Google Image Search – mała rzecz, a cieszy

Felieton/Technologie 22.02.2013
Google Image Search – mała rzecz, a cieszy

Google Now i Google Search w Polsce to marna namiastka tego, czym jest i czym może być ta usługa na przykład w Stanach Zjednoczonych. Jednak i dla nas ma ona kilka ciekawych funkcji, które pojawiły się niemal niedostrzeżenie. Jedną z nich jest wyszukiwanie za pomocą aparatu.

Google Goggles, gdy pojawiło się już w zasadzie kilka lat temu i było niezłym pokazem możliwości Androida i Google. I tyle. Aplikacja rozpoznaje obrazy, QR kody, potrafi także rozwiązać Sudoku lub „przeczytać” tekst. Jednak to wciąż dodatkowa aplikacja, którą trzeba pobrać z Google Play. Na dodatek jej interfejs nie zachwyca.

Screenshot_2013-02-22-16-52-17

Jednak sama idea wyszukiwania za pomocą zdjęć zrobionych telefonem jest świetna. Dlatego nie dziwne, że w najnowszym Google Search (może było już wcześniej, ale wybaczcie, nie zauważyłam bo jakoś nie mówi się o tej funkcji) pojawiła się funkcja „Search with camera”.

Dzięki niej można na szybko wyszukać wiele rzeczy. Bawiąc się nią zrobiłam zdjęcia logotypom Google, Facebooka, Coca-Coli czy polskiego Tymbarka i wyszukiwanie zrozumiało o co mi chodzi. Rozpoznało także Big Bena, Mona Lisę, QR kod z baterii Samsunga, czy jakimś cudem plażę, którą skojarzyło z „Paradise Beach”. Pałacu Kultury nie udało się rozpoznać. Zresztą, zobaczcie sami – na takie pomysły wpadłam, czasem otrzymując dziwne wyniki, ale w większości całkiem poprawne:

Niby mała to rzecz, niby wcale nie taka istotna, ale w szerszym kontekście bardzo, bardzo ważna. Zintegrowane z systemem rozpoznawanie obrazu, wspomagające rozpoznawanie głosem i dawaniem gotowych odpowiedzi jest przyszłością wyszukiwania. Zamiast wklepywać zapytania ręcznie, wystarczy prosty gest i dzieje się magia – dostajemy odpowiedź.

Poza tym dla Google’a to świetny sposób na zbieranie informacji. Jeśli Google Search nie znajduje obrazu i nie potrafi przypasować go do żadnego hasła, prosi o o wpisanie go. Idę o zakład, że w ten sposób Google „uczy się” obrazów i haseł.

Ciekawostka, ale jak wygodna i ważna.

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement