Nowy, lepszy Google, czy konsorcjum do rządzenia światem? Czym będzie Alphabet

Felieton/Technologie 11.08.2015
Nowy, lepszy Google, czy konsorcjum do rządzenia światem? Czym będzie Alphabet

Google jako firma stał się straszny, zdecydowanie za bardzo obecny w każdym aspekcie naszego życia i mało wiarygodny jako korporacja, która ma pomagać ludziom. Alphabet ma to zmienić i sprawić, że firma Larry’ego Page’a będzie mogła działać w absolutnie każdej dziedzinie bez tworzenia dookoła siebie aury firmy, która chce rządzić całym światem. Mimo że tak naprawdę będzie chciała to robić.

Stworzenia czegoś podobnego do Alphabetu spodziewałem się od dawna. Zaskoczyło mnie wyłącznie to, że Google zdecydował się na ten krok tak wcześnie. Po dłuższych przemyśleniach widzę jednak, że ma to ogromny sens. Google prowadzi badania nad wieloma projektami dotyczącymi różnych aspektów ludzkiego życia, ale nadal jest kojarzone z firmą, która stworzyła najpopularniejszą przeglądarkę internetową oraz Androida.

Korporacją technologiczną, która może nie tylko tworzyć rozwiązania pomagające w naszych codziennych sprawach, ale też nas śledzić, gromadzić informacje na nasz temat i wiedzieć o nas więcej niż nasi najbliżsi i… my sami. Dopóki firma taka pozostaje w sferze technologii, nikomu to nie przeszkadza. W końcu dane są potrzebne do ciągłego postępu.

Teraz wyobraźcie sobie sytuację, w której Google pełną parą wchodzi na rynek gadżetów ubieralnych. Nie badziewiastych zegarków, ale inteligentnych koszulek, które odpowiednio uciskając ciało mogą poprawić krążenie krwi i wyniki sportowe oraz butów dostosowujących się do podłoża. Potem sobie wyobraźcie, że ta sama firma w niedługim czasie może zechcieć sprzedać wam samochód, dowieźć zakupy do domu i zajmować się jego zarządzaniem.

Co myślicie o tej wizji? Mnie ona przeraża, ale tylko w dalszej perspektywie.

Jak na razie uważam się za wyjątkowo małą część obecnego świata. Na tyle nieistotną, że jestem pewien, iż dla Google’a, a raczej Alphabetu, nie będę niczym więcej niż częścią ogromnej statystyki. Co jednak, jeśli Alphabet faktycznie będzie obecny wszędzie? Wszystko na to wskazuje. Wystarczy zobaczyć obecną strukturę firmy.

Alphabet

W całym alfabecie zajętych jest jedynie kilka z kilkudziesięciu pozycji. Jestem pewien, że w przeciągu kilku miesięcy Google’a czekają kolejne sztuczne podziały oraz zakupy, które będą miały na celu stopniowe uzupełnianie listy. Oznacza to, że Alphabet niebawem chce rozpocząć ekspansję we wszystkie możliwe kierunki. Najciekawszy w tym wszystkim jest jednak jeden fakt.

Otóż mało kto będzie sobie zdawał sprawę z tego, że wiele usług, z których korzysta, jest tak naprawdę zapewnianych przez jedną firmę. W końcu każda z części Alphabetu będzie mieć swojego CEO, będzie wydawać swoje komunikaty prasowe i będzie zachowywać się tak, jakby była zupełnie oddzielną firmą. Co prawda najbardziej wnikliwi będą wiedzieć, że nowy Alphabet i wszystkie należące do niego firmy to po prostu “stary Google”. Jednak ile będzie takich osób? Jeden procent? A może jeszcze mniej?

Google naprawdę chcę rządzić światem.

Nie wiadomo jednak, czy dosłownie, czy tylko w przenośni. Nie może jednak robić tego jako Google, ponieważ większości z nas firmy technologiczne podświadomie kojarzą nam się źle. Nie ma w tym zresztą nic dziwnego, bo logiczna i zimna technologia jest zupełnie odmienna od delikatniejszego pod każdym względem człowieka.

Niechęć tą podsycają zresztą dzieła popkultury. Matrix, SkyNet, Evil Corp – przykłady obecnych w filmach i serialach złych organizacji kontrolujących ludzkość można mnożyć w nieskończoność. Gdyby Google nadal działał pod starą nazwą, byłby postrzegany właśnie za taką firmę, a duża część osób mogłaby poczuć do niego niechęć i przestać korzystać z jego produktów.

Larry Page i jego świta zdają sobie z tego sprawę, dlatego właśnie stworzyli oni Alphabet. Lepszą, bardziej przyjazną wersję Google’a lub konsorcjum do rządzenia światem. Czym tak naprawdę jest ten nowy twór, okaże się najwcześniej za kilka lat.

*Grafika główna pochodzi z serwisu Shutterstock

Czytaj równeż:

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement