Motorola odbija się Lenovo potężną czkawką

Artykuł 13.08.2015
Motorola odbija się Lenovo potężną czkawką

Rynek mobilny to ciężki kawałek biznesowego chleba. Przekonują się o tym dosłownie wszyscy, którzy na tym rynku operują. Najnowszy przykład – Lenovo.

Apple, mimo kapitalnych wyników sprzedaży iPhone’a, ostatnio dostaje potężne baty na giełdzie – ponoć za Chiny, w których amerykańskiej firmie wciąż nie idzie najlepiej. Samsung, mimo bycia globalnym liderem sprzedaży, nie potrafi ostatnio sprzedać swoich najlepszych i najdroższych modeli. HTC, BlackBerry, Nokia – starzy liderzy rynku albo już wypadli z gry, albo mają gigantyczne problemy finansowe.

I tylko Chińczycy, najczęściej ci, którzy nie są objęci zachodnimi audytami księgowymi, zdają się nie mieć przesadnie wielkich problemów. Ale już takie Lenovo – niby chińskie, ale jednak z zachodnimi standardami działania (jedyna firma chińska z branży mobilnej, która rozlicza się w dolarach, a nie juanach), problemy ma.

Lenovo właśnie ogłosiło zwolnienia – uwaga – 3,2 tys. ludzi. To pokłosie przejęcia od Google’a amerykańskiej Motoroli w 2014 – innego historycznego lidera rynku telefonów. Ta inwestycja nie wygląda na razie na przesadnie udaną – w zeszłym kwartale Motorola sprzedała zaledwie 5,9 mln smartfonów. To aż o 31 proc. mniej niż rok wcześniej, gdy należała jeszcze do Google’a. Kwartalna strata w wysokości 300 mln dol. z pewnością nie będzie tym, czym Lenovo będzie się chwaliło przez lata.

motorola-moto-x-2-gen-2014 (2)

Trochę to przypomina sytuację Nokii w Microsofcie. Rok po przejęciu mobilnego ramienia fińskiej firmy przez amerykańskiego giganta, inwestor zaczął zwalniać ludzi z przejętej organizacji. Dziś byłych pracowników Nokii pracuje w Microsofcie niewiele ponad 10 proc. Wartość przejęcia została w zasadzie w całości odpisana w raportach finansowych.

Z Motorolą w Lenovo może być podobnie. 3,2 tys. zwalnianych pracowników to prawie 10 proc. całości załogi chińskiej firmy. Co więcej, to pracownicy nieprodukcyjni, czyli dotyczą głównie ludzi z Motoroli.

Na razie przedstawiciele Lenovo robią dobrą minę zapowiadając, że restrukturyzacja po połączeniu Motoroli i rozeznaniu biznesu połączonych organizacji potrwa dwa kwartały. Będzie kosztować 600 mln dol., ale ma przynieść potem oszczędność rzędu 1,2 mld dol. rocznie.

Tyle, że aby to się wszystko udało Motorola musi zacząć więcej sprzedawać. Niecałe 6 mln smartfonów w kwartale to zdecydowanie za mało, by walczyć o pozycję nr 3, do której Lenovo-Motorola przecież aspiruje.

I w ogóle to jeden z tych przykładów z gatunku nie do końca dających się wytłumaczyć – smartfony Motoroli chwalone są wszem i wobec, te ze średniej półki mają być zdecydowanie najlepszą ofertą na rynku, a wyników – podobnie jak w przypadku Lumi – nie ma.

*Grafika główna pochodzi z serwisu Shutterstock

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement