Jak obejść paywalla Wyborcza.pl (i innych serwisów Agory)?

Artykuł/Technologie 04.02.2014
Jak obejść paywalla Wyborcza.pl (i innych serwisów Agory)?

Przyznaję – trochę mam zgrzyt pisząc ten tekst, bo w zasadzie kibicuję ruchowi Agory, która zamknęła swoje treści prasowe w Internecie za paywallem. Z drugiej strony jeśli naprawdę wybitnie prosto jest obejść tego paywalla, to naszym blogerskim obowiązkiem jest zasygnalizowanie tego „problemu”.

Pierwsze co pomyślałem, gdy dowiedziałem się z wczorajszego tekstu Pawła Okopienia o ruchu Agory, było: ciekawe czy zadziała stary trick z wyszukiwarką Google, którym – nie ukrywam – od lat radzę sobie z paywallem mojego ulubionego źródła prasy biznesowej, „Wall Street Journal”.

Ruszyłem więc dzisiaj rano do serwisów Wyborcza.pl, Wyborcza.biz i Wysokieobcasy.pl, by sprawdzić, czy zadziała. No i… działa. Bez żadnych problemów.

Oto jak w banalny sposób obejść paywalla Agory:

Gdy już wyczerpie nam się darmowy limit 10 tekstów miesięcznie w serwisach, w których Agora zamknęła treści, zobaczymy komunikat o tym, że należy wykupić płatną subskrypcję. Co wtedy robimy?

Wyborcza - paywall, 1

Kopiujemy tytuł interesującego nas tekstu i wrzucamy w wyszukiwarkę Google. Na pierwszym miejscu pojawi się interesujący nas tekst.

Wyborcza - paywall, 2

Klik w niego przeniesie nas do pełnej jego treści. Nie musimy za nic płacić.

Wyborcza - paywall, 3

Sprawdziłem we wszystkich innych serwisach Agory objętych dziś paywallem. Ten trick działa wszędzie.

Zapewne zaraz w komentarzach pojawi się zarzut, że źle postępuję informując o tym. Tyle że, w tym przypadku naprawdę nie o to chodzi. Sprawa dostępu do treści za paywallem za pośrednictwem Google’a jest w zasadzie oficjalna. Podobnie zresztą jest z mediami społecznościowymi. Jeśli twój znajomy na Facebooku podzieli się linkiem do tekstu za paywallem, a twój limit już się wyczerpał, to i tak dotrzesz do pełnej jego treści.

Tak po prostu działa paywall prasowy, przy czym znacznie łatwiej jest go obejść działając samemu, w pojedynkę, z użyciem wyszukiwarki internetowej. W przypadku Facebooka i innych mediów społecznościowych potrzebne jest współgranie przynajmniej dwóch osób.

I tak sobie myślę, że jest trochę nie fair wymagać od ludzi płatności za treści prasowe w Sieci, podczas gdy bezpłatny dostęp do nich jest banalnie prosty.

Może po prostu trzeba zmienić zasady działania paywalla.

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement