Nie kupuj HTC Windows Phone 8S

12.11.2012
Nie kupuj HTC Windows Phone 8S

HTC spisał się na medal, jeżeli chodzi o wystawienie godnych konkurentów dla smartfonów Nokii. Co prawda sam ich nie testowałem, ale zarówno ze specyfikacji, jak i opinii zachodnich recenzentów, to świetne telefony w bardzo atrakcyjnych cenach. Skąd ten przewrotny tytuł? 8S, niestety, to urządzenie gorsze, niż nam się wydaje.

Microsoft tworząc jeden spójny mobilny system operacyjny zignorował potrzebę operatorów komórkowych i partnerów OEM: konieczności segmentacji oferty. Pierwsze smartfony z Windows Phone 7 to były podobnej klasy urządzenia. Niektóre były lepsze, inne były gorsze, różniły się wyglądem, możliwościami aparatu czy wbudowaną pamięcią, ale nie były to na tyle przełomowe różnice, by zadowolić partnerów.

Tak powstał Windows Phone „Tango”, czyli aktualizacja do Windows Phone, która pozwalała systemowi uruchamiać się na urządzeniach wyposażonych tylko w 256 MB pamięci RAM. Jednak nie bez pewnej ceny za tę optymalizację. Niektóre dodatkowe funkcje systemu na urządzeniach z tą ilością pamięci nie działają, podobnie jak bardziej wymagające aplikacje. To była sztuczna segmentacja: pamięć RAM nie jest komponentem, który zdecydowanie wpływa na cenę produkcji smartfonu. Można jednak było zacząć tworzyć sztucznie ograniczone „zetafony” przy względnie znikomej fragmentacji ekosystemu. Wszyscy byli zadowoleni.

Teraz wkraczamy w erę Windows Phone 8. Czy tu również wprowadzona zostanie owa sztuczna segmentacja? Spójrzmy na oficjalne wymagania sprzętowe nowego mobilnego systemu Microsoftu. Konkretniej, na pamięć operacyjną. System wymaga co najmniej 512 MB pamięci RAM dla urządzeń z ekranami WVGA i minimum gigabajt RAM-u dla urządzeń z ekranem 720p i WXGA.

Problem w tym, że w przypadku urządzeń z 512 MB RAM występują dodatkowe problemy. Cytując dokument Microsoftu: „Niektóre aplikacje i usługi nie zadziałają na telefonach z ilością pamięci RAM mniejszą niż 1 GB. By sprawdzić ile pamięci ma twój telefon, odwiedź proszę witrynę jego producenta lub zajrzyj do jego instrukcji obsługi”. Powtarza się więc sytuacja znana z Lumii 610.

Co prawda, problem z tym smartfonem był dość rozdmuchany. Ponad 90 procent aplikacji działało, a sam telefon był śmiesznie tani. Jednak to, że był rozdmuchany, nie oznacza, że nie istniał. Jak to się więc przekłada na ofertę smartfonów z Windows Phone 8?

Patrząc na urządzenia Nokii, zarówno te najdroższe jak i te nieco tańsze smartfony z Windows Phone 8 są wyposażone w gigabajt pamięci RAM, nawet mimo tego, że niektóre mają ekran pracujący w rozdzielczości WVGA. U HTC wygląda to nieco inaczej. Droższy, przecudny Windows Phone 8X ma gigabajt pamięci operacyjnej. Jego tańsza wersja… tylko 512 MB.

Oznacza to, że kupując 8S należy się liczyć z tym, że nie wszystkie aplikacje będą dla nas dostępne, a także nie wszystkie funkcje systemu. Które? Niestety, nie mam pojęcia. Biorąc jednak pod uwagę to, że Windows Phone Store ma gorszą ofertę niż konkurencyjne sklepy, pozbawianie się dostępu do niektórych informacji może frustrować.

Pamiętajcie jednak, że istnieje zasada „każdemu wedle potrzeb”. Jeżeli „wypasione” gry cię nie interesują, za to potrzebujesz taniego a bardzo dobrego telefonu do Internetu, poczty, dzwonienia i Facebooka, HTC Windows Phone 8S może okazać się świetnym wyborem. Reszcie doradzam dopłacić nieco kasy i kupić 8X, lub, jeżeli nas nie stać, po prostu kupić Lumię 820.

Maciek Gajewski jest dziennikarzem, współprowadzi dział aktualności na Chip.pl, gdzie również prowadzi swojego autorskiego bloga

Advertisement

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Advertisement
Advertisement