Microsoft Surface – mnóstwo intrygujących pytań

19.06.2012
Microsoft Surface – mnóstwo intrygujących pytań

Muszę przyznać, że premiery Microsoftu z poprzedniej nocy bardzo mnie zaskoczyły. Nie wierzyłem bowiem, że Microsoft zdecyduje się wydać tablety sygnowane własną marką – to przecież zwrot o 180 stopni w rynkowej strategii, a takowe zazwyczaj nie odbywają się bez ofiar. Wydaje się, że od wczoraj możemy datować nowy rozdział w historii firmy Microsoft – w końcu po ponad 30 latach od powstania, firma z Redmond zdecydowała się wydać swój pierwszy komputer. Tak – pierwszy komputer.

Nie chodzi nawet o sam sprzęt, którego realną wartość rynkową, a w tym przede wszystkim potencjał na godnego rywala iPada, poznamy dopiero wtedy, gdy będzie można go poużywać, chociaż w pierwszym momencie, gdy zobaczyłem tablet Surface przyszedł mi na myśl śmieszny komentarz na Twitterze Horace’a Dediu z Asymco, gdy Apple prezentował drugiego iPada o tym, że do SmartCover dokupi sobie iPada 2. Tak samo tutaj pomyślałem ja – do Type Cover, bądź Touch Cover kupię sobie Surface’a, bo zdecydowanie ciekawiej od samego tabletu wygląda to, w jaki sposób Microsoft obmyślił kontekst jego użycia.

W moim odczuciu to największy potencjał tabletu Surface – sposoby, w jakich przyjdzie go używać dzięki klawiaturze służącej jednocześnie jako ochrona ekranu przy przenoszeniu oraz podstawce, dzięki której urządzenie nie będzie wymagało tego, by trzymać je dłonią, mogą być daleko różne od tego, do czego używa się dziś iPada. Tablet Apple’a służy dziś w zdecydowanej większości do rozrywki i bardziej intymnego (przez co bardziej atrakcyjnego) kontaktu z urządzeniem komputerowym; tablet Microsoftu ma potencjał bycia urządzeniem w pełni produktywnym. Powoli zaczynam rozumieć reklamowy slogan Microsoftu, który odrzucając słynne post-PC lansowane przez Apple’a, promował swoje ‚beyond PC’, czyli ‚poza komputer osobisty’.

Znacznie więcej bardzo intrygujących pytań związanych jest jednak ze strategią biznesową Microsoftu:

Czy Microsoft będzie teraz konkurentem hardware’owym we własnym software’owym ekosystemie?

Podobnie jak wcześniej Google, Microsoft zdecydował się wejść jako gracz sprzętowy na rynek swojego własnego oprogramowania. To decyzja niezwykle odważna, by nie powiedzieć arogancka. Steve Ballmer może sobie opowiadać, że o swoich planach informował partnerów hardware’owych odpowiednio wcześniej i że przyjęli to ze zrozumieniem, ale każdy rozsądnie myślący menadżer w HP, Acerze, Asusie, Toshibie, Lenovo, Dellu, czy Samsungu musiał zacząć myśleć o alternatywie. Pytanie, czy takowa w ogóle istnieje.

Po co Microsoftowi dwa tablety z linii Surface?

Jak wiemy, Microsoft wyda dwa tablety z linii Surface – jeden oparty na architekturze czysto mobilnej od ARM, a drugi na tej znanej z komputerów klasy PC, czyli od Intela. Abstrahując od nie do końca oczywistych różnic funkcjonalnych – model Surface RT bardziej jako typowy tablet, a Surface Pro jako quasi-ultrabook, da się tu wyczuć naturalny konflikt marketingowy. Pomimo zapewne różnych cen obu typów tabletów Surface, zapewne wiele zwykłych konsumentów będzie się mylić, a to w prostej linii prowadzi do niezadowolenia.

Dlaczego Microsoft zdecydował się na ponowne wykorzystanie marki Surface?

Mimo iż marka Surface nigdy nie przedostała się do świadomości przeciętnych konsumentów, to jednak swego czasu sygnowany był nią inny projekt Microsoftu – interaktywny, dotykowy stół. Microsoft oficjalnie nigdy nie zabił tego projektu – co więcej, na targach CES 2012 mogliśmy oglądać nową wersję interaktywnego stołu Surface przygotowaną we współpracy z Samsungiem. O co więc tu chodzi? Tego do końca nie wiadomo. Wiadomo natomiast, że jest marketingowy miszmasz.

Co z Nokią?

W kontekście tabletu Surface, to pytanie jest o tyle zasadne, że przyszłość istnienia firmy Nokia zależy w coraz większym stopniu od Microsoftu, a będąc bardziej konkretnym – od sukcesu Windowsa 8. Gdyby Microsoft chciał odpowiednio pomóc swojemu głównemu partnerowi na rynku mobilnym, to wzorem Google’a pozwoliłby wyprodukować tablet Surface Nokii. Wtedy mielibyśmy czytelny sygnał – tak, Nokia to nasz ważny partner, produkujemy z nią tablety Surface, które są poglądowymi tabletami z Windows 8. Widocznie Microsoft nie dba o Nokię tak, jak Nokia dba o Microsoft.

Dlaczego Microsoft nie podał cen tabletów?

Jeśli Microsoft zdecydował się zostać graczem hardware’owym, to chyba zapomniał odrobić podstawowego zadania domowego. Producenci hardware’owi podają planowane ceny swoich premier, mimo iż pokazują je na kilka miesięcy przed ich debiutem na półkach sklepowych. Microsoft ograniczył się tylko do enigmatycznego stwierdzenia, że ‚będą kosztować w granicach innych topowych tabletów na rynku’. Nie wiadomo jednak czy to oznacza ceny zbliżone do iPada (niższe), czy zbliżone do planowanych premier tabletów z Windows 8 od alternatywnych producentów (droższe). Jako potencjalny nabywca tabletu Surface czuję się zawiedziony brakiem informacji o cenach. Zapewne nie ja jeden.

To tylko kilka z najbardziej palących pytań związanych z odważnym ruchem Microsoftu. Można być jednak przekonanym, że odpowiedzi na nie będą determinować nie tylko sukces rynkowy samych tabletów, ale także stosunków Microsoftu ze swoimi partnerami biznesowymi.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement