Nowe Chromebooki HP pokazują, czego brakuje w ofercie tych komputerów

News/Oprogramowanie 08.10.2013
Nowe Chromebooki HP pokazują, czego brakuje w ofercie tych komputerów

Gryzę nowego Chromebooka od HP, gryzę i nie wiem, jak go skomentować. Ten komputerek z ekranem 11 cali, ważący nieco ponad kilogram, zachwycił dziś mnóstwo osób. A ja nie rozumiem dlaczego. Wygląda jak plastikowa zabawka, oprócz ładowania za pomocą microUSB nie ma w nim nic ciekawego i zastanawiam się, czy ktoś nie robi mnie w konia tym nadmiernym entuzjazmem.

Uwielbiam Chromebooki. Przed kupieniem jednego dla siebie powstrzymuje mnie tylko bateria. Te obecne niestety nie potrafią wytrzymać na ładowaniu więcej niż 6 godzin. HP Chromebook 11 tego nie zmieni – podawany w specyfikacji maksymalny czas pracy to 6,5 godziny.

Zrzut ekranu z 2013-10-08 17:45:15

Wnętrznościami Chromebook 11 od HP nie różni się specjalnie od tego z przekątną 11,6 cali od Samsunga. Exynos 5250, 2 GB RAM, 16 GB SSD. Na zewnątrz HP zastosowało matrycę IPS o kątach widzenia nawet do 176 stopni, ładowarkę microUSB i plastikową obudowę z akcentami kolorystycznymi pojawiającymi się także pod klawiaturą, pod którą umieszczono głośniki. Obudowa nie ma żadnych śrubek i szczerze mówiąc przypomina nieco niegdysiejsze białe Macbooki.

hp chromebook 11 3

 

hp chromebook 11 2

Cena 280 dolarów, dostępność ograniczona, wysyłka po 20 października. W gratisie 100 GB w Google Drive, jak przy zakupie innych Chromebooków.

Owszem. Cena nie jest wysoka, a sprzęt wydaje się bardzo przyzwoity. Jeśli działa tak wydajnie, jak Chromebook z Exynosem od Samsunga, to jest to sprzęt jak najbardziej warty rozważenia, bo na tej półce dostanie podobnie szybkich i niezawodnych notebooków z innymi systemami operacyjnymi graniczy niemal z cudem.

O ile sprzęt jest przyzwoity i ma zaletę możliwości ładowania tą samą ładowarką, którą ładujemy smartfony (inne niż iPhone’y) i może trafić do osób młodych, którym zależy na wyglądzie, to nie ma co wpadać w zachwyt. Samsung z Chromebookiem o podobnej specyfikacji, z nieco większym ekranem, ale za to matowym, trafił w tę samą półkę cenową. Tyle, że jego sprzęt nie wygląda jak… Zabawka.

CB_large_thumb_06

Wiadomość o kolejnym tanim Chromebooku od kolejnego producenta jest dobra. Większa gama urządzeń z Chrome OS może poskutkować większą popularnością takich sprzętów. Jednak trochę przykre, że w kategorii Chromebooków dostajemy (przynajmniej ci, którzy lecą za granicę lub potrafią stamtąd sprowadzić sprzęt) do wyboru albo urządzenia kompaktowe w cenie poniżej 350 dolarów, które idą na wiele kompromisów i nie mają szans z konkurencją z drogimi, ale wciąż stojącymi kilka półek wyżej Ultrabookami, lub Pixela. Pixela, który jest cóż, dziwadłem.

Taki nowy HP Chromebook 14 może i kosztuje 300 dolarów, na baterii ma wytrzymać prawie 10 godzin, ale rozmiarowo przeczy trochę idei lekkości. Niemal 2kg to dużo jak na taki sprzęt.

Na razie w ofercie Chromebooków wciąż brakuje modeli za 500-600 a nawet i 800 dolarów, ale mogących konkurować z Ultrabookami czasem pracy na baterii (hej, to Chrome OS, on wiele nie wymaga!), designem i lekkością.

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement