Kindle Fire ruszył jak pierwszy iPad
Jeff Bezos opanował sztukę mówienia bez mówienia niczego konkretnego w sposób iście perfekcyjny. Ostatnia publikacja wyników sprzedażowych urządzeń pod marką Kindle dowodzi to w pełnej rozciągłości - niby pojawiają się w niej miliony, wyrażenia emfatyczne z gatunku tych bliskich ekstazie, tj. "najlepiej sprzedający się w historii, najlepszy debiut, najgorętszy produkt, najczęściej ofiarowany gadżet", ale gdy się im dokładniej przyjrzeć, to żadne konkrety nie padają. Jak zwykle zresztą. To jednak przemyślana strategia, której Bezos hołduje od samego początku istnienia firmy Amazon i wychodzi mu to dotychczas świetnie.

REKLAMA