7 wad interfejsu Windowsa 8 Consumer Preview

02.03.2012
7 wad interfejsu Windowsa 8 Consumer Preview

7 wad interfejsu Windowsa 8:

Brak centrum powiadomień. Ubuntu czy Mounatin Lion wprowadzają funkcje, które są naprawdę przydatne – powiadomienia, które są klikalne gdy wyświetlają się na ekranie, ale do których można wrócić i wyświetlić ich pełną listę. Dzięki temu ma się kontrolę nad tym, co dzieje się w systemie i to w jednym, konkretnym miejscu. Windows Phone też ma powiadomienia rozwiązane całkiem ciekawie, jednak jeśli nie zdążymy ich kliknąć, to znikają gdzieś w czeluściach systemu i jeśli nie dotyczą interaktywnych kafelków, to możemy zapomnieć o szybkim dotarciu do nich. Powiadomienia można tylko włączyć lub wyłączyć.

Traktowanie Aero jako jednej z aplikacji. Sercem Windowsa 8 jest interfejs Metro. Chociaż wciąż mamy okazję pracować w dobrze znamym środowisku desktopowym, to jednak cały system traktuje je jako jedną z aplikacji. Czyli na przykład mając otworzone 3 aplikacje Metro i desktopa z kolejnymi trzema “tradycyjnymi” aplikacjami, to na podglądzie działających aplikacji dostaniemy tylko cztery pozycje. Dotarcie więc do konkretnego programu na Aero pochłania więcej klików. To może być denerwujące, zwłaszcza w kontekście tego, że aplikacje na Aero mają przecież ogromne możliwości i są w pełni funkcjonalne, a aplikacje Metro niestety wciąż są mocno ograniczone.

Niespójność interfejsu Metro. Niektóre aplikacje Metro posiadają przycisk “wstecz”, który pozwala na prostą nawigację pomiędzy różnymi ekranami jednej aplikacji – tak jest na przykad w Muzyce czy grach Xbox Live. Za to inne pozycje od samego Microsoftu, jak na przykład Mail, nie mają tego przycisku i trzeba nawigować w nich za pomocą prawego kliknięcia a następnie wybrania konkretnego miejsca. Po tworzeniu systemu od nowa, zwłaszcza w czasach, gdy mówi się o tym, ze spójność interfejsu w całym systemie jest bardzo ważna, można spodziewać się więcej. Takie niekonsekwencje wprowadzają chaos.

Brak samouczka czy wskazówek. Wprawdzie to wciąż Consumer Preview, ale jakieś “tips” by się przydały, bo nawigacja po systemie jest naprawdę zmieniona i ciężko samemu odkrywać wszystkie jego smaczki, funkcje i ułatwienia.

Nieprzemyślana belka otwartych aplikacji. Sam jej pomysł jest bardzo dobry, jednak podgląd aplikacji ogranicza się do 6 ostatnio używanych pozycji. Nie da się ich przewinąć i dotrzeć do wcześniejszych. Problem, i to spory, może sprawiać też brak podpisów. Wiele z aplikacji Metro ma bardzo podobny układ i kolorystykę, przez co są często nie do odróżnienia i trzeba klikać “na czuja”.

Dwa Internet Explorery w jednym systemie. Ta przeglądarka w Windowsie 8 istnieje w dwóch wersjach – Metro i Aero. Obie różnią się od siebie praktycznie wszystkim, jedna nie obsługuje Flasha i jest typowo mobilna, druga typowo desktopowa. To bardzo chaotyczne, i chociaż wiemy, dlaczego Microsoft tak postępuje, to mimo wszystko jest to trochę dziwne. Zwłaszcza, że pierwszy widok to ekran Metro ze skrótem do IE, więc wydaje się, że to jedyna przeglądarka.

Marnotrawienie przestrzeni w imię przejrzystości. Przejrzystość to najbardziej pożądana dla końcowego użytkownika cecha systemu operacyjnego. Czy Windows 8 jest przejrzysty postaram się napisać w dłuższej recenzji po weekendzie, jednak z pewnością zawiera mnóstwo niewykorzystanych przestrzeni. W pewnych miejscach jest to już przesadne – o ile na tablecie pewnie będzie wygodne, o tyle na tradycyjnym laptopie mocno ogranicza funkcjonalność. Na przykład aplikacja mailowa. W podglądzie folderu widać tylko 7-8 nagłówków wiadomości, co na ekranie 13,3 cala może być irytujące. Tak jest w wielu miejscach systemu.

Pamiętajmy jednak, że to wciąż wersja Consumer Preview. Mam nadzieję, że wady te zostaną w jak największym stopniu wyeliminowane.

 

A żeby nie było tak nieprzyjemnie, to niedługo opiszę też zalety interfejsu Windowsa 8.

P.S. Tutaj jeszcze ciekawy dowód na to, że Windows 8 to już era prawie post PC:)

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement