Spider's Web

Wpisy z działu: motoryzacja

Tankowanie bez kabli? Pierwsze testy w Londynie

Od lat życie bez kabli jest naszym marzeniem. Bezprzewodowa łączność wi-fi jest uznawana przez wielu za jeden z najważniejszych wynalazków naszych czasów. W jednym z badań, co czwarty młody Amerykanin zapewniał, że wyrzekłby się czekolady na rzecz wi-fi. Przesyłanie danych bezprzewodowo na duże odległości stało się już faktem. Wciąż problemem jest jednak przesył energii bez kabli.

Jeden z najpopularniejszych samochodów flotowych teraz także na prąd

Mimo oburzeń ze strony wielu fanów ryków silniku i zapachu spalin, samochody na prąd to bez wątpienia przyszłość motoryzacji. Swoje portfolio o taki model wzbogacają wszystkie liczące się na rynku konsumenckim marki. Mamy więc Mitsubishi i-Miev oraz jego francuskie klony – Citroena Czero i Peugota iON, które są już w sprzedaży także na terenie naszego kraju. Jest również Nissan Leaf, który sprzedał się już w ponad 15 tysiącach sztuk na całym świecie. Teraz do tego grona dołącza legenda motoryzacji Ford.

Facebook w aucie? Proszę bardzo!

Jesteś zmęczony wszędobylskim przyciskiem Facebook Like, dzieleniem się najdrobniejszymi szczegółami życia przez Twoich znajomych na tablicy Facebooka, Google + i innych serwisów Web 2.0? Masz dosyć tweetnięć, blipów, serwisów geolokalizacyjnych?

No cóż, media społecznościowe i moda na dzielenie się różnymi informacjami wtargnęła do naszego życia na dobre i nic nie zapowiada by szybko przeminęła. Obserwując obecne trendy z niepokojem można stwierdzić, że proces ten w najbliższych latach będzie stale się pogłębiał i już wkrótce nie będzie chyba miejsca, czy rzeczy która nie będzie w jakiś sposób powiązana np. z Facebookiem.

WPIS SPONSOROWANY: Ford C-Max Grand

Pod koniec czerwca miałem przyjemność testować przez tydzień najnowszy model Forda – C-Max Grand, co jako użytkownik pięcioletniego dziś Forda Mondeo przyjąłem z radością. W przeciągu najbliższych trzech tygodni na Spider’s Web pojawią się cztery wpisy na temat tego samochodu (włącznie z niniejszym). Dziś kilka ogólnych informacji na temat wyglądu samochodu i oceny poszczególnych elementów wyposażenia. W kolejnych wpisach przedstawię nieco więcej szczegółów na temat nowych zaawansowanych technologii wykorzystanych przy konstrukcji pojazdu oraz ocenię komfort jego użytkowania podczas jazdy.

Ford C-Max Grand to rodzinny, siedmioosobowy minivan naszpikowany technologiami. Testowany przeze mnie model wyposażony był w silnik o pojemności 1,6 litra i mocy 115 KM. Nie był to demon prędkości ani zwinności, ale zapewne nie po to buduje się rodzinne auta by się nimi ścigać z innymi użytkownikami drogi. Spalał sporo – średnio 7,2 l oleju napędowego na 100 km. To mnie zaskoczyło, gdyż było to więcej od mojego Mondeo 2.0 TDCI (115 KM), który regularnie pali 6,2 – 6,5 litrów/100 km.

Samochód to po prostu kolejne urządzenie mobilne

Ostatnio pisaliśmy o samochodach napędzanych silnikami elektrycznymi, a także o nowoczesnych radiach samochodowych. Dziś w amerykańskich serwisach technologicznych można przeczytać o świeżo podpisanej umowie między Panasoniciem a amerykańskim gigantem telekomunikacyjnym AT&T.

Umowa ma dotyczyć wspólnych testów i rozwoju rozwiązań dedykowanych samochodom. Szczegółów zarówno technologicznych jak i finansowych jeszcze nie ujawniono. Obie firmy będą dążyć by samochód stał się kolejnym urządzeniem w sieci. To bardzo znamienne w erze post-Pc, czyli dobie całkowitej mobilności, w której internet towarzyszy nam przez cały czas. I o ile użytkownicy innych środków transportu podczas podróżowania swobodnie mogą korzystać ze smartfonów, to wiąż brakuje rozwiązań umożliwiających łatwe, a przede wszystkim bezpieczne korzystanie z dobrodziejstwa sieci w samochodzie.

E-samochody blisko popularyzacji

W czasach benzyny po 5 zł kto z nas nie marzy o pojeździe na wodę, albo przy najmniej na prąd ?

Od końca XIX wieku, co jakiś czas pojawia się idea samochodu na prąd. Wiele eksperymentów, wiele prób, jednak nigdy dotąd nie byliśmy tak blisko popularyzacji komercyjnych samochodów na prąd, jak jesteśmy dziś. W zasadzie małe miejskie samochody na prąd już są i to nie tylko za oceanem ale także u nas w Polsce. Pierwszy na świecie seryjnie produkowany samochód elektryczny Mitsubishi i-MIEV jest dostępny w naszym kraju. Miesięczna rata leasingowa wynosi 2192 zł. I jak na razie firma e+ zebrała zamówienia na 40 takich samochodów.

CES 2011: Elektryczne marzenie motoryzacji staje się faktem

Jeszcze kilka lat temu samochód z silnikiem elektrycznym wykorzystywany jako podstawowy środek transportu znajdował się w sferze marzeń większości projektantów i setek tysięcy klientów, którzy przykładają wagę do ochrony środowiska. Mimo że prace nad zbudowaniem auta o napędzie elektrycznym trwają od bardzo dawna, do tej pory nie udało się opracować sensownego modelu, który byłby zdolny wyjechać na ulice.

Głównym powodem takiego stanu rzeczy są kwestie techniczne. Samochód napędzany energią elektryczną jest ciężki, mało praktyczny i wolny. Te trzy cechy, które stały się synonimem samochodu elektrycznego przez wiele lat decydowały, że te pojazdy zazwyczaj nigdy nie wychodziły poza deski kreślarskie projektantów lub kończyły jako modele pokazowe, prototypy. Dostępna technologia, osiągi i przede wszystkim cena, którą trzeba było zapłacić za posiadanie takiego auta często były tak absurdalne, że na ich posiadanie mogli pozwolić sobie prawdziwi fanatycy ekologii, którzy dysponowali na koncie bankowym sporą ilością gotówki.

Smartfony wymuszą pojawienie się samochodowego autopilota

Legalnie, ale nie do końca bezpiecznie. W świetnej książce Traffic: Why We Drive the Way We Do Tom Vanderbilt przytacza wyniki badań, z których wynika, że rozmawianie przez telefon (nawet nie trzymany przy uchu) podczas jazdy zwiększa ryzyko wypadku (albo zirytowania rozmówcy – możemy skoncentrować się w pełni tylko na jednej czynności). Nawet banalna zmiana kanału w radio rozprasza. A co dopiero czytanie SMSa czy odpisywanie na niego.

Zegarki mi się same przestawiły

Wszystkie. Te w komputerach, ten w ajfonie i nawet ten w dekoderze kablówki. Jedyny, który nie dał rady, to ten w samochodzie. Napisania kawałka kodu i załadowanie jego regionalnej wersji do auta sprzedawanego na polskim rynku najwyraźniej przerosło japońskich inżynierów. Radiowa synchronizacja byłaby już prawdziwą ekstrawagancją. Taką na miarę dwudziestoletniego budzika mojego ojca.

Kolejny przykład na zapóźnienie technologiczne wszystkiego, co jest związane z motoryzacją.

Urządzenia przenośne i car audio – dwa, różne światy

Kupiłem sobie ostatnio nowe radio do samochodu (tak, znowu w MediaMarkcie i znowu niewiele drożej niż w internecie, ale z montażem wliczonym w cenę). Było drogie, ale nie żałuję.

Ma wbudowany Bluetooth, przez który coś słychać. Nie jest to wcale takie oczywiste, bo poprzedni HF (Nokia) powodował u moich rozmówców szeroką paletę reakcji, która rozpościerała się od zdziwienia (?czemu cię tak słabo słychać??) poprzez agresję (?nic nie słyszę!!!?), aż do zwątpienia (?zadzwonię później?).Ma też pełną obsługę iPhone 3G – z ładowaniem i sterowaniem muzyką. Dlatego je w zasadzie kupiłem, racjonalizując sobie, że to takie ubezpieczenie przed rozbiciem samochodu podczas przeskakiwania piosenki.

Przełącz do wersji mobilnej