12345
Loading ... Loading ...
4 30 ratings.

Swype Beta 1.3. Potężna aktualizacja najlepszej klawiatury na Androida

Swype to znana i lubiana klawiatura dla systemu Android i mój osobisty numer jeden na liście. Po wczorajszej aktualizacji jest to już program praktycznie idealny. Sam używam jej od blisko roku, i mogę szczerze polecić ją każdemu, kto pisze na smartfonie więcej niż dwa SMSy dziennie. Ostatnia wersja wprowadza między innymi długo oczekiwaną synchronizację słownika, kilka skórek oraz nowe tryby dla tabletów.

Jeśli chodzi o klawiatury w Androidzie, nigdy nie mogłem używać tej zwykłej, systemowej. Z preinstalowanych jedyną akceptowalną dla mnie była ta obecna w HTC Sense, ale w czwartej wersji nakładki zmieniła się niestety na gorsze. Całkiem niezłą i często polecaną propozycją jest płatny Swiftkey, ale nigdy nie umiałem się do niego przekonać. Zawsze po kilku godzinach wracam do ulubionego Swype, bo jest po prostu dużo wygodniejszy do pracy nad tekstem. Niedawno tę klawiaturę przejęła firma Nuance, która rozwija ją w bardzo dobrym kierunku.

Chociaż pełna wersja klawiatury Swype preinstalowana jest na kilku smartfonach, to nie jest to jedyny sposób aby z niej skorzystać. W przeciwieństwie do Switfkey i innych popularnych klawiatur, nie znajdzie się jej jednak w Google Play. W celu instalacji należy udać się z poziomu smartfona na stronę producenta, założyć konto, pobrać plik .apk i postępować zgodnie z poleceniami na ekranie. Ponieważ Swype jest bezpłatny, trzeba pogodzić się z tym, że jest on wydany jako “wieczna wersja beta”. Sami twórcy zapowiedzieli, że klawiatura taką betą pozostanie, nie należy się spodziewać jej w sklepie Google Play.

Jednak wbrew nazwie, jest to w pełni używalny i kompletny program. O ostatniej, dość sporej aktualizacji Swype, pisał Mateusz. Pojawiły się nowe tryby wprowadzania tekstu, w tym pismo odręczne i rozpoznawanie głosu. Jestem zaskoczony, gdyż teraz w języku polskim działa to znacznie lepiej, niż natywne rozwiązanie Google, wyłapując bez problemu nawet cyfry, kropki i znaki zapytania.

Klawiaturę Swype wyróżnia innowacyjny sposób wprowadzania tekstu: słowa można tworzyć poprzez pociągnięcie palcem po ekranie od litery do litery, bez konieczności odrywania palca od ekranu. Nie każdemu musi to pasować, ale sporo osób zapomina, że ze Swype można korzystać tak samo jak z dowolnej innej, klasycznej klawiatury.

Dla mnie najważniejszą funkcją Swype nie jest jednak pisanie bez odrywania palca, a gesty. W końcu wszystkie możliwe do wykonania kombinacje zostały umieszczone w liście dostępnej w menu programu, więc wspomnę o tych najważniejszych: przeciągnięcie palcem od klawisza Swype do literek A, C, X oraz V, wykonuje komendy analogiczne do tych znanych z komputera: zaznacz wszystko, kopiuj, wytnij, wklej. Nie muszę chyba tłumaczyć, jak drastycznie przyspieszają one pracę nad tekstem?

Pora jednak opisać dzisiejsze nowości w wersji 1.3. Pierwsze co rzuciło mi się w oczy, to ekran edycji, który doczekał się liftingu i jest teraz bardziej przejrzysty. Nadal wywołuje się go poprzez przeciągnięcie palca od klawisza Swype do klawisza symboli, a z jego poziomu można nawigować po tekście za pomocą strzałek. Pozwala także dokładnie zaznaczać wybrany fragment, bez potrzeby celowania palcem.

Bardzo istotna jest też możliwość backupu i synchronizacji swojego słownika między urządzeniami. Do tej pory każdorazowa aktualizacja lub czyszczenie danych w telefonie skutkowała usunięciem wszystkich wprowadzonych słów, a klawiaturę trzeba było uczyć stylu pisania od nowa. Rejestracja urządzenia do synchronizacji odbywa się poprzez wysłanie przez Swype wiadomości na adres email z krótkim kodem, który następnie trzeba wprowadzić w aplikacji.

Dopiero jutro będę miał możliwość przetestowania Swype w wersji na tablety, ale doczekała się ona ciekawych usprawnień. Oprócz standardowego widoku można wyświetlić klawiaturę w postaci małego, przesuwanego okna (było to dostępne na niektórych urządzeniach), a także podzieloną na dwie części pod kciuki. Nie mogę się doczekać, aż sprawdzę te rozwiązania w praktyce.

Dość ciekawie zapowiada się też tryb “społecznego słownika” o nazwie hotwords. W opcjach można zgodzić się na dodawanie do słownika wyrażeń, których używają użytkownicy na całym świecie. Twórcy w swoim komunikacie o nowej wersji podają jako przykład Gangam Style. W momencie, gdy nowa nazwa własna stanie się popularna, sama przywędruje do aplikacji, a użytkownik nie będzie musiał dodawać jej samemu. Co prawda nie skorzystają z tego udogodnienia hipsterzy, którzy zawsze będą wiedzieć o wszystkim cool, zanim to będzie cool, ale cała reszta użytkowników, przynajmniej tych anglojęzycznych, doceni tę nowość.

Ostatnim świetnym pomysłem było dodanie możliwości wyboru skórek. Nawet nie chodzi o to, że podstawowa jest brzydka, ale po prostu mi się już do bólu opatrzyła. Przyda się nieco odmiany, a także możliwość skorzystania z białej wersji. Dostępnych jest dziesięć różnych skórek, a czego zaledwie kilka nie razi w oczy, ale i tak jestem zadowolony z wyboru.

Swype jest zawsze pierwszą aplikacją, którą instaluję na smartfonie. Ponieważ dużo na nim piszę, a jeszcze więcej wprowadzam do tekstów poprawek, wygodna klawiatura jest kluczowa. Program od Nuance, nie dość że jest darmowy, to z każdą aktualizacją wprowadza naprawdę przydatne udogodnienia i coraz więcej możliwości personalizacji. Polecam przetestowanie tego programu nawet zapalonym użytkownikom Swiftkeya, bo Swype potrafi miło zaskoczyć.

Po wprowadzeniu ostatnich nowości nie mam już żadnych życzeń do twórców programu, oprócz jednego: aby mojej ulubionej klawiatury, przez zwykłą nadgorliwość, po prostu nie popsuli.

Obserwuj nas na Twitterze, polub na Facebooku lub dodaj do czytnika RSS.

Sprawdź, dlaczego Spider's Web wybrał Oktawave Odbierz 25 zł na start swojego projektu w chmurze Polub nas na Facebooku

Reklama