Jeżeli ktokolwiek uważa, że Apple „się skończył”, to grubo się myli. Apple Watch najlepszym tego dowodem

Felieton/Sprzęt 16.04.2015
Jeżeli ktokolwiek uważa, że Apple „się skończył”, to grubo się myli. Apple Watch najlepszym tego dowodem

Według najnowszych, nieoficjalnych danych na temat sprzedaży zegarka Apple Watch, urządzenie jest niekwestionowanym hitem rynkowym, co w przypadku sprzętu tej firmy jest już wręcz tradycyjne i pewne. A skoro tak, to czy Apple nie był w stanie tego przewidzieć? Czyżby były poważne problemy produkcyjne? Ów zegarek jest bowiem praktycznie nie do dostania.

Ile zegarków Watch znalazło już nabywców? Apple jak dotąd nie podał żadnych wyników sprzedaży, jest jednak zbyt ciekawą i istotną firmą dla rynku, by analitycy nie próbowali jej oszacować. Jednym z nich jest Ming-Chi Kuo, który cieszy się względnie wysokim poważaniem z uwagi na jego trafne przewidywania na temat Apple’a dokonane w przeszłości. Według jego analizy, na którą zwróciliśmy uwagę dzięki publikacji na MacRumors, na całym świecie w przedsprzedaży kupiono 2,3 miliona Watchy. Według tych samych szacunków i analizy dostępności zegarków i ilości zamówień, 85 proc. produkowanych zegarków to wersja Apple Watch Sport, 15 proc. to Apple Watch zaś 1 proc. to Apple Watch Edition.

To oznacza, że Apple już teraz stał się dominującym graczem na rynku inteligentnych zegarków. Dla porównania, Pebble sprzedał milion zegarków od… 2013 roku. Szacuje się również, że w ubiegłym roku wszyscy producenci zegarków z Android Wear sprzedali łącznie 720 tysięcy produktów (większość ponoć należy do Motoroli).

Kolejny wspaniały sukces. No właśnie, kolejny…

To pięknie się wpisuje w inne produkty tej firmy, które za każdym razem znajdują setki tysięcy nabywców w pierwszych tygodniach a czasem i dniach. Oznacza to, że sukces Apple Watch był do przewidzenia, zarówno przez nas, jak i przez… Apple. Tymczasem Apple Watch jest nadal bardzo trudno dostępny.

apple-watch-18

Sam zakup jest możliwy od ręki poprzez Internet, ale na otrzymanie zegarka konsumenci będą czekać kilka, a w ekstremalnych przypadkach kilkanaście tygodni. Sam zegarek pojawi się w „fizycznych” sklepach dopiero w czerwcu! A przynajmniej tak wynika z informacji zdobytych przez The Telegraph. O tym, że Apple Watch jest dostępny wyłącznie w wybranych krajach nie wspominamy.

Nikt, absolutnie nikt nie dorównuje Apple’owi

Jeżeli ktokolwiek jeszcze uważa, że Apple „się skończył” i że nie jest to już „globalny fenomen”, to grubo się myli. W tym momencie bowiem owa korporacja pozwala nam polizać loda przez szybkę. Możemy czytać o Apple Watch, oglądać jego reklamy. Ba, możemy nawet jednego przymierzyć w Apple Store. Kupić go jednak możemy wyłącznie przez Internet, a na paczkę czekać będziemy długie tygodnie.

W przypadku dowolnego produktu dowolnej innej firmy interpretowalibyśmy to jako wielką, frustrującą porażkę. Firmie nie udało się wprowadzić produktu na rynek, klienci się od niej odwracają, idą do konkurencji, a firma przeżywa kryzys. Ale nie Apple. Chcemy (jako ogół konsumentów) Watcha. Pożądamy go. I wybaczymy Apple niezaradność logistyczną, bo chcemy mieć ten cudowny gadżet.

apple-watch-33

Skąd te problemy? Możemy na razie wyłącznie zgadywać. Możliwe (choć mało prawdopodobne), że Apple faktycznie nie przewidział takiego popytu. Możliwe, że cała sytuacja to wyreżyserowany spektakl, mający jeszcze bardziej podgrzać atmosferę. Możliwe też, że podwykonawcy nie wywiązują się z zawartych umów z powodu jakichś problemów technologicznych.

Przyczyny tych problemów są intrygujące, ale na dobrą sprawę pozostają nieistotne. To Apple. Pojawił się na rynku z olbrzymim opóźnieniem, wykaszając z miejsca konkurencję. Znowu.

Czytaj również: Przymierzaliśmy Apple Watche w londyńskim Apple Storze – pierwsze wrażenia Spider’s Web

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement