Facebook narzucił zmiany i… pogorszył aplikację dla Windows Phone

Recenzja/Social media 11.10.2013
Facebook narzucił zmiany i… pogorszył aplikację dla Windows Phone

Oficjalny klient Facebooka dla Windows Phone nie jest przez niego opracowywany. Robi to, za błogosławieństwem Facebooka, sam Microsoft. Niestety, Facebook zaczął się wtrącać…

Windows Phone od samego początku miał oficjalnego klienta do przeglądania Facebooka, który, niestety, do najlepszych nie należał. Aplikacja stworzona przez Microsoft była… bardzo urodziwa. I to właściwie tyle, co można było powiedzieć dobrego na jej temat. Była powolna, niewygodna i oferowała bardzo podstawowe funkcje.

To jednak przez ostatnie kilka miesięcy zaczęło się zmieniać. Program napisano praktycznie od zera, jest on teraz naprawdę bardzo przyzwoitą aplikacją. Jest wygodnie, szybko, spójnie z resztą interfejsu Windows Phone, a brakujące funkcje zaczęły być uzupełniane.

Niestety, wraz z coraz większą popularnością systemu Windows Phone, „swoim” klientem zaczął interesować się Facebook. Zażądał on od Microsoftu, by aplikacja bardziej przypominała swoim wyglądem wersje dla Androida i iOS-a oraz mobilną, webową wersję serwisu. Stąd duże zmiany w interfejsie wraz z wersją 5.0 aplikacji.

Tyle że, niestety, na tym nie koniec. Edycja 5.0 była bardzo fajnym kompromisem pomiędzy stylistyką Facebooka a filozofią Modern UI. W opublikowanej niedawno wersji 5.1, znikają kolejne elementy interfejsu opracowanego przez Microsoft. Te dobre elementy.

Jak dotąd kontekstowe menu z dodatkowymi funkcjami obecne było na dolnej części ekranu, rozwijane przez charakterystyczne trzy kropeczki, jak we wszystkich innych aplikacjach dla Windows Phone (a przynajmniej tych, które trzymają się ogólnej stylistyki interfejsu Microsoftu). To bardzo logiczne umiejscowienie menu, ponieważ dużo łatwiej kciukiem sięgnąć do dolnej, niż do górnej części ekranu smartfonu. To właśnie dlatego pasek adresu w mobilnym Internet Explorerze jest na dole. Dlatego też owo menu również było na dole.

Doszedł licznik nieprzeczytanych postów, zniknęło dolne menu funkcyjne
Doszedł licznik nieprzeczytanych postów, zniknęło dolne menu funkcyjne

Facebook najwyraźniej się jednak uparł, i zamiast dolnego menu, mamy facebookowy panel w górnej części aplikacji. Niby drobiazg, prawda? Facebook to jednak usługa, z której znaczna część z nas, w tym niżej podpisany, korzysta bardzo często. To jedna z najważniejszych aplikacji w Sklepie Windows Phone, Google Play czy App Store. Oznacza to, że nawet najdrobniejsza zmiana na niekorzyść wkurza i powoduje irytacje. Co innego zmiany na lepsze, ale tu, za każdym razem jak chcę zrobić „coś więcej”, zamiast sięgać wygodnie kciukiem do dolnej części ekranu, muszę go prostować. A w przypadku urządzenia z dużym ekranem wręcz zmieniać sposób trzymania telefonu.

Ikona w lewym dolnym rogu pozwala na wysyłanie zdjęć rozmówcy
Ikona w lewym dolnym rogu pozwala na wysyłanie zdjęć rozmówcy

Na szczęście są też i zmiany na lepsze wraz z wersją 5.1. Aplikacja jest zauważalnie szybsza i nie łapie już irytujących przestojów na doczytanie kolejnych danych. Doszło też kilka nowych funkcji. Pojawił się licznik pokazujący ilość nieprzeczytanych postów, które pojawiły się od czasu, kiedy zaczęliśmy przeglądać „walla”. Uzupełniono też brak możliwości załączania zdjęć podczas wysyłania komuś prywatnej wiadomości. Można też w końcu z poziomu aplikacji udostępniać cudze zdjęcia i / lub je pobierać do pamięci telefonu.

W końcu!
W końcu!

Jak widać, funkcjonalnie app jest coraz lepszy i właściwie to nie mam już pod tym względem do niego jakichś większych zastrzeżeń. Szkoda tylko, że Facebook za wszelką cenę dąży do unifikacji klientów na wszystkie platformy. Rozumiem, że za tym idzie jakaś wizerunkowa strategia, ale tak jak Microsoft raczej nie jest nieomylnym projektantem interfejsów, tak niektóre pomysły ma na serio bardzo dobre. Szkoda, że w imię tego muszą iść pod nóż…

Maciek Gajewski jest dziennikarzem, współprowadzi dział aktualności na Chip.pl, gdzie również prowadzi swojego autorskiego bloga.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement