Microsoft słaby na rynku mobilnym? Bzdura! Skutecznie przejmuje mojego iPhone’a

Felieton 12.06.2015
Microsoft słaby na rynku mobilnym? Bzdura! Skutecznie przejmuje mojego iPhone’a

Mimo wielu prób Microsoft wciąż nie jest mocny na rynku mobilnym. Jego platforma Windows Phone jakoś nie może przebić progu kilku procent rynku w skali globalnej. To jednak nie oznacza, że Microsoftu na urządzeniach mobilnych nie ma. Jest coraz więcej. Na przykład u mnie na iPhonie Microsoftu ostatnio co niemiara.

Na pierwszym ekranie mojego iPhone’a trzymam najważniejsze dla mnie aplikacje. Takie, których używam najczęściej i takie, które organizują mi prywatno-zawodowe życie. Trzy z nich to produkcje należące do Microsoftu. Ba, to jedne z najważniejszych aplikacji w ogóle, bo obsługują tak podstawowe czynności jak e-mail, kalendarz i zadania.

Outlook, Sunrise i Wunderlist. Wszystkie te trzy aplikacje to najlepsze produkcje w swojej klasie.

Microsoft na iPhonie

Outlook, który zastąpił nazwą przejęty wcześniej Accompli, to najlepszy klient poczty e-mail na iPhonie. Zresztą powtórzę to, co pisałem o nim wcześniej: gdyby mi ktoś pół roku temu powiedział, że do obsługi poczty Google’a (Gmail) na iPhonie (od Apple’a) będę używał aplikacji Microsoftu, to pukałbym się w czoło.

Sunrise – kalendarzowy startup przejęty przez Microsoft za wielkie pieniądze to wciąż najlepsza aplikacja do obsługi kalendarzy na iOS, w moim odczuciu bijąca na głowę popularny wśród społeczności apple’owej Fantastical 2.

Z kolei Wunderlist to jedna z tych aplikacji, do której mimo wielu prób pozbycia się wracam – na iPhonie, w biegu, to najlepiej zorganizowana usługa zarządzenia zadaniami. Takimi szybkimi – kup to i to, zadzwoń do tego i tego, nie zapomnij zawieźć dziecko na trening piłkarski.

Żadna z tych aplikacji nie została wymyślona w zaciszach gabinetów Microsoftu. Nie ma to jednak żadnego znaczenia – umiejętność przejmowania odpowiednich podmiotów to jedna z najważniejszych cech dojrzałych firm. Od pewnego czasu Microsoft dokonuje niesamowicie celnych wyborów, a to świetnie wróży na przyszłość.

Usługi, szczególnie o tak dużym znaczeniu jak e-mail, kalendarz, czy GTD (z ang. get things done), to dziś podstawa konsumenckiej chmury, a to przecież nie tylko jeden z głównych priorytetów biznesowych Microsoftu, ale także klucz do rozumienia tego, w jakim kierunku zmierza sposób używania urządzeń mobilnych.

Microsoft może więc mieć problemy z przekonywaniem konsumentów do własnych rozwiązań hardware’owych, ale we właściwej polityce przejęć, umiejętności oceny potencjału poszczególnych popularnych rozwiązań na konkurencyjnych platformach, jest dziś skuteczniejszy niż kiedykolwiek wcześniej.

* Grafika główna pochodzi z serwisu Shutterstock.

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement