Spider's Web

Wpisy z działu: Amazon

W reklamach wszyscy biją w Apple’a. Teraz znowu Kindle

kindle_ad

To już powoli staje się plagą reklam wiodących firm technologicznych świata – prawie wszędzie, gdzie nie spojrzysz widać mniej lub bardziej oczywiste odniesienia do Apple’a. Motorola, Samsung, teraz znowu Amazon – zamiast naprawdę reklamować swoje produkty skupiają się na ośmieszaniu produktów Apple’a. Oto najnowsza reklama Amazona produktów linii Kindle (czy może jednak iPada?)

Spiracili mi książkę. Nie obraziłem się ani nie poszedłem na policję, bo iBóg żyje wiecznie

ofiary_niejasnego

Zapraszam do przeczytania wyjątkowego gościnnego wpisu autorstwa Piotra Lipińskiego – autora kilku książek reporterskich związanych z historią Polski, a także długoletniego dziennikarza „Gazety Wyborczej” i blogera na www.piotrlipinski.pl. Tekst pierwotnie ukazał w papierowym wydaniu „Gazety Wyborczej” pod tytułem „iBóg”. Miałem okazję przeczytać go w samolocie wracając z targów CES w Las Vegas. Zrobił on wtedy na mnie kolosalne wrażenie (szczególnie końcówka, więc szczerze zachęcam do uważnego czytania do samego końca), więc kiedy Piotr zgłosił się do mnie na Twitterze, to od razu poprosiłem go o możliwość republikacji tekstu na Spider’s Web. Zapraszam! 

Piotr Lipiński: Kiedy usprawniałem stronę www.piotrlipinski.pl/blog, odkryłem, że niektórzy internauci przychodzą do mnie wprost z „chomika”. To serwis, na którym ludzie udostępniają pliki – muzykę, wideo, książki. Często – pirackie.

Odwiedziny wyglądały tak: ktoś wprost z „chomika” maszerował do okładki książki „Ofiary Niejasnego”. To wydany kilka lat temu przez Prószyńskiego i spółkę zbiór moich reportaży o represjach lat stalinizmu. Papierowy nakład – wyprzedany. Łatwo się domyślić, że na „chomiku” znalazła się piracka wersja z samym tekstem, a ci, którzy ją pobrali, ode mnie ściągali okładkę. Miło, że mieli potrzeby estetyczne.

Denerwujące milczenie Amazon na temat Kindle Fire. Chyba, że źle patrzymy

bezos_kinfi

Trudno nie być zirytowanym polityką informacyjną firmy Amazon odnośnie sprzedaży urządzeń marki Kindle. Jeff Bezos właśnie podał wyniki po ostatnim kwartale 2011 r., w których aż roi się od enigmatycznych stwierdzeń dotyczących sprzedaży tabletu Kindle Fire i e-czytników Kindle. A właśnie na publikację tych danych czekał świat komentatorów rynku, bo do ciągłych wahań związanych z raz rekordowo dobrymi, a następnie mocno rozczarowującymi wynikami finansowymi większość zdążyła się już przyzwyczaić uwzględniając to, że Amazon operuje na bardo niskich marżach, przez co kontrola bieżącego stanu finansów może przysparzać nieco kłopotów. 

W oświadczeniu prasowym Amazonu czytamy, że sprzedało się o 177% więcej urządzeń marki Kindle w 9 ostatnich tygodniach ubiegłego roku w porównaniu do końcówki 2010 r. Brzmi fantastycznie, a fakt, że to więcej niż niesamowity wzrost sprzedaży iPada (111% rok do roku) dodatkowo dodaje splendoru oświadczeniu firmy Amazon. Jednak co to faktycznie oznacza, tego jak zwykle nie wiemy. Co więcej, Amazon ciągle nie rozgranicza sprzedaży e-czytników Kindle od tabletu Kindle Fire, przez co jeszcze trudniej jest szacować konkretną sprzedaż obu linii.

Jest miejsce zarówno dla tabletów i dla e-czytników, więc może potrzebujemy jednego urządzenia łączącego ich najlepsze cechy

tablets-ereaders

Bardzo ciekawe dane upublicznił w poniedziałek Pew Research na temat tabletów i e-czytników. Okazuje się, że w żadnej mierze nie następuje wypieranie e-czytników przez tablety, co jeszcze niedawno przewidywali niektórzy analitycy. Nie następuje również kanibalizacja sprzedaży obu typów urządzeń – przynajmniej w Stanach Zjednoczonych procent posiadaczy tabletów wśród dorosłych obywateli rośnie dokładnie w tym samym tempie jak procent posiadaczy e-czytników. Co ciekawe, same urządzenia są przecież do siebie coraz bardziej podobne. Tu jednak kierunek jest jednoznaczny – to e-czytniki stają się podobne do tabletów. 

Wykres Pew Research jest o tyle ciekawy, że widać na nim dokładnie, że obecność tabletów i e-czytników w gospodarstwie domowym (przynajmniej tym bogatym z USA) harmonijnie rośnie od 2010 r. Pojawienie się na rynku tabletów ani na moment nie przyhamowało rozwoju rynku e-czytników i pomimo faktu, iż tablety szybko dogoniły e-czytniki w procencie posiadania ich przez dorosłych Amerykanów, to jednak od czasu zrównania oba typu urządzeń idą łeb w łeb. 

Kogo podziwia Mark Zuckerberg i dlaczego Jeffa Bezosa i jego Amazon

bezos_zuck

W ostatnią sobotę „Wall Street Journal” opublikował wywiad z szefem Facebooka Markiem Zuckerbergiem, który wprawdzie datowany jest na październik zeszłego roku, ale zważywszy na to, że z jednej strony Zuckerberg nie daje zbyt wiele wywiadów, a z drugiej, że status jego firmy nie zmienił się zbytnio od października, to niesie on całkiem duże teraźniejsze walory poznawcze. Szczególnie w jednym kontekście – w kontekście rychłego debiutu Facebooka na giełdzie. 

Zuckerberg ciekawie odpowiada bowiem na pytanie o to jakie firmy podziwia. Jako pierwszą wymienia Amazon, a w szczególności jej szefa Jeffa Bezosa. – Amazon jest świetnym przykładem długoterminowej koncentracji i akceptowaniu mniejszych marż w krótkoterminowym okresie. Przez wiele lat Jeff Bezos był uważany za szaleńca – mówi Zuckerberg, co daje sporo do myślenia w kontekście jego własnego przedsiębiorstwa. Bo wprawdzie wymienia również Apple’a oraz Google’a jako przykłady firm, które podziwia, ale wydaje się, że Zuckerberg prowadzi biznes nieco na wzór tego, jak robi to Jeff Bezos w Amazonie.

Kindle Store na iPady jeszcze wygodniejszy

Amazon uruchomi dziś dostosowany do iPadów sklep z e-książkami dostępny z pozycji tabletów.

Aplikacja ukazuje się po wejściu pod adres amazon.com/iPadKindleStore z przeglądarki Safari na iPadach. Kindle Store został obmyślony tak by był jak najwygodniejszy w użytkowaniu, a więc posiada czytelne czcionki, duże aktywne przyciski oraz w pełni wykorzystuje możliwości przewijania i przechodzenia między sekcjami przy użyciu dotykowego wyświetlacza iPada. Strona sprawia wrażenie natywnej dedykowanej iPadowi aplikacji, jaką można by znaleźć w iStorze.

Amazon jak Microsoft

kindle_browser2

O Jeffie Bezosie niektórzy mówią „nowy Steve Jobs”, próbując pozycjonować Amazona jako nowe Apple. To bez sensu. Po co komu nowe Apple? Apple ma się bardzo dobrze, iSprzęty sprzedają się świetnie, zarabiają ogromne pieniądze, a niemal już kult Jobsa sprawia, że Apple jeszcze pociągnie kilka lat choćby siłą rozpędu. Amazon to nie nowy Apple pod względem strategii. Amazon to nowy Microsoft.

Wszyscy pewnie wiemy, w jaki sposób Microsoft doszedł do „władzy”. „Podkradanie” pomysłów konkurencji, ostre zagrania a w końcu kupowanie, a jeśli się nie dało kupić, to niszczenie dobrze zapowiadającej się konkurencji było na porządku dziennym. Oprócz tego oczywiście największą siłą Microsoftu były produkty, które idealnie trafiły w czas boomu komputerowego.

