12345
Loading ... Loading ...
4.07 15 ratings.

iPhone 5c – pierwsze wrażenia Spider’s Web

Partnerem działu Spider's Web Testuje jest Expertcen.pl - nowa wyszukiwarka produktów. Znajdziesz w niej wszystkie produkty, których szukasz (nie tylko te, które testuje Spider's Web) w najlepszych cenach na polskim rynku!

Jeśli patrzeć w ujęciu marketingowym, to iPhone 5c jest znacznie ciekawszym produktem aniżeli iPhone 5s. Chociaż technologicznie jest taki sam jak iPhone 5, to jednak iPhone 5c to zupełnie nowy produkt – w nowym typie obudowy, w nowym przedziale cenowym i odmiennym pozycjonowaniem marketingowym. Jakie pierwsze wrażenie robi iPhone 5C? Czytajcie dalej.

Jeszcze kilka miesięcy temu wydawało się, że „Apple nigdy nie pójdzie w plastik”. To, co dotychczas wyróżniało markę iPhone od głównych, androidowych konkurentów to użycie aluminium i metalu jako materiałów wykończeniowych. Plastik utożsamiany głównie z Samsungiem był synonimem tandety, pójścia na łatwiznę, by ułatwić proces produkcyjny oraz łatwiej sterować marżą. Apple miał taką drogą nie iść nigdy. Tymczasem mamy plastikowego iPhone’a 5c i… trudno Apple’a nie chwalić.

iPhone 5c, 2

iPhone 5c, 3

Już wiem na pewno – plastik w iPhonie 5c to zupełnie inny rodzaj plastiku niż powiedzmy w Samsungach. Sprawia wrażenie solidniejszego, cięższego, który nie ulega wygięciom i zniekształceniom. To zapewne wynik tego, że obudowa iPhone’a 5c wykonana jest z jednej bryły plastiku. Nie ma tu łączeń, ramek wokół ekranu ani śrub. Jeśli można to do czegoś przyrównać, to na pewno byłyby to smartfony z serii Lumia od Nokii, przy czym oczywiście konstrukcja smartfonu w przypadku iPhone’a 5c jest zupełnie inna.

Plastik w iPhonie 5c jest… bardzo śliski. Już wiem, że używanie tego urządzenia bez oprawki, chociażby tej od Apple’a, wiąże się z dużym ryzykiem wyślizgnięcia się urządzenia z ręki podczas normalnego użytkowania. Jestem wręcz pewny, że to będzie najbardziej podatny na uszkodzenia przy upadku iPhone w historii.

iPhone 5c, 8

iPhone 5c, 7

Dużą rolę odgrywa kolorystyka plastikowej obudowy. Ja wybrałem model niebieski z białą oprawką. Wydaje mi się to najbardziej stonowane połączenie kolorów. Dobrze pasuje do już całkiem poważnego gościa jak ja. Ale inni, zapewne młodsi konsumenci, będą tu mieli pole do popisu. Już nie raz w przeszłości Apple dowodził, że z tak błahych na pozór argumentów – jak kolor – potrafi zrobić niezwykle istotny, marketingowy wyznacznik. Przewiduję, że kolorowe iPhone’y 5c będą teraz głównymi iPhone’ami, sprzedawanymi w milionach sztuk.

iPhone 5c przypomina mi także nieco… iPhone’a 3GS, a to ze względu na czarną ramkę nad ekranem. Całość frontu iPhone’a 5c, szczególnie gdy korzystamy z oprawki, wygląda wręcz identycznie jak w starym modelu. Lubiłem tamtą wersję znacznie bardziej od linii iPhone 4/iPhone 4S, więc całkiem mi to odpowiada.

iPhone 5c, 20

iPhone 5c, 15

Szczerze mówiąc, spodziewałem się, że z dwóch nowych iPhone’ów większe wrażenie wizualne zrobi na mnie iPhone 5s. Tymczasem jest odwrotnie – iPhone 5s jest niemal identyczny jak iPhone 5, podczas gdy iPhone 5c to nowość i to nowość naprawdę ciekawa. Zobaczymy jak będzie podczas dłuższych testów. Czy technologiczne bebechy zaczerpnięte w całości z iPhone’a 5 będą wystarczające dla 5c? Czy może jednak iPhone 5s pokaże, że ważniejsze są dziś właśnie technologiczne możliwości.

Tak, czy siak – myślę, że powoli rozumiem po co Apple’owi dwa nowe iPhone’y.

iPhone 5c, 24

iPhone 5c, 25

PS. Jeśli macie jakieś pytania odnośnie do iPhone’a 5c, to zapraszam do zadawania ich w komentarzach. Jeśli chcecie, bym podczas testów zwrócił na coś szczególnego uwagę, to również zapraszam Was do komentarzy.

Obserwuj nas na Twitterze, polub na Facebooku lub dodaj do czytnika RSS.

Reklama

Reklama