Przed premierą kolejnego iPada: internet nie uczy się na błędach

06.03.2012
Przed premierą kolejnego iPada: internet nie uczy się na błędach

Internet jest wręcz przeładowany informacjami. Wszystkie nowe informacje znajdziemy na setkach serwisów, a każdy z nich ma swoich czytelników i stara im zapewnić się odpowiednie treści. Jedni zarzekają się, że nie będą kopiować informacji PAPu i konkurencji, ostatecznie i tak to robią. Obojętnie jak pisane są nowe informacje czy komentarze pewne jest, że internet nie uczy się na błędach.

Czasem warto spojrzeć wstecz i przypomnieć sobie to, co już było. Już jutro premiera kolejnego urządzenia od Apple. Jakie będzie, być może już wszystko wiadomo. Prawda jest jednak taka, że do startu imprezy niczego nie możemy być pewni. Tylko raz w ostatnim czasie informacje z prezentacji Apple były potwierdzone w 100%, w dodatku stało się to na łamach Spider’s Web.

Teraz serwisy internetowe po raz kolejny prześcigają się w informowaniu o złożeniu kolejnej generacji tabletu z dostępnych w sieci części. Przez ostatnie kilka tygodni plotek bylo cało mnóstwo: od iPada, który będzie grubszy po mniejszego 3 cale. Trwały także dyskusje o tym, czy iPad dostanie ekran Retin. Ja sam osobiście już coraz mniej wierzę w to, że go nie będzie. Tymczasem jednak najnowsza fala plotek o Apple mówi o wielkim zawodzie.

Rozczarowywać ma nazwa urządzenia. Według najnowszych informacji ma on nazywać się iPad HD zamiast iPad 3 lub iPad 2S. Już sam fakt, że serwisy plotkują o samej nazwie pokazuje jak wielka jest pogoń za newsem, aż do granic absurdu. Cofnijmy się jednak o kilka miesięcy wstecz. Przed październikową premierą kolejnej generacji iPhone cały świat plotkował o kolejnej wersji, nowym, większym ekran itd. Ostatecznie nowy iPhone wniósł Siri, lepszy aparat oraz mocniejsze podzespoły. W dodatku zamiast iPhone 5 nazywany został 4S.

Mimo tego urządzenie sprzedało się w pierwszy weekend w ponad 4 milionach sztuk. Ostatni iPhone świetnie się sprzedaje mimo, że plotki przed premierą były zupełnie inne. Z całą pewnością można więc też powiedzieć, że obojętnie jaki będzie nowy iPad to i tak znajdzie się grono nabywców. Obojętnie też jak dobrym urządzeniem będzie kolejny iPad i tak w komentarzach po jego premierze pojawią się głośne hasła o kolejnym skoku na kasę na fanboi czy też o tym, że otłumanieni ludzie znów kupują zgnite jabłka w których nie ma za grosz innowacji.

Ta historia wciąż się powtarza. Tak bylo przy premierze 4S, iPada 2 czy iPhone 4. Ten był krytykowany za wygląd, który wyciekł na wiele miesięcy przed premierą, a i tak sprzedał się w milionach sztuk. Internet nie uczy się na błędach, ale to pesymistyczne nastawienie analityków czy samych użytkowników tylko sprzyja Apple. Mogą robić swoje, a Appe na giełdzie cały czas rośnie, zaskakując niemal wszystkich swoimi kolejnymi rekordami.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement