale i wad, bo dla wielu osób będzie to zbyt duży do codziennego wygodnego używania rozmiar. Jednak amatorów dużych ekranów jest sporo, przecież Samsung Galaxy Note jest całkiem dobrze sprzedającym się smartfono-tabletem.

Samsung zakończył transformację biznesu

Samsung

Koreański gigant Samsung, który wyrasta na pierwszego rozdającego na rynku technologii konsumenckiej opublikował wyniki ostatniego kwartału 2011 r. Widać w nich wyraźnie, że przebranżowienie z kierunku mniej dynamicznych linii biznesowych (choć historycznie największych) w kierunku tych najbardziej rosnących powoli staje się faktem – biznes komórkowy Samsunga, który jeszcze kilka lat temu był pobocznym biznesem koreańskiej firmy, dziś ma największy wpływ na jej wynik finansowy. I choć z kwartału na kwartał udział zysków z rynku smartfonów był niższy, to jednak znacznie wzrósł ich procentowy udział w strukturze przychodów.  

W ujęciu wartości przychodów Samsung to jedyna dziś spółka z sektora technologicznego, która może porównywać się z Apple’em. 42 mld dol. przychodów to tylko nieznacznie niższa wartość od przychodów Appe’a w ostatnim kwartale (46,3 mld dol.), choć oczywiście trzeba zauważyć znacznie szersze pole działań operacyjnych Samsunga, który przy okazji jest znacznie mniej rentowny – w kwartale na koniec 2011 r. zarobił na czysto 4,7 mld dol., przy nieco ponad 13 mld dol. zysku Apple’a.

Najtrudniejszy okres Nokii w historii

nokiamapy

Nokia zaprezentowała najgorsze wyniki kwartale odkąd specjalizuje się w produkcji i sprzedaży telefonów komórkowych. Operacyjna strata w wysokości prawie miliarda euro oraz 21% spadek przychodów to dramatyczne dane. Po wynikach za ostatni kwartał 2011 r., który dla firm technologicznych w dobrej kondycji rynkowej zawsze są najlepsze w całym roku, widać w jak dużym kryzysie jest fiński producent. Rok 2012 r. wydaje się być decydującym czasem dla rynkowej przyszłości Nokii.

W ogólnym ujęciu sprzedaż telefonów komórkowych Nokii spadła o 8% do 113,5 mln sztuk (licząc rok do roku). Na to złożyła się słabsza o 1% sprzedaż ficzerfonów (93,9 mln sztuk) oraz wielki spadek sprzedaży smartfonów – o 31% do 19,6 mln sztuk. Porównajmy to do rekordowego kwartału sprzedaży iPhone’a (37 mln sztuk), a zobaczymy rozmiar aktualnej porażki rynkowej Nokii – lider rynkowy dostępny na rynku zaledwie w 3 modelach sprzedaje się dziś o 100% w większej liczbie niż wszystkie łącznie modele smartfonów Nokii. (przy okazji – modeli z linii S40 – jak poinformowała wczoraj Nokia niejako przygotowując rynek na słabe dane ostatniego kwartału – łącznie sprzedało sięponad 1,5 mld sztuk na całym świecie). Nie ma co ukrywać – tradycyjny lider rynku mobilnego właśnie przyjmuje potężny knock-down od pretendenta, który na rynku jest od zaledwie 4 lat.

Dla Microsoftu i Intela 2012 r. jest kluczowy

windows8tablet

Mówienie o tym, że któraś z tych firm ma kłopoty finansowe graniczyłoby z absurdem, bo zarówno Microsoft, jak i Intel są świetnie sytuowane i zarabiają grube miliardy. Ale mimo to, jest problem – obie firmy nie biorą udziału we wzrostach wartości spółki, przychodów i zysków tak spektakularnych jak chociażby Apple. Obie firmy wydają się rozumieć problem i dla obu 2012 r. ma być kluczowy – albo załapią się na gigantyczną falę wzrostów związanych z niesamowitym rozwojem rynku urządzeń mobilnych (traktowanego jako cały ekosystem produktów i usług powiązanych), albo powoli ich znaczenie będzie maleć, a w niedalekiej przyszłości przychody i zyski mogą zacząć się kurczyć.

Zarówno Microsoft, jak i Intel zaprezentowali ostatnio wyniki finansowe, które jednoznacznie wskazują na spowolnienie wzrostów przychodów. To o tyle dziwne, że wzrosty w obu przypadkach były słabsze w ostatnim kalendarzowym kwartale roku, który zwyczajowo dla rynku technologicznego jest najlepszy w roku, niż w poprzedzającym, trzecim kwartale, który jest dla tego segmentu znacznie trudniejszy. Microsoft zanotował lekki wzrost przychodów o 4,7% do 20,89 mld dol., a Intel całkiem przyjemny 21% skok do 13,9 mld dol. W obu przypadkach to jednak niższe wzrosty niż kwartał wcześniej. Dla Microsoftu symbolicznie bolesnym może być fakt, że dziś sam biznes iPhone’a generuje więcej (24 mld dol.) niż wszystkie produkty Redmond na czele z Windowsem i Office’em.

Mamy Galaxy Nexusa – pierwsze wrażenia i galeria

Digital StillCamera

Galaxy Nexus, czyli kolejny flagowy model z Androidem stworzony przez Samsunga we współpracy z Google’m dotarł dziś do mnie. Pierwsze wrażenia? Bardzo solidnie wykonany, wielki (ekran 4,65 cala) smartfon, co do którego mam mieszane odczucia. Niby Google mocno starał się, by Android 4.0 był zoptymalizowany, niby Holo i całkowicie odświeżony wygląd mają zapewnić Ice Cream Sandwich spójność, ale pierwsze wrażenie nie jest wcale tak bardzo pozytywne, jak się spodziewałam.

Wątpliwości dotyczą systemu i podczas testów okaże się, które są uzasadnione. Pod względem wykonania nie ma tu nic do zarzucenia, no może oprócz tylnej klapki, którą ciężko zamknąć do końca bez obawy o złamanie jej. Galaxy Nexus jest ogromny, ale mimo tego udało się zachować lekkość bryły i nie jest to kolejna “patelnia”. Lekko wygięte krawędzie smartfony, kształt oraz stosunkowa cienkość robią wrażenie – Nexusa wygodnie trzyma się w dłoni.

Huawei zmodernizuje sieć Polkomtela za 800 mln?

huawei

Triumfalny pochód chińskiej firmy przez polski rynek telekomunikacyjny trwa. Jak dowiedziałem się nieoficjalnie, Huawei zdobył wart 800-900 mln zł kontrakt na dostawę sprzętu dla Polkomtela. Firma na razie tego nie potwierdza. Jednocześnie chiński potentat zapowiada ofensywę na rynku smartfonów, oraz produktów IT dla firm.

- W tym momencie na Huawei przypada ponad połowa nowych kontraktów na dostawę rozwiązań sieciowych dla polskich operatorów – powiedział Szczepan Pajor, dyrektor ds. technicznych w polskim biurze Huawei. Konkurenci chińskiego potentata mają trudny orzech do zgryzienia. – Nie bardzo jesteśmy w stanie konkurować ceną – przyznał anonimowo przedstawiciel polskiego oddziału Ercissona. Dodatkow, polscy – i europejscy – operatorzy nie mają do chińskich rozwiązań zastrzeżeń takich, jak np. amerykańskie władze. W 2010 r. obawy o bezpieczeństwo danych przesyłanych w sieciach mobilnych wykorzystujących sprzęt chińskich dostawców zmusiły kilku operatorów w USA, m.in. Verizona (wtedy budującego sieć LTE, która wystartowała w grudniu 2010 r.), do zakupu droższego sprzętu (m.in. od Ericssona).

Porażka smartfonów? Aplikacja WOŚP świetnym przykładem

Zrzut ekranu 2012-01-20 o 12.36.38

Każdego tygodnia docierają do nas statystyki dotyczące rynku smartfonów. Podawane są wielomilionowe dane o sprzedaży czy aktywacji urządzeń na świecie, wychwalane są też aplikacje mobilne. Niestety bardzo niewiele wiemy o naszym kraju. Gdy poszukujemy danych o użytkownikach w Polsce najczęściej są to jedynie domysły.

Dlatego też niezwykle ciekawie prezentują się dane dotyczące aplikacji stworzonej przez CocoLab.pl dla Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Akcja charytatywna organizowana przez ekipę Jurka Owsiaka od dwóch dekad budzi wielkie emocje. Praktycznie całe społeczeństwo wspiera akcję WOŚP już nie tylko na ulicach, ale także przez internet. Świadczy o tym popularność aukcji organizowanych wspólnie z Allegro. Wielką zaletą WOŚPu jest fakt, że już wieczorem znane są pierwsze wyniki kwesty. Ekipa CoCoLab.pl również pochwaliła się danymi osiągniętymi przez aplikacje. Te dane pozwalają wyzbyć się  złudzeń o naszym rynku mobilnym.

Sony Ericsson kiepsko, ale z dobrym sygnałem dla Sony

Sony-Xperia-S

To ostatni kwartał, w którym Sony Ericsson jako oddzielna spółka podaje wyniki finansowe. W następnym kwartale wyników sprzedaży komórek tego producenta będziemy musieli szukać w sprawozdaniach finansowych Sony, który wykupił się z joint-venture z Ericssonem. I może będzie łatwiej ukrywać dramatyczne dane by nie narobić sobie za wiele PRowych szkód. W ostatnim kwartale działalności Sony Ericssona wyniki są bowiem bardzo słabe.

W dobie, gdy rynek smartfonów rośnie ponad 100% rocznie wydawałoby się, że wszyscy obecni na tym wielce perspektywicznym rynku muszą przeć do przodu. To w szczególności dotyczy się producentów smartfonów z systemem Google Android, który jest przecież najpopularniejszym dziś systemem operacyjnym a liczba aktywowanych urządzeń przekracza dziś magiczną liczbę 700 tys. dziennie. Tymczasem liczba sprzedanych smartfonów przez Sony Ericssona spadła z 11,2 mln w czwartym kwartale 2010 r. do 9 mln w kwartale kończącym 2011 r.

Przełącz do wersji mobilnej