Amazon pomoże Google’owi, a Google Amazonowi.

14.01.2011
Amazon pomoże Google’owi, a Google Amazonowi.

Amazon już pół roku temu zapowiedział wprowadzenie własnego sklepu na Androida. Od razu pojawiły się opinie, ze to może zagrozić Google. Ale to nieprawda – Amazon App Store to wielka szansa na konkurencję z iTunes. I okazja dla Google by dotrzeć do nowych grup odbiorców.

Amazon przegrywa walkę o cyfrową dystrybucję muzyki. Rok temu ponad 25% światowego zysku z rynku muzycznego pochodziło z cyfrowych form dystrybucji. W Stanach Zjednoczonych Amazon sprzedaje 13% całej muzyki przez internet (Apple 66%). Jest o co walczyć i Amazon w końcu zdał sobie sprawę, że bez odpowiednich narzędzi nie ma szans powiększyć tych udziałów. Czasy gdy użytkownik sam przychodził i szukał rozwiązań minęły, teraz trzeba wyjść mu na wprost. I zdobyć nowe rynki.

Ale Amazon App Store stanowić będą przede wszystkim aplikacje. Oczywiście sklep dostępny na razie jedynie w USA – porównań do Apple App Store nie da się uniknąć. Sklep ma prawo odmówić wypuszczenia aplikacji lub wycofać ją bez podania powodu i będzie sprawdzał każdą produkcję przed publikacją. Bardzo w stylu Apple. Scentralizowny, odgórnie zarządzany sklep. Całkowicie inna filozofia niż Android Market, w którym Google postawiło na otwartość i wolność. Co, trzeba przyznać, na dłuższą metę nie wychodzi Marketowi na dobre.

Android Market cierpi ostatnio coraz bardziej. W sklepie pojwia się wszystko, co tylko może. Dziesiątki, ba, setki aplikacji o wątpliwej treści typu skórki do klawiatur zaśmiecają Market i powodują frustrację użytkowników. Google próbuje rozwiązywać ten problem, ale selekcja przed wypuszczeniem jest sprzeczna z ideą otwartości. Cały czas trwają próby naprawienia sytuacji i usuwania niewłaściwych aplikacji.

Tu ma zamiar wkroczyć Amazon. Ze starannie wyselekcjowanymi, sprawdzonymi i służącymi do tego, co mają w opisie aplikacjami. Mogą one się dublować z Android Marketem czy jeszcze innymi sklepami ale warunkiem jest, by otrzymywały aktualizacje w tym samym momencie co reszta. Amazon nie chce zostawać w tyle. Sklep będzie połączony też z Amazon.com co będzie stanowić jego siłę. Miliony użytkowników z potwierdzonymi kartami kredytowymi – jeden klik by nabyć aplikację. Na stronie czy na smartfonie, nieważne, bo całość będzie zintegrowana. Brzmi znajomo. I całkiem sensownie.

Prób tworzenia alternatywnych sklepów na Androida było już co najmniej kilka. Żaden nie odniósł oszałamiającego sukcesu. Ale żaden nie miał za sobą takiej potęgi, jak Amazon. Ten App Store ma duże szanse na zawładnięcie rynkiem. Premiera na razie nie jest ustalona, ale przewiduje się, że nastąpi razem z premierą Androida 3.0 Honeycomb. Czyli uderzenie w tablety. Tak naprawdę najważniejszą kwestią przy Amazon App Store jest forma w jakiej będzie dostępny. Jeśli uda się porozumieć z producentami i będzie on preinstalowany na urządzeniach jego szanse na sukces wzrastają niesamowicie. Jeśli potwierdzą się informacje, że jednak aby zainstalować sklep użytkownik będzie musiał grzebać w ustawieniach (instalacja z nieznanych źródeł) a potem dopiero ściągać plik apk.. Sprawa wygląda już gorzej. Android uderza coraz mocniej w przeciętnego odbiorcę, który nie chce i nie lubi grzebać w systemie ii oczekuje gotowego rozwiązania.

Stanowisko Google w sprawie alternatywnego sklepu jest oczywiście jasne – Android to otwarty system i każdy może tworzyć swoje rozwiązania i markety. Twarde i krótkie. W sieci krążą już opinie, że Google powinno zacząć się bać pierwszego poważnego konkurenta. To nieprawda. Gigant z Mountain View powinien się cieszyć z takiej konkurencji i takiego podejścia. Sam nie może zrobić sklepu podobnego do Apple App Store bo to sprzeczne z całą google?owską filozofią otwartości. A na pewno już nie raz o tym myślano – bo skoro taki model sprawdził się na iOSie to dlaczego nie na Androidze? I Amazon przychodzi z pomocą. Jeśli Amazon App Store zdobędzie popularność zapewne zyski ze sprzedaży aplikacji w Android Markecie zmaleją, ale przecież i tak nie stanowiły dużego źródła zarobku. Cały system zarabiania na reklamach zostanie. Nieważne, skąd aplikacja została ściągnięta. Poza tym chodzi też o markę – Amazon jako uznany i istniejący od lat w świadomości użytkowników sprzedawca może tylko wzmacniać wiarygodność Androida i stanowić kolejny dobry argument, dlaczego warto wybrać ten system a nie inny.

Amazon App Store jest prawie skazany na sukces. Jeśli tylko Google uświadomi sobie, że taki solidny i mocno zrządzany sklep jest niezbędny na Androidzie i nie będzie rzucał mu kłód pod nogi, to zyskają na tym wszyscy zainteresowani – Google, Amazon i sami użytkownicy mając w końcu dostęp do sklepu z różnorodnymi i sprawdzonymi treściami.

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement