Przełom – między 6 a 7 rano więcej osób czyta Guardiana na smartfonach aniżeli na komputerze

19.11.2012
Przełom – między 6 a 7 rano więcej osób czyta Guardiana na smartfonach aniżeli na komputerze

To z pewnością jest symboliczny moment – „Guardian”, angielska gazeta, która jako jedna z pierwszych zaczęła globalną transformację w kierunku cyfryzacji, a następnie świata mobilnego internetu, jest między 6 a 7 godziną rano częściej odwiedzana z urządzeń mobilnych aniżeli z komputerów. Łącznie smartfony i tablety generują 35% ruchu „Guardiana”.

Jest jeszcze więcej ciekawych danych od „Guardiana”. Okazuje się, że 65% odwiedzin z urządzeń mobilnych generowanych jest za pośrednictwem sieci WiFi, a łączna liczba różnych modeli smartfonów i tabletów, które łączyły się z treściami Guardiana w zeszłym tygodniu dobiła do… 1857, choć zaledwie 36 z nich ma wyraźny wpływ na mobilny ruch na stronach i aplikacjach angielskiego wydawnictwa. Na razie smartfony mają zdecydowaną przewagę nad tabletami – to one generują 30% ruchu całego Guardiana; tablety dodają na razie jedynie 5%, ale dynamika przyrostu ruchu w ich przypadku jest znacznie wyższa od tabletów. 94% ruchu z tabletów na razie generowane jest za pośrednictwem iPada.

Źródło: Guardian.co.uk

Jeszcze na początku w 2011 r., mobilne odwiedziny Guardiana stanowiły ok 10% całego ruchu – teraz 35%. Według przedstawiciela wydawnictwa występującego na Mobile Business Summitt 2012, w ciągu dwóch lat Guardian będzie częściej odwiedzany z urządzeń mobilnych aniżeli z komputerów. Dziś dzieje się tak pomiędzy 6, a 7 rano w dni powszedni, gdy ludzie po przebudzeniu się ze snu sprawdzają co słychać w świecie i jeszcze w łóżku odpalają stronę lub aplikacje Guardiana, oraz w soboty o godzinie 15, gdy rozgrywanych jest najwięcej meczów angielskich lig piłkarskich, a widzowie sprawdzają wyniki spotkań na innych stadionach.

Tyle Guardian; ja sprawdziłem Spider’s Web. Aktualnie ruch mobilny (łącznie smartfony i tablety) to 17% odwiedzin naszego bloga. Rok temu było to – uwaga uwaga – zaledwie 3%, choć na tę kolosalną różnicę może mieć wpływ, że rok temu Spider’s Web był o ponad 130% mniejszy niż dziś. Mimo to dynamika wzrostu ruchu mobilnego na Spider’s Web jest bliska temu, co dzieje się na Guardianie. Czy to oznacza, że na przełomie 2014/2015 r. będzie nas odwiedzać więcej osób z urządzeń mobilnych? Tego nie wiem, ale wiem, że czas zacząć myśleć zupełnie inaczej o mobilnych wersjach serwisów tzw. newsowych.

Nowy wygląd theNextWeb
Nowy wygląd ReadWriteWeb

Z uwagą śledzę to, co pod względem layoutu robią największe światowe serwisy i blogi technologiczne i wychodzi na to, że duża część z nich dynamicznie przygotowuje się do nadejścia momentu, gdy internet będzie głównie mobilny. ReadWriteWeb, theNextWeb, czy ostatnio Mashable pokazały w ostatnim czasie rewolucyjnie nowe podejście do wyglądu strony. W zasadzie we wszystkich trzech przypadkach to wersja mobilna jest dominującą wersją wyglądu serwisu, a tzw. wygląd desktopowy, czyli to jak serwis wygląda z poziomu przeglądarki komputera klasy PC, jest dostosowywany do tego, jak strona wygląda na urządzeniach mobilnych.

Wersja beta nowego wyglądu Mashable

Szczerze mówiąc, nie jestem fanem takich zmian – żadna z trzech nowych wersji topowych serwisów technologicznych mi się nie podoba. Na moim komputerze (MacBook Pro) strony główne tych stron nie wyglądają najlepiej – uderza mnie wszechogarniający chaos, a także z jednej strony gigantyzm (vide ReadWriteWeb), a z drugiej duży minimalizm (vide Mashable). Zdaję sobie jednak sprawę z tego, że mogę być w mniejszości, która – jak to bywa ze zmianami pokoleniowymi – narzeka na teraźniejszość próbując dowartościowywać przed samym sobą aktualne status-quo.

Warto przy okazji zdać sobie sprawę z tego, że rewolucja mobilnego internetu, której zalążek widzimy dziś w danych od Guardiana wywróci do góry nogami nie tylko wygląd stron internetowych, ale także rynek internetowej reklamy. W nowych layoutach theNextWeb czy Mashable nie ma miejsca na klasyczne bannery, które przynajmniej w polskiej sieci wciąż są zdecydowanie dominującym formatem. Nie chciałbym się za bardzo wymądrzać w tej kwestii, ale jak na dłoni widać, że przyszłością są formaty promocyjne, które są częścią treści stron internetowych, szczególnie tych o charakterze informacyjnym.

Na szczęście w tym zakresie Spider’s Web od dawna jest dobrze wyedukowany 🙂

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement