Świetny maluch polubił kolory. Acer Aspire Switch 10E – recenzja Spider’s Web

Recenzja/Sprzęt 06.07.2015
Świetny maluch polubił kolory. Acer Aspire Switch 10E – recenzja Spider’s Web

Z testów pierwszego Switcha 10 pamiętam przede wszystkim jedno – fakt, że względnie niedrogie i niepozorne urządzenie potrafiło zrobić na mnie naprawdę spore wrażenie. Miało swoje wady, ale można je było właściwie bez większych oporów polecać każdemu, kto szukał urządzenia właśnie w takiej cenie. Czy ze Switchem 10E jest tak samo?

Trzeba przy tym zaznaczyć, że od momentu premiery oryginalnego Switcha, z uwagi na jego nieprzeciętny sukces, Acer zdecydował się na spore rozszerzenie tej linii. Pojawiły się modele o większej rozdzielczości wyświetlacza, dłuższej przekątnej, a także urządzenia aspirujące do nieco wyższej klasy.

Nie zmienia to jednak faktu, że Switch 10E jest obecnie oferowany w cenie, za jaką w przybliżeniu można było kupić w momencie debiutu pierwszego Switcha.

Parametry techniczne

  • Intel Atom Z3735F 4 x 1.33 GHz
  • 2 GB RAM
  • 32 GB pamięci wbudowanej + 500 GB w stacji dokującej
  • Ekran 10,1″ (1280×800)
  • Windows 8.1
  • 12 godzin czasu pracy na jednym ładowaniu
  • Złącza microUSB, mHDMI, micro-sd, jack 3,5mm, USB (w klawiaturze)
  • 630 g (tablet), 1280g (tablet+klawiatura)
  • Aparat 2 MP przód i 2 MP tył
  • Roczna subskrypcja pakietu Office 365 w zestawie

Wygląd i obudowa

W porównaniu do pierwowzoru, spore zmiany widać już na pierwszy rzut oka. Łatwo zauważyć, że jest to model kierowany do zupełnie innej grupy docelowej, niż tamta hybryda.

Zamiast względnie smukłej, eleganckiej i stonowanej jednostki centralnej, częściowo krytej aluminium, mamy przed sobą masywny sprzęt wykonany praktycznie w całości (z wyjątkiem oczywiście ekranu) z matowego tworzywa sztucznego, dostępnego w kilku wariantach kolorystycznych.

acer aspire switch 10e 41

Gdyby tej „młodzieżowości” było mało, nie jest to materiał całkowicie gładki. Powierzchnia ma całkiem ciekawą fakturę – z jednej strony wygląda dość atrakcyjnie, z drugiej natomiast sprawia, że sprzęt świetnie leży w ręce, nie ślizga się, a do tego nie zbiera odcisków palców. Stosunkowo łatwo natomiast kolekcjonuje kurz i brud, ale nie jest on przesadnie widoczny.

Choć więc Switch 10E nie wygląda już tak „pro” jak jego starszy brat, udało się dodać kilka zalet od strony praktycznej.

Czy czuć, że sprzęt jest wykonany z tworzywa sztucznego? Jak najbardziej. Nie udaje tu ono w żadnym przypadku innych materiałów. Miejscami ugina się też pod mocniejszym naciskiem, ale nie zmienia to faktu, że całe urządzenie jest tak dobrze spasowane i wykonane, jak to tylko możliwe. Trudno jest odnaleźć faktyczne słabe punkty czy miejsca, gdzie w przyszłości mogą się pojawić jakieś problemy. Ot, po prostu, używając nie do końca poprawnego określenia, Switch jest plastikowy. I tyle.

acer aspire switch 10e 10

Zewnętrzna, oryginalna i atrakcyjna (dla niektórych) część tabletu odrobinę kontrastuje z jego częścią wewnętrzną. Strona, po której znajdziemy ekran wygląda tak standardowo, że aż trochę nie pasuje do radosnej, błękitnawej i bogato zdobionej pokrywy. Cóż jednak począć – trudno rozwiązać to inaczej.

Od frontu zresztą, jeśli chodzi o ułożenie większości elementów, pierwszy Switch 10 i 10E mają sporo wspólnego. Podobnie spore ramki (choć w 10E dużo lepiej rozplanowane), dwa przednie głośniki (choć tutaj ich maskownice są mniejsze, a i lokalizacja wydaje się być odrobinę niżej) i oczywiście ekran starający się zająć jak najwięcej przestrzeni, oraz przednia kamera wideo.

Zmieniły się jednak dwie istotne kwestie. Po pierwsze ekran zmienił swoje proporcje i zamiast 1366×768 ma rozdzielczość 1280×800 pikseli. Po drugie, zrezygnowano z umieszczanego centralnie pod wyświetlaczem przycisku Windowsa, przenosząc go na prawą krawędź urządzenia.

acer aspire switch 10e 8

Korzystanie z niego jest całkiem łatwe i wygodne, zwłaszcza jeśli brać pod uwagę fakt, że obok niego (w sporych odstępach) znajdują się tylko dwa inne przyciski – regulacji głośności i zasilania.

Odrobinę bogatszy zestaw znajdziemy po przeciwnej stronie tabletu – tutaj umieszczono wyjście microUSB, microHDMI, mini-jack oraz microSD.

Co z chociażby jednym pełnowymiarowym złączem USB? Cóż, w samym tablecie go nie odnajdziemy. Szkoda, bo sprzęt nie jest ani cienki, ani lekki. Mówiąc wprost, jest raczej ciężki, a może nawet bardzo ciężki, jeśli zestawić go z najpopularniejszymi produktami na rynku.

A wspomniany port USB jest dopiero w…

Stacja dokująca

… klawiaturze, która pełni jednocześnie funkcję stacji dokującej z opcjonalnym dyskiem twardym o pojemności 500 GB. To właśnie jej będziemy potrzebować, chcąc podłączyć do naszego przenośnego komputera jakikolwiek gadżet z takim właśnie złączem.

I szczerze mówiąc, nie powinno to być chyba aż tak wielkim problemem, głównie ze względu na fakt, że Switch 10E (jak i poprzedni) bez świetnie dobranej klawiatury traci zdecydowaną większość swojego uroku. A przy okazji i funkcjonalności.

acer aspire switch 10e 27

Pod względem układu klawiszy czy wygody pracy klawiatura w 10E niespecjalnie różni się od tej z 10-tki. Jest całkiem wygodna, nawet pomimo bardzo małych (lub miejscami mikroskopijnych) przycisków, nieobecności niektórych (prawy CTRL), braku podświetlenia i faktu, że daje odrobinę „plastikowe” wrażenia z użytkowania (w komplecie z nieco zbyt wyraźnym bujaniem się). Technicznie jest jednak „ok” – odległość pomiędzy przyciskami jest do zaakceptowania, podobnie jak ich skok i wszystko co można określić jako „informacje zwrotne”. Nie rozczarowuje również miejsce na nadgarstki, którego choć nie ma przesadnie wiele, jest… po prostu wystarczająco.

Osoby ze sporymi palcami powinny jednak przed zakupem sprawdzić, czy klawiatura 10E jest dla nich, albo czy są w stanie się do niej w ogóle przyzwyczaić. W moim przypadku było to jak najbardziej możliwe.

acer aspire switch 10e 12

Tak samo jak klawiatura 10E nie jest klawiaturą ThinkPada (a mimo to jest bardziej niż akceptowalna), tak samo touchpad nie jest gładzikiem z komputerów Apple, ale… nie oznacza to, że nie da się z niego korzystać. Wręcz przeciwnie – mimo nie tak wielkiej powierzchni (choć trudno było w takich warunkach o większą), korzysta się z niego z przyjemnością. Precyzyjnie odczytuje nasze ruchy, gesty i kliknięcia. Jedyne do czego trzeba się przyzwyczaić, to jego dość ograniczona wysokość, choć jest to raczej standard – niektóre akcje po prostu zmuszają nas do kilkukrotnego ponowienia ruchu.

Największą zmianą jest jednak wygląd obudowy klawiatury oraz sposób mocowania do tabletu. Elegancką szarość zastąpiono identycznym wykończeniem, jak w przypadku górnej pokrywy, co przekłada się na dokładnie te same wady i zalety co w tamtym przypadku.

acer aspire switch 10e 20

W kwestii nowego sposobu montażu tabletu trudno natomiast mówić o jakichkolwiek wadach. Udało się bowiem zachować dokładnie tę samą sztywność konstrukcji (nawet odwrócony do góry nogami sprzęt nie rozpada się na poszczególne elementy), likwidując sytuacje, kiedy zaczepy nie do końca trafiały idealnie na swoje miejsce lub np. trafiał na nie tylko jeden.

Jedyne co może minimalnie przeszkadzać, ale wyłącznie od strony estetycznej, to garb, jaki powstaje pomiędzy ekranem a urządzeniem, przez co sprzęt po raz kolejny wygląda mniej efektownie, niż stary Switch 10.

acer aspire switch 10e 34

Garb znajdziemy też po drugiej stronie, przy urządzeniu złożonym w trybie laptopa, ale tutaj można go traktować wyłącznie jako zaletę. Kto miał kiedykolwiek ThinkPada z powiększonym, wystającym z tyłu akumulatorem, doskonale wie o czym mowa. Tak skonstruowane urządzenie po prostu trzyma się i przenosi w ręce wielokrotnie lepiej. Dodatkowo w 10E nasze palce trafiają w takim chwycie na miękki materiał, przez co nasz transport jest przyjemniejszy, a szansa upuszczenia hybrydy – minimalna.

Ekran i użytkowanie

10,1-calową matrycę IPS o niezbyt imponującej, ale wystarczającej rozdzielczości 1280×800 możemy użytkować na jeden z czterech sposobów. Albo jako najzwyklejszy tablet, zostawiając klawiaturę odłączoną (niestety łączność jest możliwa tylko po fizycznym złączeniu obydwu elementów), albo jako laptopa, albo w trybie prezentacji (klawiatura za ekranem), albo w trybie „namiotu”.

I tak jak pierwowzór, tak i 10E z prawie każdym z tych przypadków spisuje się idealnie. Spora jasność pozwala, nawet pomimo błyszczącej powłoki, korzystać z komputera w bardziej oświetlonych pomieszczeniach (choć korzystanie z niego na dworze przy ostrym słońcu niekoniecznie należy do najprzyjemniejszych), dzięki czemu w trybie prezentacji lub „namiotu” może pełnić rolę małego centrum multimedialnego. Kolory wprawdzie nie rzucają na kolana, podobnie jak odwzorowanie czerni, ale ogólnie rzecz biorąc nie ma się do czego specjalnie przyczepić. Można byłoby wprawdzie oczekiwać trochę lepszych kątów widzenia (są co najwyżej dobre), ale w takiej cenie trudno oczekiwać propozycji z najwyższej półki cenowej.

acer aspire switch 10e 32

Równie dobrze jest w trybie tabletu. Świetna reakcja na dotyk i płynność systemu to właściwie dwie najważniejsze rzeczy, które o Switchu 10 można napisać w tej kwestii. Trzeba jednak niestety wspomnieć o jeszcze jednej rzeczy – jego masie.

Tegoroczny Switch 10E waży bowiem praktycznie dokładnie tyle samo (a nawet odrobinę więcej) niż jego starszy brat. 600 gramów to w dzisiejszych czasach naprawdę sporo, nawet jeśli brać pod uwagę, że w zamian za to dostajemy akumulator o większej pojemności.

acer aspire switch 10e 30

I o ile przy pierwszej 10-tce można to było jeszcze zaakceptować, to po takim czasie od premiery oryginału można byłoby oczekiwać usunięcia przynajmniej części tej nadwagi. Może udało się to w droższych modelach, ale nie ma to większego znaczenia – 10E powinien być lżejszy. Koniec i kropka.

Owszem, da się z niego korzystać jedną ręką. Ba, całą konstrukcję (nawet z klawiaturą, ważącą drugie tyle) da się unieść za róg jedną dłonią, ale raczej w ramach ćwiczeń, niż codziennego użytkowania.

Nie, 1,2 kg to nie jest jakaś faktycznie zabójcza masa, ale wypadałoby trochę schudnąć, drogi 10E.

Nie tylko masa pozostała problemem nierozwiązanym. Pozostała nim także kwestia używania Switcha w trybie laptopowym. Dopóki korzystamy z niego na biurku i nie chcemy zbytnio wychylać ekranu, nie ma problemu. Odchylmy jednak wyświetlacz nieco bardziej do tyłu, a ten, zdecydowanie zbyt ciężki, przewróci się z hukiem na plecy i pokaże nam… spód klawiatury.

acer aspire switch 10e 17

Rozwiązanie jest proste (choć pewnie nie z punktu widzenia ekonomiczno – inżynieryjnego) – odchudzić jednostkę centralną. Dociążanie klawiatury mogłoby wprawdzie trochę pomóc, ale wtedy rezultat byłby trochę absurdalny – 10-calowy tablet z klawiaturą ważyłby pewnie więcej niż 12-calowy laptop z prawdziwego zdarzenia. Do tego sama klawiatura jest gruba, więc to zdecydowanie zły kierunek. Acerze, popraw to.

Tym bardziej, że wcale nie pomaga to w pracy w trudniejszych warunkach.

Podzespoły, wydajność, kultura pracy

Już z definicji Switch 10E ma być modelem „wystarczającym” dla przeciętnego użytkownika, więc fajerwerków w specyfikacji nie uświadczymy. Jest za to procesor Intel Atom Z3735F (cztery rdzenie 1,33 GHz), 2 GB RAM i 32-gigabajtowa przestrzeń dyskowa, którą – w testowanej jednostce – wspomaga 500 GB dysk twardy umieszczony w klawiaturze.

I jeśli odłożyć na bok wszelkie dywagacje na temat tego, czy gigabajtów albo gigaherców jest mało albo dużo, czy technologie są nowe czy stare, a skupić się na wrażeniach z użytkowania, to jest… bardzo dobrze. Być może przez niezbyt wysoką rozdzielczość ekranu, a może dobrą współpracę Windowsa 8.1 z tym sprzętem, właściwie wszystko co można określić jako „codzienne użytkowanie” realizujemy szybko i przyjemnie.

acer aspire switch 10e 25

2 GB RAM mogą być wprawdzie wąskim gardłem dla aplikacji ze sporym zapotrzebowaniem na RAM, a poczciwy Atom może mieć problemy z najbardziej wymagającymi programami czy grami, ale tego można się spodziewać jeszcze zanim uruchomi się komputer. Tutaj liczy się bardziej to, czy możemy komfortowo korzystać z przeglądarki, edytować dokumenty, edytować zdjęcia w podstawowym zakresie, słuchać muzyki, a najlepiej wszystko to robić jednocześnie.

Na Switchu 10E jest to jak najbardziej możliwe. Nawet przy bardziej intensywnej pracy (choć niekoniecznie z „wielkimi” programami) liczba „chrupnięć” czy „zgrzytów” jest właściwie minimalna, żeby nie powiedzieć, że wręcz nie występują. Nie jest to oczywiście demon wydajności, stacja robocza czy maszyna do gier. To mały komputerek za umiarkowaną kwotę, od którego nie można wymagać wszystkiego.

acer aspire switch 10e 21

Można natomiast oczekiwać, że będzie się na nim pracowało w ciszy i spokoju i tak właśnie jest. Maszyna nie nagrzewa się nawet przy dłuższej pracy, a do tego – z oczywistych względów – jest niemal bezgłośna. Niestety tylko „niemal”, bo dysk twardy w klawiaturze potrafi zachrzęścić jak za starych, niekoniecznie dobrych czasów.

Bez dysku twardego w klawiaturze będziemy natomiast skazani na korzystanie na stałe z dodatkowej karty pamięci. Z 32 GB (a tak naprawdę 21,8 GB) do dyspozycji użytkownika pozostaje jedynie 17,6 GB, a dobrze wiadomo, że tyle po pewnym czasie jest w stanie zająć dla siebie i sam system.

System i dodatki

Switch 10E pracuje pod kontrolą, jak łatwo się domyślić, Windowsa 8.1 (w tym przypadku w wersji „z Bing”), o którym napisano już tak wiele, że nie warto tego powtarzać. Można jedynie wspomnieć o dwóch kwestiach.

acer aspire switch 10e 42

Po pierwsze, choć to raczej przypomnienie, W8.1 na 10E działa naprawdę lepiej niż dobrze. Płynna nawigacja, animacje, przejścia, ładowanie systemowych aplikacji, to coś, czego oczekuje chyba każdy użytkownik komputera.

Czymś, czego natomiast na pewno nie oczekuje, ale pewnie i tak się spodziewa, są tony nikomu niepotrzebnych aplikacji, które producent dodaje w komplecie z systemem. W tym przypadku jest ich kilkanaście (!), z czego na uwagę zasługują właściwie tylko dodatkowe ustawienia dla wyświetlacza (dostępne m.in. przez Acer Quick Acces), które zmieniają się w zależności od podłączenia (lub odłączenia) komputera od stacji dokującej.

acer aspire switch 10e 40

W rezultacie możemy np. dla laptopowego ustawienia zdefiniować nasycenie kolorów, które odpowiada nam podczas pisania, a dla trybu tabletowego – odpowiednie do czytania czy oglądania filmów. Acer oferuje m.in. opcję redukcji emisji niebieskiego światła. Można nawet ustalić dla każdego z trybów osobną tapetę czy rozruch do pulpitu.

Poza tym w pakiecie dostajemy jeszcze takie pozycje jak abMedia (z identyfikatorem Acera), Foxit Phanthom PDF, Acer Care Center, Acer Portal, booking.com, Zakupy Acera, Dropbox, Acer Explorer, abDocs, abFiles, abPhoto, Acer Recovery, Acer Screen Grasp oraz Acer Touch Tools.

Łączność

Niestety po raz kolejny, choć trudno było tego oczekiwać akurat po modelu „E” nie doczekaliśmy się opcji wyposażenia komputera we wbudowany moduł 3G lub LTE. Zabrakło też wszelkich gadżetów w stylu np. NFC.

acer aspire switch 10e 28

Pozostają nam więc dwa dobrze znane wszystkim i chyba najczęściej wykorzystywane standardy – WiFi oraz Bluetooth (4.0 LE). Można o nich napisać właściwie jedno – działają i to wystarczająco szybko oraz stabilnie.

Multimedia

10E wyposażono w praktycznie taki sam zestaw „multimedialny” co oryginalnego 10, z jedną różnicą – zamiast jednej kamery, umieszczonej z przodu, zdecydowano się na dodanie drugiej, z tyłu. Nie powala ona wprawdzie rozdzielczością ani jakością, ale skoro można ją mieć, to dlaczego nie?

acer aspire switch 10e 26

Dużo lepiej jest natomiast z głośnikami. One również nie powalają może jakością, w trybie laptopowym zdają się być głębiej osadzone niż w pierwsze 10-tce, ale i tak można je określić jako więcej niż wystarczające. Grają zaskakująco głośno i na tyle poprawnie, żeby oglądanie filmów czy inna podobna rozrywka była przyjemnością, a nie mordęgą.

Akumulator

Acer deklaruje, że spora masa i wymiary sprzętu nie poszły na marne i w zamian za to możemy otrzymać nawet do 12 godzin pracy na pojedynczym ładowaniu. Dużo, nawet bardzo dużo jak na tego typu sprzęt.

acer aspire switch 10e 14

Takiego wyniku wprawdzie w czasie testów nie udało się osiągnąć, ale jedno jest pewne – jeden, kompletny dzień pracy, nawet z kilkoma nadgodzinami, na Switchu 10E uda się zrobić bez konieczności szukania ładowarki. 7-8 godzin da się uzyskać nawet przy całkiem intensywnej pracy (oraz rozrywki) i stałym utrzymywaniu łączności bezprzewodowej, a jeśli odrobinę spuścimy z tonu, spokojnie dodamy do tego około godziny czy dwóch.

Deklarowane 12 godzin prawdopodobnie da się osiągnąć dopiero wtedy, kiedy praktycznie wyłączymy podświetlenie ekranu i odetniemy się od świata, poprzez wyłączenie wszelkich modułów łączności.

Podsumowanie

Początkowo moje wrażenia z obcowania z 10E były dość mieszane. Pierwsza 10-tka wysoko postawiła poprzeczkę, jednocześnie biorąc mnie trochę z zaskoczenia i zapadając mi w pamięci jako sprzęt bardzo, bardzo dobry, choć z kilkoma wadami.

acer aspire switch 10e 38

Niestety 10E wielu z nich nie naprawia. Usprawniono wprawdzie łączność klawiatury z tabletem, dodano większy akumulator i kilka gadżetów (np. tylną kamerę), ale te najważniejsze, czyli spora masa i fatalne wyważenie ekranu w trybie laptopowym pozostały. Do tego dochodzą wydajne, ale też nie porywające podzespoły i okazuje się, że…

… źle do Switcha 10E podchodziłem. Liczyłem na to, że będzie faktycznie kolejną generacją „dziesiątki”, ale chyba nigdy nie planowało, aby stał się takim właśnie urządzeniem. Jest sprzętem skierowanym do innej grupy docelowej, ciekawszym estetycznie (a pod niektórymi względami również i funkcjonalnie) i nieco w stosunku do pierwszego Switcha odświeżonym.

Szukający czegoś więcej niż w oryginale, muszą patrzeć na… tegoroczną 10-tkę. Tyle tylko, że ta jest od pierwowzoru zauważalnie droższa i wyceniana na około 1900-2000 zł. W okolicach 1500-1600 zostaje więc 10E.

acer aspire switch 10e 37

I jeśli pominąć wszystkie wymienione wcześniej wady, z których mało która jest dyskwalifikująca, to można o nim napisać same dobre rzeczy. Świetny hybrydowy sprzęt, który wystarczy zdecydowanej większości użytkowników poszukujących mobilnego komputera, który w każdej chwili może stać się tabletem, laptopem, albo po prostu ekranem do oglądania filmów.

Zalety:

  • Dobra jakość wykonania
  • Dobry ekran (choć o niezbyt wysokiej rozdzielczości)
  • Dobra wydajność
  • Dysk wbudowany w klawiaturę
  • Świetne łączenie klawiatury z tabletem
  • „Radosne” kolory obudowy i całkiem atrakcyjny wygląd
  • Dobra ergonomia
  • Wydajne głośniki
  • Dobry czas pracy na pojedynczym ładowaniu
  • Więcej niż poprawna klawiatura

Wady:

  • Gruby i ciężki
  • 32 GB wbudowanej pamięci to po prostu mało
  • Brak pełnowymiarowego USB w obudowie
  • Brak opcji z 3G/LTE i GPS
  • Mógłby być odrobinę tańszy
  • Fatalne wyważenie obudowy w trybie laptopowym

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement