Twórca Androida właśnie pokazał, jak powinien wyglądać idealny smartfon. Oto Essential Phone

News/Sprzęt 30.05.2017
Twórca Androida właśnie pokazał, jak powinien wyglądać idealny smartfon. Oto Essential Phone

Twórca Androida właśnie pokazał, jak powinien wyglądać idealny smartfon. Oto Essential Phone

Jak powinien wyglądać idealny smartfon z Androidem? Nikt nie będzie wiedział tego lepiej niż twórca tego systemu. Andy Rubin zaprezentował właśnie swój najnowszy projekt – Essential Phone.

Sprzęt ten jest stosunkowo drogi, ponieważ kosztuje 699 dol. W tej cenie otrzymujemy jednak telefon wyposażony w podzespoły z najwyższej półki. Są to procesor Qualcomm Snapdragon 835, 4 GB RAM oraz 128 GB pamięci flash. Mamy pewność, że urządzenie to będzie działać absolutnie płynnie, bo nie ma doinstalowanego żadnego dodatkowego oprogramowania.

Oto Essential Phone - "idealny smartfon" od twórcy Androida
Oto Essential Phone – “idealny smartfon” od twórcy Androida

Warto zwrócić także uwagę na bezramkowy wyświetlacz, który zawstydza nawet ekrany z Samsunga Galaxy S8 oraz LG G6. W tegorocznych sztandarowych smartfonach ekran sięga od prawej do lewej krawędzi. W Essential Phone zahacza też o górną krawędź. Jest na tyle duży, że musi otaczać przednią kamerkę urządzenia! Jedyna widoczna ramka znajduje się w dolnej części urządzenia. Czytnik linii papilarnych umieszczono na pleckach smartfona.

Redaktorzy The Verge, którzy jako pierwsi mogli obcować z urządzeniem, doceniają jego wygląd oraz wysoką jakość wykonania obudowy. Nie ma na niej nawet zbędnego logo. Z kolei zastosowanie konstrukcji wykonanej z tytanu oraz ceramiki sprawia, że sprzęt ten może przeżyć upadek bez większego uszczerbku. Telefony wyposażone w aluminiowe obudowy nie są równie wytrzymałe. Ich spotkanie z twardą nawierzchnią zazwyczaj kończy się częściowym zniszczeniem urządzenia. O sprzętach w całości pokrytym szkle lepiej w tym zestawieniu nawet nie wspominać.

Essential Phone to smartfon stworzony przez Andy'ego Rubina, twórcę Androida.

Essential Phone obsługuje wszystkie istotne standardy łączności, takie jak Wi-Fi 802.11ac, LTE z agregacją sieci, Bluetooth oraz NFC. Ma też port USB-C oraz… piny znajdujące się na górnej części plecków urządzenia. To autorskie gniazdo, które pozwala zwiększać możliwości telefonu za pomocą modułów, tak jak w sprzętach Motoroli. Obecnie w ten sposób do telefonu można podłączyć wyłącznie kamerę sferyczną lub ładowarkę. Zabrakło za to wyjścia słuchawkowego. Widocznie nawet twórca Androida uważa, że standard ten nie ma przyszłości. Osoby przyzwyczajone do przewodowych słuchawek będą mogły skorzystać z dołączonej do zestawu przejściówki.

Andy Rubin musi twierdzić, że najlepszy aparat na rynku ma Huawei P10. Zdecydował się bowiem na zastosowanie w swoim telefonie bardzo podobnej konstrukcji. Mamy tu dwa aparaty o rozdzielczości 13 megapikseli każdy, z czego jeden jest kolorowy, a drugi monochromatyczny. Pozwolą one na robienie zdjęć z ładnym efektem rozmycia. Przednia kamera ma rozdzielczość 8 megapikseli. Wszystkie trzy aparaty pozwalają na nagrywanie wideo w rozdzielczości 4K.

Essential Phone wydaje się być sprzętem ocierającym się o perfekcję.

Ma piękny bezramkowy ekran, wyjątkowo wydajne podzespoły, dobre aparaty oraz bardzo mocną obudowę. Łączy wszystkie zalety konkurencji i działa pod kontrolą czystego systemu Android. Sprzęt ten jest mokrym snem każdego entuzjasty smartfonów, ale… podejrzewam że nie odniesie spektakularnego sukcesu. Essential Phone kupią świadomi nabywcy. Osoby wymagające jak najwyższej wydajności i maksymalnych możliwości personalizacji urządzenia.

Essential Phone to smartfon stworzony przez Andy'ego Rubina, twórcę Androida.

Jednak obecnie to nie oni stanowią główną grupę nabywców. Essential Phone nie ma szans konkurować z urządzeniami Apple’a lub Samsunga, ponieważ nie będzie dostępny w największych sieciach sklepów oraz u operatorów. I to się prędko nie zmieni. Essential Phone może okazać się istotnym graczem na rynku pod względem jakościowym, ale nie ilościowym. Dlatego pojawienie się tak dopracowanego telefonu raczej wzbudza strach stosunkowo małych producentów takich jak OnePlus, a nie prawdziwych gigantów mobilnego świata.

Dołącz do dyskusji