Surface kontra MacBook to bitwa, w której zapewne zwycięży Google

Felieton/Sprzęt 29.08.2016
Surface kontra MacBook to bitwa, w której zapewne zwycięży Google

Kilka dni temu „karierę” zrobił pewien wpis blogowy sugerujący, że zarząd Microsoftu wywiera presję na dyrektora generalnego firmy, chcąc zaprzestać dalszych inwestycji w Surface’a. Nawet jeśli to prawda, to Satya Nadella i Panos Panay wydają się tym nie przejmować.

Czy kontrowersyjna linia Surface przestanie być anomalią w Microsofcie? Gigant z Redmond znany jest do swojej niechęci w angażowanie się w produkcję sprzętu i jeśli plotki krążące w kuluarach są prawdziwe, firma kombinuje nawet jak by tu oddać ekosystem Xboxa partnerom sprzętowym. Firma, która chce się koncentrować na oprogramowaniu i usługach, sprzedaje jednak wiele rodzajów sprzętów, by to oprogramowanie i usługi promować. W tym Surface’a, który choć bezpośrednio wygenerował w firmie niemałe straty, tak zainspirował partnerów sprzętowych (a z czasem również i konkurencję) do stworzenia zupełnie nowej kategorii produktowej, a więc urządzeń hybrydowych.

Surface Pro 4, najnowsza odsłona sztandarowego modelu, wydaje się jednak produktem bliskim doskonałości jeśli chodzi o koncepcję. Nie jest bez wad, ale trudno sobie wyobrazić co jeszcze można w nim zmienić poza jakimiś relatywnie drobnymi usprawnieniami (na przykład wydłużenie czasu pracy na akumulatorze to szlify techniczne, nie koncepcyjne). Surface Book jest z kolei bardziej eksperymentem niż pokazywaniem drogi. Linia Surface staje się linią prestiżowych hybryd, które choć najprawdopodobniej można uznać za najlepsze w swojej klasie, tak już w żadnym wypadku nie wyznaczają żadnych trendów. A przynajmniej nie w jakiś bardziej szczególny sposób co Dell XPS czy Lenovo Yoga.

Surface Pro 4 kontra iPad Pro

Nic dziwnego więc, że ten wpis, informujący o rzekomym konflikcie wewnątrz Microsoftu i stawiającym przyszłość Surface’a pod znakiem zapytania był tak szeroko komentowany. Bo choć trudno traktować go poważnie (autor nie jest znanym informatorem, ani też, co sam przyznaje, nawet nie próbuje go uwiarygodnić konkretniejszymi źródłami), tak sama informacja nie brzmi niewiarygodnie. Wszak napięcia pomiędzy dyrektorem generalnym (stanowisko firmy) a zarządem (stanowisko akcjonariuszy) to coś zupełnie normalnego w korporacjach, a wiemy przecież, że zarząd swego czasu naciskał na sprzedaż całego działu Xboxa. Co, na szczęście dla Microsoftu, nie doszło do skutku.

Czy płakalibyśmy po Surface?

Surface firmie Microsoft nie jest już potrzebny tak, jak kiedyś i tak, jak wyżej wspomniany Xbox. Jego „jedynym” atutem jest fakt, że urządzenia te są projektowane wspólnie z działem Windows i oba produkty, a więc Surface i Windows, starają się jak najlepiej wykorzystać swoje najmocniejsze strony. Chociażby najnowszy bzik Microsoftu, a więc Windows Ink: trudno sobie wyobrazić lepsze urządzenie do jego efektywnego wykorzystywania od Surface Pro 4.

Nie dajmy się też ogłupić dzisiejszym doniesieniom z The Verge i Windows Central. Sam bez refleksji uwierzyłem w rzekome uruchomienie kampanii reklamowej Surface Booka 2, dopóki nie wyprowadzono mnie z błędu i pokazano, że to wierutna bzdura:

Na razie jednak Microsoft wykorzystuje Surface’a do tego, by pokazać, że to, co oferuje konkurencja to propozycje mniejszej funkcjonalności za większe pieniądze. Jak chociażby w tym najnowszym spocie:

Zwróćcie jednak uwagę, że za każdym razem Surface i Windows porównywane są przede wszystkim do oferty Apple’a. Nic dziwnego, to bardzo łatwy cel ostatnimi laty. Prawie żadna z reklam nie stara się zestawiać tego, co oferuje Microsoft z tym, co oferuje Google. Bo Microsoft wie, że ma coraz większy problem z konkurowaniem z gigantem z Mountain View w prawie każdej dziedzinie. A Surface w tym starciu jest orężem relatywnie mało istotnym.

Gdzie dwóch się bije tam Google wzrusza ramionami

Chmura, sztuczna inteligencja i przetwarzanie danych to kluczowe dziedziny nowoczesnej informatyki
Chmura, sztuczna inteligencja i przetwarzanie danych to kluczowe dziedziny nowoczesnej informatyki

Wiemy, że Panos Panay pod nadzorem Satyi Nadelli nadal pracuje nad nowymi urządzeniami. Ich premiera ma się odbyć jesienią i wiosną. Należeć do nich mają ponoć odświeżone wersje dotychczasowych urządzeń, a także desktop typu AiO i telefon komórkowy. W teorii więc Surface wydaje się mieć bezpieczną przyszłość w Microsofcie.

Pamiętajmy jednak, że jedną z pierwszych decyzji Satyi Nadelli po objęciu stanowiska dyrektora generalnego Microsoftu było zamknięcie projektu Surface Mini. I to w momencie, w którym urządzenia te zostały już wyprodukowane i były szykowane do dystrybucji.

Advertisement

Dołącz do dyskusji

Advertisement
Advertisement