Apple właśnie wprowadza kolejny ekosystem

07.01.2011
Apple właśnie wprowadza kolejny ekosystem

Apple jest jedną z najbardziej innowacyjnych technologicznie firm na świecie. Zaskakuje co roku opinię publiczną coraz to nowszymi gadżetami mającymi ułatwić nam życie. Często również wychodzi z produktami, których nikt nie chciał. Wczoraj światło dzienne ujrzała kolejna usługa z logiem nadgryzionego jabłka – Mac App Store.

To właśnie Apple jako jeden z pierwszych zaprezentował w 2008 roku sklep z aplikacjami dla swoich telefonów. Obecnie znajdziemy w nim ponad 300 tysięcy pozycji. Część z nich to wersje lite, więc trochę tytułów się powtarza. Mimo wszystko jest to w tej chwili największy zbiór z programami mobilnymi w jednym miejscu. Z każdej zakupionej aplikacji Apple otrzymuje 30% przychodu na pokrycie kosztów prowadzenia sklepu i własny zysk.

Właśnie teraz wprowadza nową platformę do zakupów aplikacji, którą Steve nazwał Mac App Store.

Dotychczas aplikacje dla systemu stacjonarnego czyli Mac OS X można było kupić na stronach producentów i działało to bardzo dobrze. Większość producentów ma swoje sklepy z programami gdzie szybko i wygodnie można zapłacić kartą. Po co więc kolejne miejsce gdzie Developer musi uaktualniać aplikacje i do tego dzielić się przychodami? Jak Apple chce przekonać programistów do swojego nowego ekosystemu?

Po pierwsze firma z Cupertino gwarantuje użytkowników, którzy znajdą Twój produkt w ?wygodnym sklepie?, gdzie wystarczy jedno kliknięcie i aplikacja pobiera się do doka. Program do obsługi sklepu App Store wygląda bardzo podobnie to tego z iPhone?a, iPoda i iPada. Katalog podzielony jest na polecane, najlepsze i przeglądanie wszystkich kategorii. Jednym kliknięciem można też zobaczyć swoje zakupy i aktualizacje. Dla osób, które posiadają odtwarzacz, tablet lub telefon Apple nie będzie to więc nic nowego.

Developer więc oddając 30% zarobku gwarantuje sobie miejsce wśród tysiąca innych pozycji. Zawsze jest to kolejne miejsce dotarcia do klientów więc sporo programistów może zdecydować się na ten ruch. Apple może od nich wymagać jak widać na przykładzie Pixelmatora, do zamknięcia swojego sklepu. Wielu tego nie zaakceptuje, a Apple – tak jak na iOS – nie może wymusić dystrybucji wyłącznie przez swój kanał sprzedaży. Na razie gigant z Krzemowej Doliny kusi dużym potencjałem i małą konkurencją, ale czy długo ten stan się utrzyma tego nie można być pewnym.

Co zrobi Steve, żeby przekonać i utrzymać programistów tylko przy Mac App Store? Przecież nie zablokuje możliwości instalowania aplikacji pobieranych przez Safari. Chyba, że wraz z aktualizacją do Mac OS 10.7, Mac App Store będzie jedynym możliwym sposobem instalacji nowych aplikacji.

Jak na razie u mnie sklep nie działa bez względu na to czy korzystam z konta w USA czy Europie. A Wam udało się pobrać jakąś aplikację czy otrzymujecie błąd 100?


Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement