Analitycy prognozują wyższą sprzedaż Apple i mówią kupuj

22.09.2008
Analitycy prognozują wyższą sprzedaż Apple i mówią kupuj

Analityk Piper Jaffray i jeden z najważniejszych specjalistów (z kilkunastu) analizujących działania firmy Apple Inc, Gene Munster, przedstawił szacunki sprzedaży Apple w czwartym kwartale fiskalnym, który kończy się w następny wtorek, 30 września.

Na podstawie danych sprzedaży detalicznej uzyskanych z NPG Group, Munster jest „więcej niż przekonany”, że we wszystkich trzech głównych liniach produktowych Apple sprzeda więcej niż wcześniej oczekiwano:

? 2,8 milionów komputerów Mac (poprzednie estymacje oscylowały wokół 2,5 miliona)
? 11 milionów iPodów (wobec 10,8 milionów estymowanych wcześniej)
? 5 milionów iPhone’ów (wobec wcześniejszych estymacji – 4,1 miliona)

Apple sprzedało 2,4 miliona iPhone’ów pierwszej generacji w pierwszych sześciu miesiącach 2008 roku, co da roczną sprzedaż na poziomie 7,4 milionów telefonów. To jednak mniej niż wcześniej wierzono, szczególnie po tym, jak na rynek trafiła informacja, że jeden z azjatyckich partnerów Apple produkuje 800 tysięcy iPhone’ów tygodniowo.

Według obliczeń Munstera, sprzedaż iPhone’a powinna stanowić aż 21% udziałów w przychodach ze sprzedaży na koniec ostatniego kwartału fiskalnego roku 2008. W zeszłym kwartale, który kończył się w czerwcu sprzedaż iPhone’a stanowiła jedynie 4% wszystkich przychodów ze sprzedaży Apple. Tak wysoka zmiana jest jednak głównie wynikiem zmiany w sposobie prezentowania obrotów iPhone’a. Teraz Apple podaje pełną wartość iPhone’a w swoich książkach przychodu, chociaż pieniądz ten realnie rozłożony jest na dwa lata trwania kontraktu z abonentem.

Munster podtrzymał swoją estymację ceny akcji Apple – 250 dolarów w 2009 roku kalendarzowym). Wydaje się to być niezwykle odważną oceną sytuacji zważywszy na to, że aktualnie walory Apple dostępne są za 140 dolarów. Jeśli więc ktoś wierzy w zdolności analityczne Gene Munstera z Piper Jaffray powinien jak najszybciej zainwestować w akcje producenta iPhone’a.

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement