To ostatnia konferencja, którą świat wybaczy Apple

Felieton/Technologie 22.10.2013
To ostatnia konferencja, którą świat wybaczy Apple

Żadnego zaskoczenia – tak najkrócej można chyba opisać to, jak prezentują się nowe… – zaraz, zaraz; tak przecież zacząłem moje podsumowanie konferencji Apple’a z 10 września tego roku, gdy pokazywano nowe iPhone’y. Niestety, tym razem możemy skierować w kierunku Apple’a te same słowa – żadnego zaskoczenia. Jest jednak dobra wiadomość – to ostatnia taka konferencja, którą świat wybaczy Apple’owi.

Cieńsze, szybsze, większe, mniejsze, ale więcej mogące – tak w dużym skrócie można ocenić najnowszą ofertę Apple’a zarówno w MacBookach, jak i iPadach. Po szczegóły dotyczące lekko unowocześnionych specyfikacji zapraszam do innych wpisów na Spider’s Web po konferencji Apple. Z marketingowego punktu widzenia nowe produkty Apple nie przynoszą istotnych nowości. Ba, zauważmy, że nowe iPady nie dostały najważniejszej nowości sprzętowej z nowych iPhone’ów – Touch ID. To symboliczne.

apple 4 ipad

Apple, jak to Apple, stosuje jednak bardzo istotny trick marketingowy, który pozwoli nowemu iPadowi błyszczeć na półkach sklepowych. Nazwa iPad Air sugeruje nie tylko coś zupełnie nowego z kategorii tabletu produkcji Apple’a, ale także nawiązuje do naprawdę dużej innowacji, jaką było wprowadzenie na rynek MacBooka Air – pierwszego ultrabooka, który zrewolucjonizował rynek komputerów PC. W żadnej mierze nowego iPada Air nie można nazwać ani nad wyraz innowacyjnym w stosunku do innych tabletów na rynku, a także poprzednich iPadów w ofercie Apple’a, ani nie jest to żaden nowy fenomen w portfolio. Ot, nowa nazwa. Jednak można być przekonanym, że przeciętni klienci ruszą do sklepu właśnie po nowego iPada Air.

Co ciekawe, Air w iPadach jest niejako odwróceniem tego, co ma miejsce w MacBookach, gdzie Air zarezerwowane jest dla mniejszego, lżejszego i bardziej poręcznego komputera w ofercie Apple’a. W przypadku iPada jest odwrotnie – Air jest tym większym i cięższym iPadem. Dziwne.

apple 3 mavericks

Cieszyć może darmowa aktualizacja systemu operacyjnego OS X Mavericks. Cieszyć mogą mocne aktualizacje aplikacji Apple’a z pakietu iWork oraz iLife, ale w obu przypadkach jest to tylko i wyłącznie defensywna odpowiedź Apple’a na to co robi konkurencja.

Gdzie są innowacje?

Podsumowując konferencję Tim Cook pokazał wszystko to, co w drugiej połowie 2013 r. zaktualizował Apple: wymienił portfolio iPhone’ów, iPadów oraz MacBooków. Zaprezentował też nowe wersje obu systemów operacyjnych rozwijanych przez Apple’a: iOS oraz OS X.

Niby rzeczywiście jest tego sporo. Niby Apple dotknął zmianami wszystkie najważniejsze elementy w swoim portfolio, a pominął te mniej istotne: iPoda, który chyba powoli będzie wylatywał z oferty Apple w ogóle oraz Apple TV. Niby to wszystko wymagało bardzo dużego nakładu pracy ludzkiej, jednak pozostaje spory niedosyt. Głównie dlatego, że chodzi o Apple – firmę, która przyzwyczaiła do tego, że średnio co 3 lata przeprowadza kolejną rewolucję, debiutuje w nowej kategorii sprzętowej, którą wywraca do góry nogami.

apple 2 macbook

Ostatnia wielka innowacja Apple miała miejsce w 2010 r. przy premierze pierwszego iPada. Na rynek wprowadzał go jeszcze Steve Jobs. Pod sterami Tima Cooka Apple dotychczas aktualizował to, co na rynek wprowadzał jego wielki poprzednik. Od debiutu iPada minęły już całe trzy lata, więc 2013 r. jest ostatnim rokiem, w którym świat finansowy, a także medialny wybaczy Apple’owi innowacyjną bierność.

2014 kluczowy

Przyszły rok będzie dla Apple i Tima Cooka kluczowy. W przyszłym roku już nikt nie daruje Apple’owi jedynie nowych iPhone’ów i iPadów. Apple będzie musiał zaprezentować produkty z nowej kategorii lub totalnie zmienić istniejące w ofercie produkty. Niech to będą zegarki, telewizory, albo nawet lodówki. W przyszłym roku Apple nie ma już wyboru – musi zacząć pokazywać nowości, bo inaczej coraz mniej osób będzie się nabierać na zgrabny PR wokół nowych iPadów, nawet jeśli nazwą je Air mini.

Jeśli miałbym więc znaleźć największy pozytyw wynikający z dzisiejszej konferencji Apple’a, to byłoby właśnie to, że to ostatnie tego typy wydarzenie, które świat wybaczy Apple’owi. Chciałbym wierzyć, że Tim Cook również zdaje sobie z tego sprawę.

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement