Spider's Web

Wpisy z działu: iPod

Niewyobrażalnie dobry kwartał Apple!

apple-store-fifth-avenue-logo

Niewyobrażalnie dobre wyniki pierwszego kwartału rozliczeniowego 2012 r. (koresponduje z ostatnim kwartałem kalendarzowym poprzedniego roku) podał dziś Apple. Będąc spółką tak dojrzałą jak Apple, o tak wyśrubowanych już wcześniej rekordach wzrostów i jednocześnie pokazać prawie podwojone przychody i ponad dwa razy większe zyski w stosunku do analogicznego okresu rok wcześniej, to sprawa wręcz niemożliwa do powtórzenia.  

We wszystkich najważniejszych aspektach kwartalnych wyników Apple’a widać gigantyczne wzrosty. Sprzedaż iPhone’ów przekroczyła 37 mln sztuk – o 128% procent więcej niż rok wcześniej. Sprzedaż iPadów z kolei zanotowała 111% wzrost do 15,43 mln sztuk. Sprzedaż Maków po raz pierwszy w historii (o ile mnie tu pamięć nie zawodzi) przekroczyła 5 mln sztuk (5,2 mln dokładnie). Jedynie w sprzedaży iPoda nastąpił duży spadek o 21% do 15,4 mln sztuk, ale nie można tego zapisywać na poczet strat firmy Tima Cooka. Apple już dawno wspaniale przeniósł ciężar swojego biznesu na iPhone’a, który jest poniekąd kontynuacją produktową iPoda. Przy okazji wygaszanie linii odtwarzaczy multimedialnych na poziomie sprzedaży 15 mln sztuk kwartalnie wydaje się być wyjątkowo mało problemowe. 

Audiofliski sprzęt od Samsunga dla smartfonów i tabletów. Hipsterska fanaberia?

20120118-091723.jpg

W ciągu ostatniej dekady Samsung awansował z technologicznej drugiej ligi do miana lidera i niejednokrotnie innowatora rynku. Trudno się więc dziwić, że koreański producent chce dyktować trendy na rynku technologii konsumenckiej i  jednocześnie otwierać przed sobą nowe nisze. Podczas targów CES została na przykład zaprezentowana zupełnie nowa linia produktów audio od koreańskiego producenta.

Koreańczycy wchodzą na licznie obsadzony i specyficzny rynek hi-end audio. Zaprezentowany na targach CES sprzęt dźwiękowy ma być jednak bardziej powszechny od aktualnie rządzących rynkiem audio produktów. Oczywiście Samsung zamierza powalczyć głównie ceną. Niebawem na sklepowe półki zawita kilka designerskich stacji dokujących oraz zestaw kina domowego łączący technologię cyfrową z analogową. Decyzja jest jak najbardziej słuszna, tymczasem wykorzystywana w nowych produktach technologia daje sporo do myślenia.

Apple wymienia wadliwe iPody Nano 1G na najnowsze Nano 6G 8GB

Pojawiły się informacje o tym, że użytkownicy, którzy wysłali swoje stare iPody 1G do wymiany otrzymują w zamian najnowsze ośmiogigowe Nano 6G.

Miesiąc temu Apple umożliwiło wymianę posiadaczom wadliwych iPodów. Wada dotyczyła przegrzewającej się baterii w iPodach Nano, które trafiły do sprzedaży między wrześniem a grudniem 2006 roku. Firma poinformowała, że sprzęt zostanie wymieniony na identyczny (iPod Nano 1G z 2005 roku). Pierwsze przesyłki z Apple rzeczywiście zawierały opisane modele. Wszystko wskazuje jednak na to, że zapasy magazynowe Apple się skończyły. W przeciągu ostatnich kilku dni do osób biorących udział w programie trafiają najnowsze iPody Nano 6G.

Sukces telewizora Apple? Tym razem to Apple będzie gonić Samsunga

tv

Plotki o powstaniu telewizora od Apple zdecydowanie się nasilają w ostatnim czasie. Przypominają medialny szum jaki towarzyszył przed premierą pierwszego modelu iPada. Na wiele miesięcy przed jego premierą do sieci trafiały przeróżne informacje sugerujące wygląd czy funkcje tabletu jak również jego nazwę. Jak się później okazało, część z nich była trafna.

Znając politykę informacyjną Apple’a oraz ich dotychczasowe zabiegi marketingowe, można być niemal pewnym, że telewizor z logiem nadgryzionego jabłka wkrótce zawita na sklepowe półki. Produkt ten stanie jednak przed nielada wyzwaniem. To właśnie przede wszystkim pod kątem szans i wyzwań warto mówić o tym wciąż nieznanym urządzeniu.

Rozczarowujące wyniki Apple’a w złym momencie

W złym momencie przyszły dla Apple’a gorsze niż oczekiwano wyniki kwartalne. To pierwszy kwartał sygnowany przez nowego CEO Tima Cooka i mimo że najnowsze wyniki finansowe dotyczą okresu, kiedy na czele Apple’a – przynajmniej formalnie i przynajmniej w połowie – stał jeszcze Steve Jobs, to jednak pierwsze od niepamiętnych czasów wyniki poniżej oczekiwań rynku idą niestety na konto Cooka. Jest jednak szansa na to, że to wyjątkowy i jednorazowy problem, bo linia iPhone’ów, która zawiodła najbardziej w ostatnim kwartale powinna się odbić ze zdwojoną siłą w wynikach następnego kwartału. 

Ileż to razy z rzędu analitycy – mówiąc kolokwialnie – nie dowozili Apple’a w swoich estymacjach przed publikacjami wyników kwartalnych? Dziesięć, piętnaście, dwadzieścia? W zasadzie od czasów pierwszego iPhone’a w 2007 r. Apple zawsze szokował rynek bijąc na głowę nawet najbardziej optymistycznych analityków z najbardziej prestiżowych domów analitycznych. Co więcej, to w zdecydowanej większości przypadków bliżej poprawnych wyników byli niezależni analitycy, tacy jak Andy Zaky czy w ostatnim czasie Horace Dediu. Wszystko się jednak kończy i po raz pierwszy zawodowi analitycy przeszacowali Apple’a. Rynek zareagował dość nerwowo, dużo bardziej nerwowo niż na wieść o śmierci Steve’a Jobsa. Zaraz po ogłoszeniu wyników spadły w momencie o 6,7%, czyli 28 dol. na cenie akcji.

Nowy iPod Touch to wielki błąd Apple

Kiedy Apple zaprezentowało nowego iPhone’a 4S, Tim Cook podczas wystąpienia szczególnie podkreślał dobrodziejstwa płynące z zastosowania nowego układu A5. Według zapewnień Apple gry nabiorą nowego wymiaru dzięki ogólnej, dwukrotnie wyższej wydajności telefonu i siedmiokrotnej większej wydajności układu graficznego w stosunku do procesora, który działa w iPhone 4. Jednak Apple niczego nie zrobiło z iPodem Touch, który de facto jest najpopularniejszym mobilnym urządzeniem do gier na rynku. Najnowsze zmiany ograniczyły się do redukcji ceny o 30 dolarów i wprowadzenia białego modelu Touch’a.

Jeśli procesor A5 jest tak wspaniały i daje tyle cudownych korzyści w grach dlaczego Apple postanowiło zatrzymać w iPodach Touch stary procesor A4? W poprzednich latach Apple włożyło wiele wysiłku reklamując iPoda jako idealne urządzenie służące do rozrywki. Kiedy światło dzienne ujrzała trzecia generacja iPoda Touch w 2009 roku, model ten nie miał kamery. Steve Jobs tłumaczył, że urządzenie to jest czymś więcej niż tanim odtwarzaczem plików muzycznych. „Początkowo nie byliśmy pewni jak rynek zareaguje na iPod Touch. Czy iPod Touch to iPhone bez telefonu? czy to kieszonkowy komputer? Klienci sami udzielili nam tej odpowiedzi, postrzegając go jako urządzenie do gier. Zaczęliśmy wiec reklamować go w ten sposób. Obecnie iPod Touch to najtańszy sposób na dostęp do gier znajdujących się w App Store. Naszym zadaniem było obniżenie ceny do 199$. Nie musimy dodawać nowych rzeczy. Tniemy ceny, po to aby każdy mógł sobie na niego pozwolić”.

Liczby Apple’a z dzisiejszego keynote

Jak zwykle w przypadku konferencji Apple’a, jej prominentni przedstawiciele mają niezwykle dużo imponujących liczb do przekazania światu. Oto najważniejsze z nich z naszym krótkim komentarzem.

- dwa nowe sklepy detaliczne otworzono w ostatnim tygodniu: Hong Kong oraz Shanghai, które okazały się gigantycznym sukcesem: 100 tys. ludzi odwiedziło sklep w Shanghaiu w pierwszy weekend (kiedy ruszał sklep w LA, 100 tys. odwiedziło w miesiąc), a w Hong Kongu w pierwszym dniu Apple sprzedał najwięcej Maków w historii pojedynczego sklepu; łącznie na świecie jest już 357 sklepów Apple’a w 11 państwach

Apple jest już dwiema nogami w erze post-PC (analiza wyników kwartalnych)

Kiedy piszemy o erze post-PC, to nie twierdzimy, że konsumenci przestają używać komputerów PC i przerzucają się wyłącznie na urządzenia mobilne, lecz twierdzimy, że dynamika sprzedaży tych pierwszych gwałtownie spada na rzecz tych drugich i że powoli urządzenia mobilne podbierają komputerom PC podstawowe czynności, które wcześniej wykonywane były za pomocą tych drugich. Dziś mamy kolejny przykład na istnienie fenomenu post-PC, nawet jeśli jest on tożsamy jedynie dla jednej firmy, ale za to jakiej – najwyżej wycenianej firmy technologicznej świata. Apple pokazał wyniki, które nie powinny budzić wątpliwości – 70% wszystkich przychodów firmy pochodzi ze sprzedaży urządzeń, które post-PC firmują.

Który to już raz z rzędu Apple zaskakuje in plus wszystkich bez wyjątku analityków giełdowych? Nie pomylimy się zbytnio twierdząc, że Apple jest jedyną firmą technologiczną z topów topów, która praktycznie zawsze jest niedoszacowana – tak jakby rynek nigdy do końca nie wierzył w to, że iPhone’y, iPady i Maki mogły się sprzedawać z kwartału na kwartał lepiej, albo w to, że iPad może być jedynym tabletem na rynku, który buduje nowy rynek w iście kosmicznym tempie.

Czy Apple zabije iPoda? – zapytałem Horace’a Dediu z Asymco

Po ostatnich wynikach kwartalnych Apple’a, w których obok największego zaskoczenia – dużo niższej niż oczekiwano sprzedaży iPada – odnotowano gigantyczny spadek sprzedaży iPodów, zapytałem topowego niezależnego analityka rynku mobilnego Horace’a Dediu z Asymco o przyszłość linii iPod w portfolio Apple’a. W końcu 17 proc. w dół rok do roku to największy w historii spadek sprzedaży tych multimedialnych odtwarzaczy.

Dediu odpowiedział tak: To rzeczywiście wielki spadek sprzedaży. Ja oczekiwałem 10 proc. spadku. Myślę jednak, że udział iPoda touch w ogólnej sprzedaży jest dziś większy niż kiedykolwiek wcześniej. Oceniam go na 55%. W końcu widzimy jednak poważną kanibalizację sprzedaży muzycznych odtwarzaczy przez iPhone’y i iPady. To ma jednak dobre przełożenie na marżę i zyski Apple’a, a poza tym iPhone rośnie znacznie szybciej niż spada iPod. Nie sądzę, żeby Apple zabiło tę linię produktów w najbliższych latach, ponieważ ciągle jest dochodowa.

Bolesny falstart iPada 2 choć wyniki Apple’a tradycyjnie rewelacyjne

Jeśli 2011 rok ma być rokiem iPada 2, a nie rokiem jego naśladowców, to Apple zanotował bolesny falstart w pierwszym kwartale kalendarzowym (odpowiada drugiemu kwartałowi rozliczeniowemu w Cupertino) – sprzedaż tabletu spadła o 36% kwartał do kwartału. I nie ma znaczenia, że poprzedni kwartał był czasem wzmożonej sprzedaży związanej ze Świętami Bożego Narodzenia – w zeszłym kwartale debiutował przecież iPad 2. Jednak w ogólnym ujęciu, wyniki finansowe Apple’a są tradycyjnie rewelacyjne, a sprzedaż iPhone’a po prostu miażdży.*

Który to już raz z rzędu wszyscy bez wyjątku analitycy giełdowi (a wśród nich są tacy, którzy delegowani są tylko i wyłącznie do śledzenia firmy Steve’a Jobsa) niedoszacowali wyników Apple’a (w zasadzie to wiadomo od kiedy – od 2003 r. ani razu analitycy nie pomylili się górę…). Tym razem jednak mają wymówkę – trudno było bowiem spodziewać się, że kwartalny zysk oraz przychody Apple’a mogły się podwoić! Kwartalnie Apple zarabia na czysto – uwaga uwaga – 5,99 mld dol, co daje wzrost o 95% z 3,07 mld rok wcześniej, głównie dzięki temu, że średnia marża brutto na produktach wzrosła z 38,5% do 41,4%. Przychody ze sprzedaży wzrosły z kolei o 83% do 24,67 mld dol. Takich wzrostów nie da się dziś znaleźć wśród największych firm technologicznych świata. Twierdzenie, że Apple wciąż rośnie niczym start-up są jak najbardziej uzasadnione.

Tylko u nas: Nowa Tuba.fm dla iOS – w końcu świetna aplikacja muzyczna. I to polska!

W końcu. W końcu jest aplikacja muzyczna na urządzenia z iOS (iPhone’y i iPody touch), którą można z czystym sumieniem polecić właściwie bez żadnych „ale”. I to na dodatek polska! Nowa wersja aplikacji Tuba.fm od Agory, która chyba od czwartku będzie do pobrania z App Store, powinna spełnić oczekiwania nawet najbardziej wymagających fanów muzyki.

„Cała muzyka w sieci za darmo. Witaj w Tubie! Prezentujemy pierwszą w Polsce aplikację, która dobierze muzykę do Twojego gustu. Tapnij info i poznaj proste sposoby jak to zrobić. Miłego słuchania” – czytamy przy pierwszym odpaleniu aplikacji i myślimy sobie: uhm, klon Last.fm lub Pandory (dostępnej w Polsce za pomocą łatwego tricku). Szybko następuje pozytywna weryfikacja wątpliwości. Nowa Tuba.fm to nie tylko coś znacznie lepszego od popularnych światowych aplikacji muzycznych, ale także świetnie działające radio (oczywiście ze stacjami tylko od Agory). Wiem co mówię, bo jestem użytkownikiem kilku wiodących aplikacji muzycznych.

Podziemie iPhone’a zyskuje potężną broń – poważnych reklamodawców

Scena jailbreaku iPhone’a (czyli nieautoryzowanego przez Apple’a grzebania w kodzie oprogramowania) zyskała właśnie najlepsze uwiarygodnienie swojego istnienia z możliwych – w Cydii, alternatywnym sklepie z oprogramowaniem na jailbreakowane iPhone’y, pojawiły się reklamy Toyoty. To kolejny sukces podziemia iOS po wyroku sądu, który sankcjonował legalność jailbreaka i jednocześnie gorący kartofel dla Apple’a – w końcu Steve Jobs i spółka rozwijają system reklam na iOS – iAd.

Działania reklamowe Toyoty w Cydii są częścią szerszej kampanii promocyjnej samochodu Scion tC, który jest jednym z ważniejszych modeli tego największego na świecie producenta samochodów przygotowanych na 2011 r. Reklamy w Cydii promują specjalną skórkę z Scionem tC, którą można pobrać za pomocą alternatywnego sklepu z aplikacjami na urządzenia z iOS (kto chce sprawdzić o jaki produkt chodzi powinien po prostu wpisać w pole wyszukiwania Cydii „Scion 2011 Theme”).

Apple sprzedaje rekordowe ilości iPhone’ów, ale traci rynek?

