Czego można się spodziewać po Google Campus w Warszawie?

Artykuł/Biznes 05.06.2014
Czego można się spodziewać po Google Campus w Warszawie?

Niewątpliwie newsem dnia wczoraj była deklaracja Erica Schmidta z Google w sprawie organizacji słynnego Google Campus w Warszawie, który powstanie w ciągu najbliższego roku.

To spore wyróżnienie dla Polski i Warszawy, gdyż będzie to dopiero trzeci Google Campus na świecie, po obiektach tego typu w Londynie i Tel Avivie.

Jak pisał wczoraj na łamach Spider’s Web Piotr Grabiec:

Google Campus ma być w założeniu “nowoczesnym ośrodkiem dla startupów technologicznych” i umiejscowiony zostanie w Warszawie, a jego otwarcie związane jest z szeroko zakrojonymi działaniami giganta w ramach “programu wsparcia innowacyjności i przedsiębiorczości w Polsce i Europie Środkowo-Wschodniej”.

Google Campus to przestrzeń dedykowana dla startupów, gdzie mogą zjawić się twórcy najróżniejszych firm działających w branży internetowej i technologicznej. Startupowcy mogą pracować w modelu coworkingu, a pomagać mają im mentorzy oddelegowani do tego zadania przez Google i inne firmy zainteresowane rozwojem startupowego segmentu rynku.

Przedsmak tego, co już wkrótce powstanie w Warszawie możemy poczuć oglądając poniższe wideo relacjonujące wizytę polskiego startupowca i projekt managera przy projektach internetowych Pawła Sieczkiewicza w Google Campus w Tel Avivie.

W rozmowie ze Spider’s Web, Paweł mówi:

Campus to 2 piętra w nowoczesnym budynku w części biznesowej Tel Avivu. Odbywa się tam sporo eventów, co zresztą można zobaczyć na meetup.com. Bylem tam kilka razy i zawsze było minimum kilkadziesiąt osób. Można się śmiało dosiąść i popracować. Panuje tam atmosfera skupionej pracy. Mimo tego, że jest mnóstwo ludzi i luz, biegają zwierzęta, jedzenie za darmo, to raczej mamy tam do czynienia z ciszą, spokojem i stukotem klawiszy. W przerwach ludzie biorą puszkę coli, podchodzą do wielkich okien i patrząc w dal marzą o podboju świata.

Jestem przekonany, że polska scena startupowa zyska podobne – o ile nie lepsze – miejsce do pracy i wymiany doświadczeń/poglądów. Miejmy też wielką nadzieję, że z polskiego Google Campusa wyrośnie kilka wspaniałych projektów, które dorównają sukcesowi wielu izraelskich startupów.

A tym, którzy w przerwach pracy w warszawskim Google Campusie odpalać będą puszkę coli życzę, aby nie musieli marzyć o podboju świata, lecz by go podbijali!

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement