Jeszcze kilka lat temu samochód z silnikiem elektrycznym wykorzystywany jako podstawowy środek transportu znajdował się w sferze marzeń większości projektantów i setek tysięcy klientów, którzy przykładają wagę do ochrony środowiska. Mimo że prace nad zbudowaniem auta o napędzie elektrycznym trwają od bardzo dawna, do tej pory nie udało się opracować sensownego modelu, który byłby zdolny wyjechać na ulice.
Głównym powodem takiego stanu rzeczy są kwestie techniczne. Samochód napędzany energią elektryczną jest ciężki, mało praktyczny i wolny. Te trzy cechy, które stały się synonimem samochodu elektrycznego przez wiele lat decydowały, że te pojazdy zazwyczaj nigdy nie wychodziły poza deski kreślarskie projektantów lub kończyły jako modele pokazowe, prototypy. Dostępna technologia, osiągi i przede wszystkim cena, którą trzeba było zapłacić za posiadanie takiego auta często były tak absurdalne, że na ich posiadanie mogli pozwolić sobie prawdziwi fanatycy ekologii, którzy dysponowali na koncie bankowym sporą ilością gotówki.