Tani iPad odpowiedzią na Kindle Fire? Raczej mało prawdopodobne

kindle-fire-release

Świat obiegły wczoraj dwie istotne informacje dotyczące obecnego i… przyszłego tabletu produkowanego przez Apple. Z jednej z nich mogliśmy się dowiedzieć, że w świątecznych planach sprzedażowych dotyczących właśnie tego urządzenia mocno namieszał nowy tablet od Amazonu – Kindle Fire, natomiast według drugiej, (częściowo) w odpowiedzi na jego premierę i szokująco niską dla większości cenę, w przyszłym roku doczekamy się nie jednej, a dwóch nowych odsłon iPada. Pierwsza z nich, najprawdopodobniej z ekranem o podwyższonej rozdzielczości i nowych procesorem ma być produktem z najwyższej półki w ofercie Apple, natomiast kolejny, wraz z wyraźnie przecenionym iPadem 2, mają zaspokoić potrzeby klientów mniej wymagających lub mniej zamożnych, a ich ceny powinny wynosić w przypadku wersji najuboższych 299$ i 399$.

W ten sposób Apple miałby powalczyć na „całej szerokości rynku” – od niemal bezpośrednich starć z Kindle Fire i jego naśladowcami, którzy być może pojawia się w przyszłości, średniakami (lub po prostu nieco przecenionymi tabletami konkurencji) oraz pierwszą ligą, której członkowie charakteryzują się najlepszymi parametrami i przy tym stosunkowo wysoką ceną. W obydwu przypadkach wypada mieć jednak co najmniej bardzo poważne wątpliwości, zanim uwierzy się w faktyczną wartość tych informacji.

Amazon podsumowuje sukcesy Kindle’ów

Największa na świecie księgarnia internetowa opublikowała zbiór faktów dotyczący wielkości sprzedaży swoich produktów w ostatnich dniach.

Jeff Bezos, CEO Amazona ma prawdziwe powody do zadowolenia. Jego firma w grudniu sprzedała aż 4 miliony urządzeń Kindle (w tym wprowadzonych w połowie listopada tabletów Fire). Był to najlepszy miesiąc w historii Amazonu również z innych względów. 25 grudnia sprzedała się rekordowa liczba książek na Kindle w przeciągu jednego dnia. W kończącym się miesiącu sprzedano 175% publikacji względem grudnia poprzedniego roku. Prócz tego dwie z listy najpopularniejszych pozycji książkowych na czytniki (z miejsca 1 i 4) to książki opublikowane przez ich autorów jako niezależne wydawnictwa przy użyciu narzędzi publikacyjnych Kindle, co jest niemałym sukcesem przy ogromnej konkurencji ze strony dużych wydawnictw.

2011 – rok tabletów, iPada, Androida, ultrabooków i nie tylko!

topimg_6382_smart_phone_600x400

Do końca roku pozostało już zaledwie kilka dni – zbyt mało czasu, aby nawet w tak dynamicznej branży, jaką są ogólnie pojęte technologie mobilne stało się coś, co będzie w stanie zaskoczyć cały świat. Producenci również wydają się oszczędzać siły na początek przyszłego roku, pozwalając, aby klienci wykupili to, co do tej pory trafiło na sklepowe półki. Z czystym sumieniem można więc zabierać się za przynajmniej ogólne podsumowanie wszystkiego, co zdarzyło się w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy i tego, co miało największy wpływ na to, jaki będzie technologiczny rok 2012 (choć według niektórych ma on zostać przemianowany na 2011S).

Oczywiście niesamowicie ciężko byłoby ująć w takim zestawieniu wszystko, co wydarzyło się do tej pory, dlatego też poniżej znajdą się wyłącznie wydarzenia, które (według subiektywnej oceny) odegrały rolę najistotniejszą.

Kindle Fire już (nieoficjalnie) z Androidem 4.0

Miał być wyłącznie narzędziem do konsumpcji treści oferowanych przez Amazon, z Androidem zmodyfikowanym praktycznie nie do poznania, a tymczasem staje się powoli pełnoprawnym tabletem z tym systemem operacyjnym w wersji „czystej”. Co najciekawsze, okazuje się że nawet to urządzenie, oferowane klientom za 199$, jest w stanie całkiem dobrze poradzić sobie z najnowszą wersją systemu operacyjnego od Google – Ice Cream Sandwich.

Poczytaj mi Amazonie, czyli recenzja Kindle 4

theme

Kiedyś (jak prawdopodobnie każdy) czytałem całkiem sporo, można by wręcz zaryzykować stwierdzenie, że dużo (lub nawet bardzo dużo). Potem niestety odkryłem o wiele łatwiejszy w konsumpcji internet i świat zabawek elektronicznych, który na długi czas odciągnął mnie od lektury. Próbowałem kilkukrotnie powrócić do tego zajęcia, zarówno na smartfonach z większym (i mniejszym) wyświetlaczem, jak i na tabletach, dla których wydawało się to jednym z najbardziej oczywistych zastosowań. Niestety miało ono również swoje (równie oczywiste) wady, takie jak ekran uniemożliwiający czytanie przez czas dłuższy niż kilkadziesiąt minut. Ostatecznie, po dość długim namyśle, w obliczu braku nowego (i niedrogiego) gadżetu, który mógłbym kupić, zdecydowałem się na Kindle 3. Po części z czystej ciekawości, po części z nadzieją, że tak mocno dedykowane urządzenie w końcu zmusi mnie do czytania.

I udało się. Po zakupie Kindle znów zacząłem konsumować książki jak za dawnych czasów, a moje oczy mogły na reszcie przynajmniej na godzinę dziennie odpocząć od błyszczących i świecących ekranów w telefonach, tabletach, telewizorach czy komputerach. Nie tak dawno temu Amazon zaprezentował następce (choć nie do końca bezpośredniego) modelu, który posiadałem do tej pory i choć tak naprawdę nie istniały naprawdę silne argumenty za zmianą, postanowiłem zaryzykować i przekonać się, jak sprawuje się pierwszy Kindle-czytnik, całkowicie pozbawiony klawiatury.

Kindle Fire ruszył jak pierwszy iPad

bezos_kinfi

Jeff Bezos opanował sztukę mówienia bez mówienia niczego konkretnego w sposób iście perfekcyjny. Ostatnia publikacja wyników sprzedażowych urządzeń pod marką Kindle dowodzi to w pełnej rozciągłości – niby pojawiają się w niej miliony, wyrażenia emfatyczne z gatunku tych bliskich ekstazie, tj. „najlepiej sprzedający się w historii, najlepszy debiut, najgorętszy produkt, najczęściej ofiarowany gadżet”, ale gdy się im dokładniej przyjrzeć, to żadne konkrety nie padają. Jak zwykle zresztą. To jednak przemyślana strategia, której Bezos hołduje od samego początku istnienia firmy Amazon i wychodzi mu to dotychczas świetnie. 

Kindle Fire – pierwszy tablet w ofercie Amazonu – wszedł do sprzedaży 11 tygodni temu i od tego czasu jest najlepiej sprzedającym się produktem w ofercie firmy. Amazon już sprzedał miliony sztuk tabletu i produkuje kolejne miliony by zaspokoić zapotrzebowanie rynku – tak brzmi komunikat opublikowany przez siły PR Amazonu. Gdyby nie jeszcze jedno zdanie, które rzuca nieco więcej światła na faktyczną sprzedaż Kindle Fire, to nie wiedzielibyśmy w gruncie rzeczy nic. Ale jednak coś tam wiemy, bo w oświadczeniu prasowym napisano, że trzeci tydzień z rzędu sprzedało się ponad 1 mln urządzeń marki Kindle. Wszystkich urządzeń, więc do sprzedaży tabletu trzeba doliczyć sprzedaż e-czytników Kindle, których nowe wersje debiutowały w tym samym czasie do tablet Kindle Fire.

Steve Jobs najlepszy w Amazon

Biografia założyciela Apple, której premiera odbyła się 7 tygodni temu, króluje już na pierwszym miejscu listy najlepiej sprzedających się książek w roku 2011 w internetowej księgarni Amazon.

Pięć dni temu Mashable podało, że książka Isaacsona zajmuje 3. miejsce w wielkości sprzedaży książek w Amazon. Dzisiejsze statystyki pokazują jak duże jest zainteresowanie publikacją, w przeciągu kilku dni książka skoczyła o dwie pozycje do góry. Pod uwagę wzięte zostały książki w formie papierowej i elektronicznej.

Przełącz do wersji mobilnej