Apple i Samsung zasiądą do negocjacyjnego stołu. W końcu

18.04.2012
Apple i Samsung zasiądą do negocjacyjnego stołu. W końcu

Amerykański wymiar sprawiedliwości ma najwyraźniej dość walk Samsunga i Apple’a o patenty. Lucy Koh, sędzia federalny nakazała CEO obu firm spotkać się i dojść do porozumienia. Mają na to trzy miesiące.

Apple zazdrośnie walczy z producentami smartfonów z systemem Android. iPhone wciąż jest liderem jeśli chodzi o najlepiej sprzedający się model smartfonu. Nie można jednak już powiedzieć tego samego o systemie iOS. Android mocno depcze mu po piętach i nieraz go już wyprzedził jeśli chodzi o udział na rynku. Również obecnie, w ujęciu globalnym, Androida jest na świecie więcej, niż iOS-a. Apple jednak nie zamierza odpuszczać.

Niestety, nie robi tego wyłącznie coraz lepszymi smartfonami i tabletami. Trzeba przyznać, że każdy kolejny iPhone czy iPad robi bardzo duże wrażenie i dla wielu osób to wciąż najlepsze urządzenia na rynku w swojej kategorii. Niestety, Apple stosuje dodatkową formę walki z konkurencją. Nie tylko za pomocą produktów, ale również za pomocą prawników. Pozywa konkurentów o mniej lub bardziej trywialne „kradzieże własności intelektualnej”.

Szczególnie upodobał sobie Samsunga. Nie bez powodów. Po pierwsze, to zdecydowanie najpotężniejszy producent sprzętu z Androidem. A po drugie… trzeba przyznać, że linia urządzeń Galaxy jeśli chodzi o wygląd była bardzo mocno inspirowana sprzętem Apple’a. Samsung nie pozostał dłużny. Odpowiedział kontrpozwami dotyczącymi technologii zastosowanej w iGadżetach. Globalna wojna sądowa trwa w najlepsze, obnażając absurdy istniejącego prawa handlowego i patentowego.

Amerykański wymiar sprawiedliwości ma już dość. Niestety, nie zreformuje prawa i nie wyciągnie z tego nauczki. Wierząc w swoją doskonałość i nieomylność, postanowił zmusić obie strony do porozumienia. Tim Cook i Gee-Sung Choi mają się spotkać jak najszybciej, nie później, niż za 90 dni. Prowadzone będą moderowane rozmowy mediacyjne. CEO obu firm wyrazili zgodę.

Z całą pewnością spotkanie obu dyrektorów może przynieść dużo większe owoce, niż spotkanie dwóch grup prawników, którym jest płacone za to, by się ze sobą kłócili. Co więcej, Tim Cook wydaje się być mniej zawziętym liderem, niż Steve Jobs, który rozpoczął całą tę wojnę.

Na spotkaniu i ewentualnym rozejmie skorzysta jednak najbardziej Google. Wojna Apple’a z Samsungiem to też wojna z internetowym gigantem, twórcą Androida. A ta się Google’owi nie opłaca w najmniejszym stopniu. Co więcej, Google obecnie toczy sam walkę, i to dużo poważniejszą. Oracle jest zdania, że sam Android to naruszenie jego własności intelektualnej. To zupełnie inna para kaloszy, niż pozwy przeciwko Samsungowi, HTC czy Motoroli. Tu zagrożony jest cały ekosystem.

Ugoda wcale nie jest oczywista. Obie strony w przeszłości zapowiadały, że nie odpuszczą. Patenty, którymi się posługują, również w pełni do nich należą i stanowią kartę przetargową, których z całą pewnością się nie pozbędą. Nie wyobrażam sobie kompromisu, na jaki mógłby pójść Choi czy Cook. To będzie bardzo ciekawe spotkanie…

Maciek Gajewski jest dziennikarzem, współprowadzi dział aktualności na Chip.pl, gdzie również prowadzi swojego autorskiego bloga.

Advertisement

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Advertisement
Advertisement