Średniak z ambicjami, do tego w dobrej cenie. Kruger&Matz Live 3 – recenzja Spider’s Web

Recenzja 19.11.2015
Średniak z ambicjami, do tego w dobrej cenie. Kruger&Matz Live 3 – recenzja Spider’s Web

Decydując się na zakup smartfona najczęściej staramy się znaleźć złoty środek pomiędzy rozsądną ceną, a rozsądną jakością. Mówiąc wprost – chcemy jak najwięcej, za jak najmniej, więc producenci dwoją się i troją, żeby spełnić ten wymóg. Polska firma Kruger&Matz sądzi, że ma na to idealne rozwiązanie. Swój najnowszy model Live 3.

Czy da się zamknąć solidnego smartfona w sprzęcie kosztującym 999 zł? Ostatni rok pokazał, że nie jest to już przesadnym wyczynem. Na rynku nie brakuje nowych urządzeń, oferujących dostatecznie dobre podzespoły i wrażenia z użytkowania w tej kwocie, nie mówiąc już o tym, iż za niewiele więcej możemy nabyć – nadal świetne – flagowce z ubiegłego roku, lub nieco starsze.

kruger-matz-live-3-2

Co zatem na tle tej konkurencji ma do zaoferowania Kruger&Matz Live 3?

Dobre wiadomości zaczynają się już przy specyfikacji technicznej, bo ta prezentuje się naprawdę przyzwoicie jak na nowe urządzenie z tej półki cenowej:

  • Wyświetlacz: 5” IPS LCD o rozdzielczości FHD z powłoką Gorilla Glass 3
  • Procesor: Qualcomm Snapdragon 615 (8x 1,7 GHz) Grafika Adreno 405
  • RAM: 2 GB
  • Pamięć wbudowana: 16 GB + microSD
  • Aparat główny: 13 MP z diodą LED
  • Aparat przedni: 8 MP
  • Akumulator: 3050 mAh
  • Łączność: dualSIM, BT 4.0, WiFi 802.1 b/g/n, brak NFC
  • System operacyjny: Android 5.0.1 Lollipop
  • Wymiary: 140,00 x 70,00 x 9,30 mm
  • Masa: 130,20 g

Te podzespoły zamknięto w przyjemnej w dotyku, dość solidnej, plastikowej obudowie, która dobrze leży w dłoni i nie jest przesadnie śliska. U jej szczytu znajdziemy gniazdo słuchawkowe, u dołu port microUSB oflankowany przez mikrofon i głośnik mono, a po prawej stronie klawisze głośności i blokady. Tylną klapkę możemy zdjąć, lecz nie ujawnia ona wymiennego akumulatora, a jedynie gniazda dla dwóch kart microSIM oraz karty microSD.

Konstrukcyjnie niewiele można zarzucić Kruger&Matz Live 3, aczkolwiek nie jest to też sprzęt, który można nazwać wyróżniającym się z tłumu.

kruger-matz-live-3-6

Wyświetlacz o dobrej rozdzielczości, ale…

…do ideału sporo brakuje. Nie mogę powiedzieć złego słowa o ostrości obrazu i użyteczności w pełnym słońcu – Kruger&Matz Live 3 ma oślepiająco wręcz jasny wyświetlacz, a FullHD przy 5” daje odpowiednią gęstość pikseli (441 ppi). Pod wyświetlaczem znajdziemy też pojemnościowe, podświetlane przyciski funkcyjne, które zawsze uwalniają ten kawałek pulpitu roboczego, w przeciwieństwie do wirtualnych klawiszy. Problemem pozostają jednak kąty widzenia i podświetlenie ekranu.

kruger-matz-live-3-1

Kąty widzenia są po prostu słabe. Kolory momentalnie robią się sprane, nawet po lekkim odchyleniu telefonu. W obydwu egzemplarzach, które testowałem, problemem był również wyciek światła (ang. „lightbleed”) u dołu wyświetlacza. Ten sam problem trapił np. niektóre egzemplarze Nexusa 5. Nie przeszkadza on w codziennym użytkowaniu, ale jest zauważalny, szczególnie przy wyświetlaniu ciemnych kolorów.

System operacyjny i płynność działania.

Na pokładzie modelu Live 3 znajdziemy niemal czystego Androida 5.0.1 Lollipop. W każdym razie nakładka producenta jest silnie stylizowana na czystego Androida, więc każdy, kto miał kiedykolwiek styczność z linią Nexus lub urządzeniami Motoroli ostatnich trzech generacji, będzie się czuł jak w domu. Interfejs jest bardzo przejrzysty i czytelny; nie znajdziemy tu też aplikacji śmieciowych, które tak namiętnie dorzucają niektórzy producenci. No, chyba że dla kogoś „śmieciami” są usługi i aplikacje Google’a – te znajdziemy tutaj niemal wszystkie, prosto z pudełka zgrabnie posegregowane na te do pracy i te do zabawy.

kruger-matz-live-3-soft-1

Snapdragon 615 i 2 GB RAM-u zapewniają płynną pracę urządzenia, choć… nie zawsze. Wielokrotnie zdarzyło mi się dostrzec delikatny lag przy przewijaniu mediów społecznościowych, czy przesuwaniu pulpitów. Przełączanie się między aplikacjami również nie zawsze jest tak bezproblemowe, jakbyśmy sobie tego życzyli, ale zasadniczo odbywa się bez przestojów.

kruger-matz-live-3-soft-2

Czasem przyjdzie nam nieco dłużej poczekać na załadowanie się aplikacji, aczkolwiek nie jest to nic uciążliwego. Z jednym wyjątkiem – aplikacji aparatu.

Co prowadzi mnie bezpośrednio do największej wady Kruger&Matz Live 3. Optyki.

Chciałbym powiedzieć, że ten aparat wyróżnia się na tle konkurencji w swojej półce cenowej, ale… nie mogę. Nie po tym, jak kosztująca mniej Motorola Moto G 3 osiągnęła nieporównywalnie lepsze rezultaty i nie przy tak niewielkiej różnicy cenowej względem innych sprzętów, których aparaty znacznie wyprzedzają Live’a 3.

Do prostego dzielenia się fotkami w mediach społecznościowych obydwa sensory – przedni i tylni – z pewnością wystarczą. Jednak kiedy rzucić okiem na rezultaty na monitorze, momentalnie widać wszystkie braki. Nawet w dość dobrym oświetleniu ujęcia są zaszumione (szczególnie te wykonane przednią kamerą), a przy kiepskich warunkach od razu zauważymy drastyczny spadek nasycenia barw i rozpiętości tonalnej aparatu. Przykłady można zobaczyć poniżej:

Na pocieszenie – do obsługi aparatu służy znakomita aplikacja Google Camera, która pozwala nam także na robienie m.in. zdjęć sferycznych. Szkoda tylko, że otwiera się tak długo. Przez to bardzo łatwo jest przegapić wyjątkowy moment, który chcielibyśmy uwiecznić.

kruger-matz-live-3-soft-3

Multimedia i Kruger&Matz Live 3 na co dzień.

Multimedialnie Live 3 to dość kompromisowy przeciętniak. Nie ma problemu z odpalaniem nawet wymagających gier, ale nie ma co liczyć na graficzne fajerwerki. Filmy na wyświetlaczu wyglądają bardzo dobrze, dopóki odpowiednio trzymamy telefon w dłoni, nie odchylając ekranu. Muzycznie też na dwoje babka wróżyła – z jednej strony mamy naprawdę fajnie grające gniazdo słuchawkowe, które napędza nawet duże słuchawki, a z drugiej głośniczek, który gra cieniutko i lubi czasem przesterować; tym bardziej, że jest dość głośny.

kruger-matz-live-3-3

Patrząc jednak na te wszystkie drobne niedostatki przez pryzmat ceny, łatwo jest wiele rzeczy temu smartfonowi wybaczyć. Ostatecznie porównywalne urządzenia zazwyczaj startują z pułapu o co najmniej 400 zł wyższego, niekoniecznie oferując więcej.

Na szczęście Kruger&Matz Live 3 nie zawodzi w podstawowych zastosowaniach, a jedynym obiektywnym brakiem tutaj jest brak NFC. Który też nie każdemu będzie przeszkadzał. Cała reszta spisuje się bardzo dobrze – nie zauważyłem żadnych problemów z sygnałem sieci komórkowej, nawet w małej mieścinie, gdzie dość trudno nawet o kilka kresek zasięgu. Sieć WiFi również trzymała poziom, regularnie oferując mi prędkości około 40 mbps (przy internecie 50 mbps).

kruger-matz-live-3-8

Rozmowy telefoniczne brzmią dobrze po obydwu stronach połączenia – co niestety nie zawsze jest standardem. Spodziewałbym się nieco lepszego wyniku w kwestii pracy akumulatora, chociaż też nie mogę powiedzieć, żeby Live 3 osiągał złe wyniki. Przy dość intensywnym użyciu, ze stale podłączonym smartwatchem i włączoną lokalizacją, 3050 mAh spokojnie wystarczyło mi na cały dzień pracy, ale nigdy nic poza tym. Mniej wymagającym użytkownikom prawdopodobnie uda się dobić do granicy 48 godzin.

kruger-matz-live-3-12

Mocny średniak z ambicjami i… z mocną konkurencją.

Rok temu smartfon z Androidem o podobnej proporcji ceny do jakości był na rynku prawdziwą rzadkością. Dzisiaj jednak pomału takie urządzenia coraz łatwiej spotkać, a długi żywot starszych urządzeń na sklepowych półkach wcale nie ułatwia sprawy ani producentom, ani kupującym. W końcu na co ma się zdecydować nieświadomy klient – na starszy telefon, którego cena zdążyła spaść trzykrotnie od premiery, czy na zupełnie nowe urządzenie z niższej/średniej półki?

Kruger&Matz próbuje modelem Live 3 udowodnić, że zawsze warto jest sięgnąć po nowego smartfona, tym bardziej, gdy jest on oferowany za rozsądne pieniądze. Warto też mieć na względzie to, iż 999 zł to cena premierowa. Z całą pewnością niebawem Live 3 dostępny będzie w jeszcze bardziej okazyjnej cenie i wtedy stanie się czymś więcej, niż ciekawą alternatywą.

Stanie się kuszącą propozycją.

Czytaj również:

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement