Jak daleko nam do autonomicznych samochodów?

Artykuł/Motoryzacja 10.10.2016
Jak daleko nam do autonomicznych samochodów?

Autonomiczne samochody? Toż to pieśń odległej przyszłości! Cóż, nie do końca. Przynamniej jeśli przyjrzeć się deklaracjom największych producentów…

Na wstępie zaznaczmy (po raz kolejny) jedno: nie ma aktualnie autonomicznych samochodów w wersjach cywilnych. Nawet te, które testują wybrane firmy, nie do końca można za takie uznać – w końcu kierowca znajduje się w ich wnętrzu nie tylko po to, żeby notować uwagi, ale również po to, żeby przejąć kontrolę, kiedy zajdzie taka potrzeba.

I nie, ani Tesla Model S i X, ani Volvo S90, ani mój ulubiony od niedawna Mercedes klasy E – żaden z nich nie jest autonomiczny. Jeśli już używamy takiego określenia, to interesuje nas już wyłącznie tzw. poziom 4 i wyższe.

Kiedy więc takie samochody wyjadą na drogi? Przyjrzyjmy się.

Tesla – 2018 rok

tesla s 60d

Nie wiemy dokładnie, kiedy Tesla zdecyduje się zamienić swojego „Autopilota” w prawdziwego autopilota, jednak Elon Musk swoimi wypowiedziami dał juz wielokrotnie do zrozumienia, że długo nie będziemy na to czekać, przynajmniej jeśli chodzi o technologię. Ta powinna być gotowa już za mniej niż dwa lata, jednak całość mogą spowolnić niezbędne regulacje prawne.

Nissan – 2020 rok

2016_nissan_leaf_07

Co ciekawe, w czołówce firm, które jako pierwsze planują wprowadzić pełną autonomię jazdy, znajduje się Nissan. ProPilot w obecnej wersji wprawdzie na razie radzi sobie wyłącznie w jednym pasie ruchu, ale do 2018 ma sobie radzić już z wieloma, a do 2020 też ze skrzyżowaniami, co może uczynić go rozwiązaniem niemal kompletnym.

Toyota – 2020 rok

Toyota TNGA - nowa platforma

W tym samym roku będziemy mogli zobaczyć też inny obrazek – samochody koncernu Toyota, które po autostradach będą poruszać się bez jakiegokolwiek udziału kierowcy. Co poza autostradami – na razie nie wiadomo.

Honda – 2020 rok

honda-accord-automated-drive

Podobne podejście prezentują przedstawiciele Hondy. Modele tej marki mają zapewnić pełną autonomię jazdy w 2020 roku, ale tylko do momentu, kiedy znajdujemy się na autostradach. Przy czym 2020 to orientacyjna data wprowadzenia tych rozwiązań.

Jaguar Land Rover – 2020 – ?

jaguar xe

JLR trafia tutaj trochę awansem. Firma nie zapowiedziała bowiem, kiedy do salonów trafią pierwsze w pełni autonomiczne samochody, ale zapowiedziała, kiedy te… trafią na drogi. W sumie do 2020 będzie ich 100, ale co dokładnie będą robić, ale miejmy nadzieję, że szybko wyjdzie to poza obszar testów.

Google – 2020 rok

samochód google auto google

Nie, Google nie robi samochodów. Ale robi za to kierowców. Kierowców, których będzie można – jeśli któryś z gigantów motoryzacji wyrazi taką chęć – wsadzić za kółko nowych samochodów. I ci cyfrowi kierowcy powinni być na 2020 rok gotowi.

Peugeot/Citroen – 2021 rok

peugeot-308-sw-37

PSA nie zamierza zostawać w tyle. Samochody tego koncernu powinny od 2021 oferować autonomię jazdy pozwalają w ogóle nie zwracać uwagi na to, co dzieje się na drodze. Wcześniej (w 2020) będziemy mogli zdjąć ręce z kierownicy, a jeszcze wcześniej (2018) odpocząć podczas jazdy w korku.

Volvo – 2021 rok

volvo s90 35

Szwedzka firma planuje wprowadzić na drogi w pełni autonomiczne auta w ciągu 5 najbliższych lat. Nie spodziewajmy się jednak, że będzie to wdrożenie powszechne i przystępne cenowo dla każdego. Początkowo tryb autonomicznej jazdy ma być dodatkiem luksusowym – Szwedzi szacują, że taka opcja może kosztować nawet około 10 tys. dol.

BMW – 2021 rok

BMW-i3-6

Radość z jazdy już niedługo może być definiowana nico inaczej. Niemiecki producent, przy współpracy z Intelem i Mobileye, zamierza również w ciągu najbliższych 5 lat wprowadzić do oferty technologie pozwalające nie tylko nie patrzeć na drogę, ale w ogóle przez całą podróż nie przejmować się tym, co dzieje się z samochodem.

Ford – 2021 rok

Akademia-Ford-Nikon-D500-jpeg-37

Ford wprawdzie za cel obrał sobie ten sam rok, ale od razu zaznaczył, że jego samochód będzie trochę inny. Przez „trochę inny” można rozumieć to, że nie będzie miał ani kierownicy, ani pedałów, a do tego nie będzie klasycznym samochodem prywatnym, a zdalnie zamawianą taksówką. Choć mając już gotowe takie technologie zaoferowanie ich w pozostałych autach nie powinno być problemem.

Volkswagen – 2025 rok

volkswagen

Trudno w tej chwili powiedzieć, czy 2025 jest obowiązujący dla całej marki, czy może tylko dla jednego modelu. W każdym razie, przy okazji premiery koncepcyjnego VW I.D., czyli elektrycznego samochodu kompaktowego, podano właśnie 2025 rok jako moment, kiedy zagoszczą w nim tryby w pełni autonomicznej jazdy. W tym i te, gdzie kierownica będzie chowała się wewnątrz kokpitu i nie przeszkadzała w rozkoszowaniu się jazdą.

Kia/Hyundai – 2030 rok

kia

Jeśli chcecie spróbować wyobrazić sobie, jaka będzie różnica czasowa pomiędzy wprowadzeniem trybu autonomicznej jazdy w przypadku różnych producentów, to proszę. Kia zapowiedziała taki dodatek na… 2030 rok.

Oczywiście to nawet nie ułamek listy firmy, które nad autonomicznymi samochodami pracują – czy chodzi o rozwiązania kompletne, czy poszczególne elementy do autonomicznej jazdy niezbędne. Sporo z nich nie podało jednak nawet przybliżonych terminów, a skoro tak – nie ma dla nich niestety miejsca w powyższym zestawieniu. Chociażby Mercedes, którego nowa klasa E już radzi sobie bardzo dobrze bez pomocy kierowcy, nie spieszy się z poważniejszymi deklaracjami.

Choć, kto wie, może lepiej niczego nie obiecywać z tak wielkim (przynajmniej dla świata technologii) wyprzedzeniem? Kto wie, czy niektórym z tych, którzy dzisiaj głośno krzyczą „2020”, nie przyjdzie w 2019 zmienić swoje hasło na „2025” albo „2035”?

Dołącz do dyskusji

Advertisement