Już wiemy, ile kosztują Google strzały w kosmos

Artykuł/Technologie 02.02.2016
Już wiemy, ile kosztują Google strzały w kosmos

Najbardziej oczekiwaną informacją związaną z najnowszymi wynikami finansowymi Goog.., ups przepraszam, Alphabetu nie było to, ile internetowy gigant zarobił na reklamach wyświetlanych przy wynikach wyszukiwania, lecz ile stracił na innych projektach.

I – co najciekawsze – to właśnie informacja o tych stratach wywindowała Alphabet na pozycję najwartościowszej spółki giełdowej świata. Ot, mały paradoks.

To pierwszy trzymiesięczny raport po przekształceniu Google’a w Alphabet, w którym szefowie konglomeratu obiecali być nieco bardziej transparentni odnośnie wyników poszczególnych segmentów. I choć do pełnej transparentności w wynikach Alphabetu wciąż daleko, to jednak widzimy, ile kosztują te wszystkie szalone projekty, w które angażuje się technologiczny potwór.

Zanim jednak o tym, spójrzmy na czym Alphabet zarabia.

A zarabia niezmiennie na tym samym – prostych, tekstowych reklamach wyświetlanych przy wynikach wyszukiwarki Google. To niesamowite, prawda? Wokół projekty typu samojeżdżące samochody, bezzałogowe drony napędzane energią słoneczną i dostarczające internet w biedne rejony świata, roboty wykorzystywane przez amerykańską armię, a pieniądze przynoszą najzwyklejsze na świecie reklamy tekstowe.

I przynoszą krocie – w zeszłym kwartale na czysto Alphabet zarobił 4,92 mld dol. przy przychodach w wysokości 21,33 mld dol., czyli o 18 proc. więcej niż rok wcześniej. Co więcej, wzrost przychodów byłby jeszcze bardziej spektakularny, bo 24-procentowy, gdyby amerykański dolar trzymał poziomy sprzed roku.

W całym roku, który również dzisiejszej nocy Alphabet podsumował, przychody z internetowego biznesu (obok wyszukiwarki zaliczane są do niego YouTube oraz Android) wyniosły 74,5 mld dol. (14 proc. więcej niż rok wcześniej). Operacyjny zysk wyniósł w tym czasie 22,7 mld dol., czyli aż o 23 proc. więcej niż przed rokiem.

Jest więc z czego finansować projekty, które sam Alphabet nazywa ‚strzałami w kosmos’ (z ang. moonshots).

No i właśnie, na tych wszystkich niesamowitych projektach Google stracił 3,6 mld dol. w 2015 r. wobec 1,9 mld dol. w 2014 r. Co ciekawe, przychody z tych projektów wyniosły w całym zeszłym roku 448 mln dol. – 37 proc. więcej niż rok wcześniej.

google wyniki

Plutki, prawda? Żadna to strata, gdy zarabia się 23,4 mld dol., szczególnie że w kasie Alphabet ma 73 mld dol. w płynnych aktywach. Starczy na lata finansowania kolejnych ,strzałów w kosmos’.

I właśnie w ten sposób oceniło wyniki i informacje o kosztach inwestycji Alphabetu Wall Street. W handlu po zamknięciu wczorajszej sesji (tradycją jest, że wyniki firm publikowane są tuż po zamknięciu handlu, ale inwestorzy mogą dalej obstawiać swoje pozycje, które będą realizowane na początek kolejnej sesji) Alphabet skoczył do góry 5 proc. i… wyprzedził Apple’a na pozycji największej giełdowej firmy świata.

Niby na chwilę, niby jeszcze na wpół oficjalnie, ale jednak symboliczna to chwila i dobrze odzwierciedlająca nastroje wokół firm – podczas gdy internetowy biznes Alphabetu rośnie bez zawirowań i ma świetlane perspektywy na dalszy wzrost, iPhone’owy biznes Apple’a – mimo iż rekordowo wysoki w historii – perspektywy ma kiepskie.

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement