Notch notchowi notchem. Skoro musimy z nimi żyć, wybierzmy najlepsze. I, przy okazji, najgorsze

Felieton/Sprzęt 09.10.2018
Notch notchowi notchem. Skoro musimy z nimi żyć, wybierzmy najlepsze. I, przy okazji, najgorsze

Notch notchowi notchem. Skoro musimy z nimi żyć, wybierzmy najlepsze. I, przy okazji, najgorsze

Notch to moje technologiczne słowo roku 2018. Wcięcie w ekranie jest już w prawie każdym smartfonie, ale niektórzy producenci wdrażają je lepiej, a inni gorzej. Który notch jest dobry, a który nietrafiony?

Notch to dziwne słówko, które nie doczekało się dobrego polskiego odpowiednika, choć pojawiło się kilka ciekawych propozycji, jak np. monobrew. Chodzi o wcięcie w górnej części ekranu, wprowadzone wraz z premierą iPhone’a X.

Dlaczego notch?

Notch to smutne potwierdzenie faktu, że chcemy dużo, ale niewiele możemy. Chcielibyśmy mieć w smartfonach futurystyczne ekrany wypełniające cały przedni panel, ale technologia na to jeszcze nie pozwala. Gdzieś trzeba zmieścić głośnik do rozmów i przednią kamerkę, które nie mogą znajdować się za ekranem. Technologia nie jest jeszcze na to gotowa, więc notch to zwykły półśrodek.

Niektórzy producenci starają się wymyślić koło na nowo i tworzą wysuwany, mechaniczny aparat, ale ruchome części w smartfonie brzmią jak proszenie się o problemy. Jestem bardzo ciekaw, jak takie mechanizmy sprawdzą się po roku, kiedy złapią trochę kurzu i ziaren piasku, bliskie spotkanie z chodnikiem i do tego kąpiel w umywalce.

Wszyscy mają notcha, mam i ja.

Zaczęło się od iPhone’a X, a co się stało później, wszyscy wiemy. That escalated quickly, jak rzecze sławny mem. Są jednak notche lepsze i gorsze; brzydkie i trochę mniej brzydkie.

Skoro już musimy z nimi żyć, prześledźmy najciekawsze z nich. Skala ocen mieści się w przedziale od 1 (notch nieużywalny) do 10 (jeśli żyć z notchem, to właśnie z takim).

iPhone X – notch-ojciec.

iPhone X spopularyzował notcha. To po premierze tego smartfona cała rzesza producentów smartfonów z Androidem zapragnęła mieć takie rozwiązanie u siebie. Notche w iPhonie X, XS i XS Max nie są piękne, ale są prawdopodobnie najbardziej zaawansowanymi na rynku wcięciami.

Co w nich znajdziemy? Poza przednią kamerą i głośnikiem mamy projektor kropek wykorzystywanych do FaceID i osobną kamerę na podczerwień, która sczytuje kropki i tworzy na ich podstawie mapę 3D twarzy użytkownika. Do tego nie zabrakło dodatkowego mikrofonu do wyciszania szumu z tła, czujnika światła, czujnika zbliżeniowego i specjalnego sensora wykorzystywanego do trybu portretowego z przedniej kamery. Notch jest spory, ale skomplikowany system FaceID w mojej opinii usprawiedliwia ten rozmiar.

Moja ocena notcha w iPhonie X: 8/10.

Essential Phone – notch-matka.

Fot: Tomasz Domański.

Tak, wiem. Essential Phone był pierwszy. Nie można polemizować z faktem, że pojawił się na rynku przed iPhone’em X, ale pisanie o tym, że Apple ściągnął design od Essentiala, jest naiwne. Esential Phone zadebiutował na rynku w II kwartale 2017 roku, a iPhone X zaledwie kwartał później. Projektowanie iPhone’a trwa znacznie dłużej, więc de facto nie wiemy, kto pierwszy wpadł na pomysł wcięcia.

Notch z Essential Phone to jeden z najładniejszych notchów na rynku. Jest bardzo minimalistyczny, dzięki czemu powierzchnia ekranu jest zmaksymalizowana. Całość ma swój styl i charakter, choć fani technologii nie znajdą tu wielu smaczków.

Moja ocena notcha w Essential Phone: 8/10.

Google Pixel 3 XL – O___O.

 

Oto Google Pixel 3 i Pixel 3 XL

Cały czas liczyłem, że przecieki pokazujące Piksela 3 XL okażą się nieprawdziwe. Niestety nie były. Powiedzmy to wprost: poziom brzydoty notcha tego smartfona jest uderzający. Wcięcie jest wielkie, koszmarnie głębokie i wprowadza zaokrąglenia, które nijak nie pasują do zaokrągleń samego ekranu. To koszmarek stylistyczny, w którym nic się nie zgadza. Do tego ułożenie elementów wewnątrz wcięcia przypomina zdegustowaną lub mocno zdziwioną emotikonkę.

Skoro wygląd mamy już za sobą, przejdźmy do funkcji. Notcha usprawiedliwia podwójny aparat. Dwa oczka muszą być umiejscowione w pewnej odległości od siebie, aby paralaksa pomiędzy nimi była na tyle duża, by dało się rozpoznać obiektyw w przestrzeni i wiarygodnie rozmyć tło. Szerokość jestem w stanie zaakceptować, ale czy ten notch nie mógł być choć odrobinę niższy?

Moja ocena notcha w Google Pixel 3 XL: 4/10.

Xiaomi Mi 8 i Pocophone F1 – nic poza notchem.

Oczywiście, że Xiaomi zaadoptowało notcha w swoich smartfonach. Niestety zupełnie się do tego nie przyłożyło, bo notche w Mi 8 i w Pocophone F1 są zbyt szerokie. Gorzej wypada jednak to, co znajduje się obok notcha. Xiaomi uznało, że w wolnej przestrzeni nie ma sensu pokazywać powiadomień. Bo przecież kto potrzebuje na smartfonie szybkiego dostępu do ostatnich zdarzeń?

Oczywiście można rozsunąć górną belkę i zobaczyć, co się dzieje, ale to wymaga dwóch ruchów zamiast jednego. A jeśli notch sprawia, że na ekranie mieści się mniej treści, to… po co w ogóle powstał? Notch w Xiaomi jest tak zły, że w mojej opinii zupełnie dyskwalifikuje Mi 8 oraz Pocophone F1.

Moja ocena notcha w nowych smartfonach Xiaomi: 2/10.

Huawei i LG – robicie to dobrze.

huawei mate 20 pro

Jeśli kopiować notcha, to z głową. Przykładami dobrze zaprojektowanego wcięcia są smartfony firm Huawei i LG. Obie zrobiły niezbyt szerokie notche zawierające tylko to, co niezbędne: przednią kamerę (lub dwie), głośnik, czujnik zbliżeniowy i ewentualnie diodę powiadomień.

Wcięcia mają szerokość ok. 1/3 ekranu co sprawia, że po bokach mieści się sporo informacji, w tym powiadomienia. LG G7, LG V40, seria Huawei P20 i Mate 20 – robicie to dobrze.

Moja ocena notchów w smartfonach LG i Huawei: 7/10.

OnePlus 6T – notch tak dobry, że ze wzruszenia można uronić łzę.

Kształt łezki to najnowszy trend mody notchowej na sezon 2018/2019. Notch w zapowiadanym OnePlus 6T oraz w kilku innych chińskich smartfonach (np. w siostrzanym Oppo R17) jest bardzo minimalistyczny i zupełnie nie psuje wyglądu przedniego panelu smartfona. Można by rzec, że wręcz dodaje mu uroku. Siłą rzeczy w takim notchu mieści się tylko przednia kamerka, a głośnik jest wciśnięty gdzieś w szczelinę nad ekranem, ale całość wygląda tak dobrze, że trudno mieć o to pretensje.

Moja ocena notcha w OnePlus 6T: 9/10.

Tym samym subiektywny ranking notchów bezapelacyjnie wygrywa OnePlus 6T, zbliżający nas do wizji smartfona, w którym ekran wypełnia cały front urządzenia. Czekam niecierpliwie aż wezmę to urządzenie do ręki i sprawdzę je na żywo. A póki co wracam do mojego smartfona bez notcha i czekam na lepsze czasy.

Dołącz do dyskusji

Advertisement