Google Drive w przyszłym tygodniu? Google ma szanse poruszyć rynek

17.04.2012
Google Drive w przyszłym tygodniu? Google ma szanse poruszyć rynek

Według The Next Web Google Drive ma oficjalnie wystartować już w przyszłym tygodniu. Darmowa wersja ma oferować 5 gigabajtów przestrzeni na serwerach Google’a i oczywiście umożliwiać kupno dodatkowych gigabajtów. TechCrunch za to dotarł do aplikacji Google Drive, która jednak w tym momencie jest bezużyteczna, przynajmniej do czasu aktywowania Drive na koncie. Start w przyszłym tygodniu jest bardzo prawdopodobny, tym bardziej, że mówi się o nim od dawna. Warto czekać, bo Google ma szanse zatrząść rynkiem.

Po ostatnich krokach związanych z integracją Google+ z coraz większą ilością usług można spodziewać się, że Google Drive też będzie zintegrowany z GMailem, Plusem, Talkiem czy YouTube. To stawiałoby Drive na pozycji z mocną przewagą nad konkurencją – żaden inny dostarczyciel usług chmurowych nie ma takiego portfolio popularnych i używanych na co dzień przez miliony narzędzi. Już teraz załącznikami z GMaila można dzielić się na Google+ lub rozpocząć Hangouta z poziomu strony filmu na YouTube.

Można więc spodziewać się, że Google Drive będzie korzystał z takich możliwości i zaskoczy mnogością funkcji. Jednak jeśli Google o tym nie pomyślał albo przerosło go to, przynajmniej na starcie, technicznie, to Drive będzie po prostu kolejnym, jednym z dziesiątek narzędzi do synchronizacji plików w chmurze.

I to moja największa obawa. Google w przeszłości już nie raz udowadniał, że potrafi zgubić gdzieś po drodze sens istnienia świetnie zapowiadających się usług, których było już naprawdę dziesiątki. Wydaje się, że od tego czasu w Google’u zaskoczyło, że w końcu jest pomysł na to, jak połączyć portfolio w ramach jednego konta, dla którego Google+ ma być miejscem centralnym.

Mimo wszystko Drive może zaskoczyć, a na dodatek sprowadzić nad głowę Google’a czarne chmury. Ujednolicenie regulaminu, wykorzystywanie w wyszukiwaniu innych usług Google’a, niemal konieczność zakładania konta na Google+ przy zakładaniu GMaila sprowadzają na koncern zainteresowanie regulatorów rynku, zarówno w Stanach Zjednoczonych i Europie. Google podobno jest monopolistą, który wykorzystuje przewagę w postaci najpopularniejszej, zostawiającej konkurencję daleko w tyle, wyszukiwarki, promuje swoje własne usługi wewnątrz swoich własnych usług i blokuje konkurencję. Podobno.

Nie chcę złorzeczyć, ale Google Drive może być kroplą, która przeleje czarę regulatorskiej goryczy. Jeśli faktycznie Drive będzie zintegrowany z pozostałymi usługami, to dotknie bardzo delikatnej kwestii przechowywania danych, prywatnych danych użytkowników, które potem wykorzystywane będą w innych usługach. Jeśli Google nie zintegruje Drive w żaden sposób, to straci świetną okazję do wyprzedzenia konkurencji.

“Jeśli, jeśli”. Jaki będzie Google Drive przekonamy się pewnie w przyszłym tygodniu. Byle Google kolejny raz nie udowodnił, że ma świetne pomysły, ale z wykonaniem ich już bywa gorzej.

 

*grafika The Next Web 

Advertisement

Dołącz do dyskusji

Advertisement
Advertisement