Przekonałam się do dyktowania tekstu, wszystko dzięki Swype’owi

22.10.2012
Przekonałam się do dyktowania tekstu, wszystko dzięki Swype’owi

Nigdy nie lubiłam dyktować tekstu telefonowi. Zazwyczaj wszystkie narzędzia rozpoznawania mowy, choć coraz lepsze, potrafią poprzekręcać tekst, nie rozpoznać znaków i finalnie zawsze miewam wątpliwości, czy to z narzędziem coś nie tak, czy moja dykcja jest aż tak tragiczna. Jednak teraz znalazłam coś, co pokochałam, i zaczęłam dyktować teksty zwłaszcza tabletowi: nowy Swype.

Piotrek napisał o nim w zeszłym tygodniu, a ponieważ dawno nie sprawdzałam co tam u Swype’a, to pobrałam. Klawiatura jak klawiatura: dalej nie potrafię pisać z podpowiedziami, i choć synchronizacja słowików jest bardzo ciekawa, to np. na moim Galaxy Nexusie Swype wywala błąd i klawiatura wraca do standardowej, Androidowej. Na Nexusie 7 jednak nie zamienię Swype’a na nic, no chyba, że pojawi się coś z jeszcze lepszym rozpoznawaniem mowy.

Rozpoznawanie mowy Google jest dobre. Sprawdza się zwłaszcza przy krótkich frazach, np. tych, które wpisujemy w wyszukiwarkę. Korzystam z niego też do Google Now, by np. po angielsku zadać pytanie, wysłać notkę do siebie czy ustawić budzik. Jednak dyktowanie czegoś dłuższego, czy przykładowo odpowiadanie na wiadomości na komunikatorze za pomocą rozpoznawania mowy, bywa zdradliwe i często skutkuje głupimi błędami.

I tutaj wchodzi Swype. Zerknijcie na zrzut ekranu. Część na górze podyktowana przez Swype’a, na dole przez rozpoznawanie mowy Google’a. Różnica jest… Ogromna.

Przy dłuższych tekstach trzeba zwykle je poprawiać, jednak są to zazwyczaj drobne poprawki, które zajmują o wiele mniej czasu, niż pisanie ręczne, nawet z najlepszymi słownikami. To, czego brakuje Swype’owi najbardziej, to rozpoznawanie mowy i wprowadzanie tekstu w czasie rzeczywistym, jak w rozpoznawaniu od Google’a.

Takim sposobem przekonałam się do dyktowania. Wprawdzie obawy o to, gdzie wędrują moje słowa, wciąż pozostały, jednak pozostają podobne w przypadku pisania odręcznego, podczas gdy klawiatura podłączona jest do chmury. Szkoda, że inne rozwiązania od Nuance, twórców Swype’a, nie są u nas dostępne.

 

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement