Szef Xboksa przyznaje: przegraliśmy w Europie, ale wiemy jak odzyskać ten rynek

News/Gry 02.07.2015
Szef Xboksa przyznaje: przegraliśmy w Europie, ale wiemy jak odzyskać ten rynek

Tajemnicą poliszynela jest fakt, że Xbox One na razie przegrywa walkę o dominację na rynku konsol do gier. Szacuje się, że jego największy bezpośredni konkurent sprzedaje się w ujęciu globalnym dwukrotnie lepiej. A w Europie jest jeszcze gorzej.

Niedawno Szymon poinformował o najnowszych statystykach sprzedaży konsol do gier. Jak twierdzi Jim Ryan, CEO Sony Computer Entertainment Europe, nie ma europejskiego państwa, w którym dominowałby Microsoft. Opiera się on na wewnętrznych wyliczeniach, z których wynika, że Europa, traktowana jako jeden rynek dla platform ósmej generacji, jest w 70% wybrała konsolę PlayStation 4. Choć to statystyki konkurenta Microsoftu, to wszystko wskazuje na to, że są wiarygodne.

Szczególnie źle dzieje się na rynkach, na których Xbox One nie był dostępny tuż po premierze, a z nie do końca jasnych przyczyn został wprowadzony do obrotu rok później (na przykład w Polsce). Zdaniem Ryana, na tego typu terytoriach PlayStation 4 zdobywa nawet 90-procentową przewagę nad konkurencyjnymi produktami w postaci Xboxa One czy Wii U.

Phil Spencer potwierdza smutne obserwacje Szymona

Xbox One sprzedaje się bardzo dobrze, przynosi nie tylko dochody, ale również zyski i jest drugim najpotężniejszym graczem na globalnym rynku, sprzedając się dwukrotnie gorzej od lidera. Jednak na wybranych regionach, co Sony punktuje, konsola ta znajduje się na marginesie. Phil Spencer, szef działu Xboxa, ceniony przez społeczność graczy za otwarte i szczere podejście, w wywiadzie dla Edge przyznaje, że jego firma musi się bardziej postarać.

Na szczęście dla Xboxa One i całego rynku konsol, Microsoft atakuje ze zdwojoną siłą. Według badań firmy Synthesio, konsola Microsoftu wygrała targi E3 2015 i to właśnie o niej najwięcej się mówiło na mediach społecznościowych. I to znacznie więcej od Sony i Nintendo… łącznie. Nawet Sony szczerze przyznało, że było zdumione kontratakiem Microsoftu, a szczególnie dodania do konsoli funkcji zgodności wstecznej z (na początek) około 200 tytułami z Xboksa 360, których na dodatek gracze nie będą musieli kupować na nowo.

Czemu o tym przypominamy? Microsoft zapowiedział bowiem, że najwięcej atrakcji, więcej niż na E3 2015, czeka nas na europejskich targach Gamescom, które mają się odbyć już za około miesiąc.

xbox-won

To właśnie na tych targach mają być zaprezentowane zupełnie nowe marki gier, zarówno te mniejsze jak i produkcje warte dziesiątki milionów dolarów. Pojawi się Scalebound, Crackdown, Quantum Break, powinniśmy też w końcu doświadczyć długo opóźnianej (i z tego powodu wręcz wyśmiewanej) technologii, która pozwoli Xboxowi One na przeniesienie części wyliczeń do chmury obliczeniowej. Sony nie planuje pojawić się na europejskim Gamescomie. Microsoft chce w ten sposób odzyskać serca Europejczyków.

W wyżej wspomnianym wywiadzie Spencer omawia też Kinecta i strategię, jaką Microsoft wokół niego buduje. Gigant z Redmond w końcu zrozumiał, że to świetne urządzenie, które do tak zwanych „gier hardkorowych” się zupełnie nie nadaje. Dlatego też urządzenie to będzie nadal promowane jako akcesorium do gier imprezowych, takich jak Dance Central, oraz przede wszystkim jako opcjonalne urządzenie, które ułatwia i uprzyjemnia interakcję z konsolą, zarówno w przypadku obsługi jej dodatkowych funkcji, jak i tych związanych z pozagrową rozrywką.

To bardzo dobre wieści

Nie tylko dla posiadaczy Xboxów One, ale i również dla posiadaczy PlayStation 4. Ci pierwsi mogą się spodziewać dalszego zaangażowania Microsoftu w zapewnienie im jak najlepszych gier i technologii, a ci drudzy mogą spać spokojnie wiedząc, że Sony musi cały czas uważać na Microsoft, a, co za tym idzie, starać się tak jak Microsoft i z nim walczyć, zarówno jakością, jak i cenami gier i usług.

* Ilustracja otwierająca pochodzi z serwisu Shutterstock

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement