Pentagon stawia na BlackBerry OS 7, przestańmy więc pisać, że RIM to „trup”

10.05.2012
Pentagon stawia na BlackBerry OS 7, przestańmy więc pisać, że RIM to „trup”

Nie ma dnia, w którym nie widziałbym, jak jakiś znany na świecie bloger nie pisałby o upadku Nokii i Research in Motion. Fajne, nośne, klikalne tematy. Tymczasem tak jak faktycznie tym firmom nie wiedzie się najlepiej, tak obie do upadku mają jeszcze daleką drogę. Twórcy BlackBerry, na ten przykład, od dziś mogą się chwalić, że są tak dobrzy, że to właśnie ich wybrał Pentagon.

BlackBerry ma duży problem. Konkurencja sprzedaje dużo więcej urządzeń, deweloperzy wyraźnie preferują Androida i iPhone’a nad resztę. Wartość firmy spada, udziałowcy się niecierpliwią, tragedia na całego.

Tragedia, owszem. Ale nie upadek. Rozwiązania BlackBerry są w wielu przypadkach ułomne, szczególnie, jeśli spojrzymy na klienta indywidualnego. Ale jeżeli chodzi o korporacje i instytucje rządowe, to BlackBerry wciąż błyszczy na tle konkurencji. I wygląda na to, że błyszczeć będzie.

Amerykański Departament Obrony właśnie zatwierdził najnowsze smartfony Research in Motion jako dopuszczone do użytku wewnątrz instytucji. Tak, mowa tu o  najnowszych smartfonach z systemem operacyjnym BlackBerry OS 7. Sześć modeli, po rygorystycznych testach, zostało wybranych jako najlepsze i najbezpieczniejsze do zastosowania w Pentagonie. Ciężko wyobrazić sobie lepszą reklamę.

Instytucje tej rangi jak Pentagon rzadko wdrażają nowości sprzętowe i software’owe. Z bardzo prostej przyczyny: to zbyt ryzykowne i niebezpieczne. Nowe oprogramowanie, mimo iż zazwyczaj lepsze, wydajniejsze czy wygodniejsze, często ma drobne problemy ze stabilnością czy zabezpieczeniami. Na tyle drobne, że nieistotne dla Kowalskiego. I niedopuszczalne w korporacjach, agencjach wywiadowczych czy instytucjach rangi militarnej.

Mimo to względnie świeży BlackBerry OS 7 przeszedł wszystkie testy Pentagonu i sprostał wszystkim wymaganiom. Research in Motion przedłuża więc kontrakt z największym pracodawcą na świecie (w Departamencie Obrony aktywnych jest ćwierć miliona urządzeń BlackBerry) i bez najmniejszej wątpliwości bardzo prestiżowym

Nie oznacza to, że RIM jest bezkonkurencyjny. Departament Obrony tworzy też własny system operacyjny. Ma być to bardzo mocno zmodyfikowana wersja Androida, z dodatkowymi mechanizmami zabezpieczającymi. To jednak odległa przyszłość. Póki co, to Research im Motion będzie się opiekować rządowymi telefonami i danymi. Zresztą, tak już na marginesie, prezydent USA, Barack Obama, również najwyżej ceni sobie smartfony właśnie tej firmy.

BlackBerry OS 7 to też jedyna platforma w amerykańskich instytucjach, na której odblokowane są dodatkowe, „potencjalnie niebezpieczne” funkcje, takie jak NFC, rozszerzona rzeczywistość czy wyszukiwanie głosowe.

Wartość akcji Research in Motion spadła w przeciągu roku o 73 procent. Mimo to, jak widać, radzą sobie nieźle jak na „trupa”.

Maciek Gajewski jest dziennikarzem, współprowadzi dział aktualności na Chip.pl, gdzie również prowadzi swojego autorskiego bloga.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement