Gdzie są te szybkie aktualizacje? W Motoroli coś poszło nie tak

News/Technologie 17.02.2015
Gdzie są te szybkie aktualizacje? W Motoroli coś poszło nie tak

Motorola zapewnia użytkowników Moto G pierwszej generacji, że otrzymają Lollipopa „w najbliższych tygodniach”. Sęk w tym, że… gdzieś już to słyszeliśmy.

Czysty Android wcale nie jest gwarancją najnowszej wersji systemu

Kwestia terminowości aktualizacji do Androida 5.0 pozostaje bardzo drażliwą. Za wyjątkiem kilku wybranych urządzeń, niemal nikt nie może się pochwalić obecnością lizaka na swoim telefonie.

Mogłoby się wydawać, że w przypadku Motoroli, tak szumnie chwalącej swój „bliski stockowemu” OS, problem fragmentacji urządzeń nie powinien istnieć, okazuje się jednak, że użytkownicy pierwszej Moto G mają powody do narzekań.

google-android-lollipop

Na początku tego roku Motorola obwieściła, iż wszystkie jej urządzenia otrzymają update „w najbliższym czasie”. W ostatnich dniach posiadacze Moto G raportowali, iż na ich urządzeniach pojawił się komunikat o konieczności posiadania najnowszej wersji Motorola Update Services App, aby przygotować telefon na nadchodzącą, nową wersję systemu. Kolejny raz obywa się jednak bez konkretnych dat, a „najbliższe tygodnie” to bardzo płynna granica czasowa.

W Motoroli coś poszło nie tak

Z pewnością nie tego spodziewali się konsumenci, decydując się na zakup produktów Motoroli. Obietnica terminowych aktualizacji rozbiła się o mur rzeczywistości, gdzie nawet Samsung i LG (do tej pory niesłynące z dbania o najnowszą wersję Androida na swoich urządzeniach) wyposażyły w Lollipopa swoje wybrane smartfony.

Biorąc pod uwagę fakt, iż tym razem nawet Nexusy nie otrzymały Lollipopa jako pierwsze w niektórych rejonach, ciężko zaprzeczyć, że Google naprawdę nie panuje nad swoim systemem.

Zwłaszcza mając w pamięci, iż nawet iPhony z 2011 roku otrzymały iOS 8 w dniu jego premiery.

Advertisement

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Advertisement
Advertisement