Nie ma TP, jest Orange, a rebranding i oferty bez limitu głowy nie urywają
Ostatnia wojna na oferty “bez limitu”, którą zapoczątkował Play, jest nadmuchana, bo realnie patrząc dotyczy tylko klientów indywidualnych, którzy płacili za telefon ponad 80 złotych miesięcznie, sami kupują sobie telefony i dzwonią bardzo dużo (lub dają się się nabrać na ładne słowa). Dodatkowo 79,99 zł za brak limitów to pic na wodę, bo chcąc korzystać z czegoś więcej, niż tylko połączeń i SMS-ów do sieci komórkowych i tak trzeba dopłacić. No, a jak dodać jeszcze, że nowi klienci płacą drożej, to okazuje się, że ciekawie nie jest... Jednak magia marketingu robi swoje i dziś Orange zaprezentował ofertę “no limits” dla klientow indywidualnych. To jednak szczegół, bo przy okazji zniknęła marka TP. Telekomunikacja Polska, TP, w końcu po kilku latach oczekiwania zmienia się całkowicie w Orange.