Cytując klasyka polskiej sceny politycznej: dużo ostatnio czytam, poszerzam horyzonty (szczególnie podczas #AlkoTwitter; utrzymuję się więc w konwencji klasyka) i trafiłem niedawno na blog Tomi Ahonena (nie mylić ze skoczkiem narciarskim) „Communites Dominate Brands” a tamże na wpis krytycznie podsumowujący wyniki sprzedaży iPhone’a przez Apple’a, w którym autor dowodzi czemuś zupełnie odwrotnemu niż generalnie się uważa.

Wprawdzie do końca ufać Tomiemu nie można, bo to były pracownik Nokii i z tonu wypowiedzi jasno wynika „nastawienie” do opisywanej kwestii, ale mimo to warto go uważnie przeczytać, bo zwraca uwagę na kilka istotnych tricków, które stosuje Apple w swojej nomenklaturze, co z kolei pozwala producentowi iPhone’a budować PR wokół swojej platformy. Prześledźmy.

Wyniki Apple’a po 1Q: bez żadnego „ale”.

Apple po raz kolejny ogłosił rekordowy kwartał - tym razem to naprawdę najlepszy kwartał w historii firmy. Wrażenie potęgowane jest tym bardziej, że liczby dotyczyły zdecydowanie najlepszego dla sprzedaży kwartału w roku – kwartału świątecznego. Co najważniejsze, tym razem nie ma żadnego „ale”. Jak mówi cytowany w informacji prasowej Steve Jobs – Apple pędzi z maksymalną prędkością. Rzeczywiście wygląda na to, że na razie nic go nie powstrzyma: ani sprawa anteny w iPhonie 4, ani wewnętrzna kanibalizacja sprzedaży pomiędzy poszczególnymi liniami produktów, ani nawet problemy zdrowotne Steve’a Jobsa.

Przychody i zysk Apple’a w ostatnim kalendarzowo kwartale 2010 r., który odpowiada pierwszemu kwartałowi rozliczeniowemu 2011 r. (amerykańskie firmy mają dowolność w wyborze początku i końca roku rozliczeniowego) muszą i robią kolosalne wrażenie – 26,7 mld dolarów obrotów i aż 6 mld dol. zysku. W obu przypadkach to ponad 70% więcej niż rok wcześniej. To oznacza, że jest duża szansa na to, że padnie kolejna symboliczna bariera – po tym jak Apple przegonił Microsoft pod względem kapitalizacji giełdowej, a także wartości sprzedaży, z gigantycznym 6 mld kwartalnym zyskiem może wyprzedzić producenta Windowsa pod względem dochodowości. Microsoft ogłosi swoje wyniki kwartale 27 stycznia. W zeszłym roku Microsoft wygenerował 5,41 mld dol. zysków w kwartale świątecznym.

Nazywanie Galaxy Playera iPod-killerem to bujanie w chmurach.

Rynek odtwarzaczy multimedialnych nie rozwija się w szybkim tempie. Od długiego czasu światowo zdominowany przez iPody różnej maści wydaje się tkwić w zastoju. A Samsung coraz mocniej zapowiada Galaxy Playera, czyli tak naprawdę taki smartfon Galaxy S bez ?fon?. Decyzja o wypuszczeniu go może się wydawać dziwna, z co najmniej kilku powodów.

Nie da się ukryć, że Galaxy Player ma być odpowiedzią na iPoda Touch. Zrozumiałe, bo przecież Apple kontroluje prawie cały rynek dotykowych odtwarzaczy mulitimedialnych. Tylko, że Samsung chyba nie do końca przemyślał, w jaki sposób chce konkurować z Apple. Galaxy Player wyposażony będzie w jednogigahercowy procesor, Androida 2.2 Froyo, WiFi, Bluetooth, GPS, dwie kamery i , co bardzo ważne, 4 calowy wyświetlacz Super Clear LCD o rozdzielczości 800 na 480 pikseli. Pierwsza myśl – naprawdę to nie smartfon z serii Galaxy? Specyfikacja wypisz, wymaluj smartfon. A, jednak nie, to odtwarzacz (chociaż określenie „odtwarzacz multimedialny” w przypadku takich urządzeń, nawet samego iPodaTouch wydaje się nieco krzywdzące).

Przełącz do wersji mobilnej