Deweloperze, lepiej polub Android Market.

01.02.2011
Deweloperze, lepiej polub Android Market.

Wiadomość o tym, że smartfonów z Androidem sprzedaje się więcej niż z Symbianem obiegła świat bardzo szybko i wywołała duży szum. Ale ten fakt znaczy też coś więcej – skoro system Google?a staje się tak ważnym graczem, to deweloperzy nie mają wyjścia i muszą traktować poważnie tę platformę. Muszą się z nią polubić. Argumenty o fragmentacji Androida tracą na znaczeniu wobec popularności i siły tego OSu.

Kamil Brzeziński pisał ostatnio jak wygląda polski Android i o tym, że od strony dewelopera tworzenie aplikacji na Androida nie jest zbyt przyjemne i trzeba dostosowywać je do różnych wersji systemu. Jednak z perspektywy tej przeciętnej Pani Zosi nie jest to sprawa spędzająca sen z powiek. To Pani Zosia jest tutaj górą – osoby takie jak ona kupują smartfony z Androidem i wymuszają pisanie aplikacji.

A deweloperzy nie będą mielii wyjścia. Chcąc dotrzeć do jak największej grupy odbiorców nie mogą ograniczać się tylko do iOS. Chociaż deklarują, że to właśnie na platformę Apple?a najchętniej pisaliby aplikacje (92% według badania Appceleratowa i IDC), to Android wcale już tak nie odstaje. 87% deweloperów jest poważnie zainteresowanych systemem Google?a. Jedynie pięcioprocentowa różnica. To niewiele, zwłaszcza biorąc pod uwagę właśnie fragmentację.

Szybko rosnąca popularność Androida to podstawowy argument, który przekonuje do tworzenia na niego aplikacji. Nawet jeśli jest to bardziej skomplikowane niż na inne platformy, to przecież liczy się jak największa grupa odbiorców. A zapowiedzi Google o poprawieniu algorytmu wyszukiwania w Markecie zachęcają jeszcze bardziej. Poza tym otwartość, która nie zawsze wychodzi Google?owi na dobre w tym wypadku odgrywa bardzo ważną rolę. Każdy może stworzyć aplikację na Androida i umieścić ją w Markecie. Jeśli nie łamie zasad nikt jej nie usunie. Nie ma też możliwości odrzucenia bez podawania przyczyn. Choć może powodować to ten przysłowiowy ?śmietnik?, to dla dewelopera jest to ważna kwestia. Pracując długo nad aplikacją unika niemal całkowicie ryzyka straty czasu i pieniędzy w przypadku niedopuszczenia do sklepu.

Na rynku aplikacji mobilnych liczą się obecnie najbardziej te dwa systemy – Android i iOS. Symbian, BlackBerry OS czy bada z różnych powodów nie są tak wziętei nie powstaje na nie tak dużo tytułów. Jedynie Windows Phone 7 miałby szanse konkurować z liderami, ale do tego najpierw potrzeba popularności.

A tą Android już posiada. Coraz częściej zdarza się, że rozchwytywane aplikacje z iOS wypuszczane są także na Androida – na przykład bijące rekordy popularności Angry Birds. Deweloperzy dostrzegli, że popularność na jednej platformie przekłada się na sukces na drugiej. I nowe, dopracowane tytuły pojawiają się już niemal jednocześnie na obu tych systemach. Dla Apple musi to być cios, bo argument o wyższości App Store nad Android Market coraz bardziej się dewaluuje.

Poza tym Google bardzo stara się polepszyć poziom zawartości Android Marketu zatrudniając i opłacając deweloperów i menadżerów. Celem jest stworzenie większej ilości markowych, dopracowanych gier i aplikacji z funkcjami społecznościowymi.

Nie ma już wyjścia dla deweloperów – chcąc być na czasie muszą zwrócić uwagę na Androida. Liczba obecnych i przyszłych odbiorców jest ogromna. A jest o co wlczyć, bo według Gartnera w 2011 roku wartość rynku mobilnych aplikacji wyniesie 15.1 miliarda dolarów – 190% więcej, niż w 2010. Tym bardziej, że według tych przewidywań w dłuższej perspektywie darmowe aplikacje mają stanowić podstawę i stawać się coraz popularniejsze. A jak wiadomo w darmowych treściach i usługach Google wiedzie prym.

P.S. W pierwszej dekadzie lipca 2010 r. pisaliśmy po raz pierwszy na temat filmu o Facebooku. W tymże wpisie odnajdziecie literę, która przyda Wam się do odgadnięcia hasła w konkursie, w którym do wygrania jest smartfon Sony Xperia ? X10. Ta litera to pierwsza litera w pierwszym słowie trzeciego od końca akapitu w tym wpisie.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement