Platformy walczą z pornografią

20.12.2010
Platformy walczą z pornografią

Zamknięte platformy komputerowe, takie jak iOS Apple’a czy Kinect od Microsoftu sprzyjają przysłowiowej „walce z pornografią”. W ostatnim czasie da się wyczuć wzmożony front walki z golizną i jej pochodnymi. Apple banuje „cycki” w AppStore, Microsoft nie dopuszcza pierwszej sex-gry na Kinecta, teraz czytamy, że posłowie w Wielkiej Brytanii wpadli na genialny pomysł – chcą zbanować dostęp do stron pornograficznych na terenie całego kraju.

Posłowie w UK zapewne przyjęli rozumowanie pewnego czołowego polityka polskiej sceny, który swego czasu popełnił mocną tezę na temat polskich internautów: oglądają porno i na dodatek piją piwo. Posłowie w UK zwołali właśnie spotkanie z wiodącymi dostawcami internetu by ogłosić im plany nowego ustawodawstwa. Pomysł jest taki – zablokować swobodny dostęp do treści pornograficznych w sieci i włączać dostęp do nich na wyraźne żądanie dorosłego internauty.

Idea szczytna – bronić dzieci przed dostępem do pornografii, która wypacza pojęcia „miłości”, „seksu” i „równości płci”. Tyle, że takie rozwiązanie bije w prywatność – w końcu czemu dorosła osoba, w pełni świadoma swoich czynów, miałaby się tłumaczyć pani na infolinii, że chciałaby (ta osoba, znaczy się) sobie popodglądać co nieco niecnych igraszek.

Drugi niezwykle istotny problem – definicja tego, co nazywamy pornografią. Nie wnikając w szczegóły, w końcu w Europie Zachodniej pornografią nazywa się zupełnie co innego niż na Bliskim Wschodzie. Swoje definicje mają także dostawcy platform komputerowych. Dla Apple’a na przykład nazbyt skąpy ubiór jest wystarczający by nie dopuścić danej aplikacji do sprzedaży/pobierania w AppStore, cytując przeciwdziałanie pornografii. Skutek jest taki, że jednych banuje a innych dopuszcza i potem banuje – czyli niby reguły są, ale sami zatwierdzacze Apple’a mają problem z oceną czy „to się nada czy nie”. Swego czasu zirytowany pytaniem o dostęp do treści erotycznych na iPhonie, Steve Jobs odsyłał do Androida nazywając go „pornofonem”. Przez sieć przelała się wtedy fala dyskusji broniących i oczywiście łających wypowiedź szefa Apple’a. Jobs się jednak nie ugiął i dalej w AppStorze oficjalnie erotyki brak.

Okazuje się, że Steve Jobs nie jest jedynym złym wujkiem. Microsoft rozwijający z sukcesem platformę gier Xbox wraz z rewolucyjnym kontrolerem ruchu Kinect właśnie zdecydował, że nie będzie autoryzował gier erotycznych.

Kinect to wielki sukces sprzedażowy, więc szybko gadżetem Microsoftu zainteresowała się „ta” branża. Firma o dźwięcznej nazwie ThriXXX przygotowała nawet demo gry polegającej na kontrolowanie ruchów postaci 3D w czasie rzeczywistym za pomocą kamer i mikrofonu? W informacji prasowej ThriXXX czytamy: użytkownicy gry będą w stanie wykonywać gesty nie tylko rękami, ale także całym ciałem, wydawać polecenia głosowe, a nawet używać fizyczne gadżety erotyczne, takie jak wibrator w celu kontroli interakcji pomiędzy partnerem w grze lub? dwoma aktywnymi uczestnikami.

Puściły już wszystkim wodze fantazji odnośnie potencjału Kinecta? Nic z tego. Rzecznicy Microsoftu natychmiast zareagowali medialnie: – Xbox to platforma gier rodzinnych. Wiadomo co napisali dalej.

Zachowania Apple’a i Microsoftu trochę zmieniają obraz nieskrępowanego dostępu do treści erotycznych w sieci. Głównie dlatego, że to zamknięte platformy, więc ich właściciele mogą dyktować warunki użytkownikom. Nie podoba się? Idź sobie gdzie indziej. Większe konsekwencje może przynieść brytyjski precedens, jeśli politycy zmuszą dostawców internetu do stworzenia systemu reglamentowanego dostępu do treści porno w sieci. Z resztą także i w Unii Europejskiej coraz głośniej artykułowane są dążenia do przyjęcia dyrektywy o zwalczaniu pornografii dziecięcej w internecie. Rada Europejska przyjęła tekst dyrektywy na początku grudnia. Dyskusja nad nim w Parlamencie Europejskim ma się odbyć na początku przyszłego roku.

Reasumując, krąg wykluczeń pornografii zaczyna się zacieśniać.

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement