MWC 2012: Samochód pod kontrolą Twojego smartfona

29.02.2012
MWC 2012: Samochód pod kontrolą Twojego smartfona

Za tydzień rozpoczyna się salon motoryzacyjny w Genewie. To jedna z najważniejszych imprez w branży samochodowej w ciągu całego roku. Jednocześnie właśnie trwa Mobile World Congress, czyli najważniejsza impreza związana z rynkiem telefonii komórkowej. Dziś trudno nie zauważyć, że smartfony wpływają na pozostałe urządzenia z których korzystamy na co dzień. W ten sposób samochody stają się największymi stacjami dokującymi.

Jeszcze kilka lat temu by posiadać nawigację samochodową czy telefon na pokładzie musieliśmy wydać dodatkowe kilkanaście tysięcy na zintegrowany system. Dziś technologie poszły zdecydowanie na przodu, a świat został zalany przez miliony tanich nawigacji satelitarnych oraz smartfonów gdzie za kilkaset złotych dostaniemy telefon z Androidem, oryginalnym zestawem map oraz porządny zestaw Bluetooth. Niestety takie rozwiązanie jest tylko półśrodkiem w stosunku do zintegrowanych systemów.

Wiodący producenci dostrzegają potencjał jaki kryje się w zintegrowaniu telefonu z komputerem pokładowym samochodu. Integracja  ta powinna przede wszystkim gwarantować użytkownikowi bezpieczeństwo podczas jazdy oraz wygodny sposób na czerpanie informacji o aktualnym stanie pojazdu. W ostatnim czasie ciekawe propozycje przedstawił Mercedes, Ford oraz Toyota.

Mercedes zapowiedział zintegrowanie swojego systemu z Siri to oznacza wygodne sterowanie pewnymi funkcjami za pomocą głosu. To właśnie to rozwiązanie sprawdza się wyśmienicie właśnie w samochodzie. Już dziś wysłanie SMSa dzięki Siri jest znacznie bezpieczniejsze niż jakiekolwiek próby zrobienia tego ręcznie, co podobno praktykują tysiące osób na świecie narażając na nieszczęśliwe zdarzenia siebie i wszystkich dookoła. Nowy interfejs Mercedesa to nie tylko współpraca z Siri czy nawigacja  Garmina, ale także integracja z portalami społecznościowymi, wyszukiwanie Google czy też inne aplikacje, które użytkownik sam będzie mógł zainstalować w Drive Kit Plus. Całością będzie można kontrolować za pomocą urządzeń z iOS, na szczęście Niemiecki producent zapowiada rozwój technologii i w 2013 system ma być obsługiwany także przez smartfony Nokii, HTC oraz Samsunga.

Toyota natomiast zamierza ściśle współpracować z Samsungiem. W smartfonach Koreańczyków dostępna będzie aplikacja Samsung Mobile Car Application, która pozwoli synchronizować telefony z Androidem z IVI czyli in-vehicle-infotainment. Dzięki temu smartfon stanie się dodatkowym ekranem informacyjnym, a system wbudowany w samochód zyska dostęp do aktualniejszych informacji drogowych dzięki mobilnemu internetowi z telefonu. Jednak to rozwiązanie jest jeszcze dalekie od pełnego wdrożenia. 

Dobrą wiadomość dla osób chcących wkrótce nabyć samochód ma Ford. Niebawem rozwiązania znane z modeli tego amerykańskiego producenta z jego rodzimego rynku zostaną wprowadzone do modeli na Europę. Ford zamierza do 2015 roku dostarczyć trzy i pól miliona samochodów z systemami SYNC oraz App Link na rynek starego kontynentu. Pierwszym modelem wyposażonym w najnowsze interaktywne rozwiązania koncernu będzie B-MAX.

Niestety systemy prezentowane przez koncerny są nie tylko wspaniałym udogodnieniem, ale także problemem. Bezsensem jest dobieranie samochodu do posiadanego telefonu lub odwrotnie. Dużym problemem przy systemach montowanych w samochodzie jest żywotność pojazdu. W końcu większość z użytkowników aut nie zmienia ich co rok – dwa jak telefon, tylko korzysta z nich znacznie dłużej. Nawet pojazdy służbowe eksploatowane są przez przynajmniej trzy lata, a często pięć. W dodatku od czasu zakupu samochodu do momentu w którym zmieniamy go na kolejny model świat technologii się zmienia, a system w samochodzie przestaje współpracować z nowymi telefonami tak, jak powinien.

Wszystkie te systemy nadal są niezwykle drogie i dostępne na ogół jedynie w najwyższych wersjach wyposażenia samochodu. Często bywa tak, że najsłabiej doposażone wersje mogą zapomnieć nawet o wejściu USB w radiu, odtwarzaniu MP3 czy zwiększającym bezpieczeństwo wmontowanym w standardzie zestawie Bluetooth. Oczywiście do każdego z samochodów można włożyć inne radio przez co np. stracimy sterowanie z poziomu kierownicy, dołączyć zewnętrzną nawigację na szybie ale to psuje estetykę itd.  Z drugiej strony samochody bez „wypasionej „elektroniki zdają się być znacznie bardziej niezawodne.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement